dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Jestem przerażona, potrzebuję jakiejś sensownej rady, co dalej, bo to mnie po prostu przerasta. Mam ledwo skończone 17 lat, mój chłopak też, oczywiście uprawialiśmy seks, jak większość nastolatków (nie myślcie, że takie rzeczy są dla nas obce, o nie), ale coś musiało pójść nie tak, bo jestem w ciąży. Nie wiem, co się stało, może guma była jakaś lewa, no nieważne, w każdym razie jestem w ciąży. I całkiem nie wiem, co robić.

Pytanie brzmi - co dalej? Mama mnie dosłownie zabije, ona jest przekonana, że ja chodzę co niedzielę do kościoła, a seks widziałam najwyżej w telewizji, każe mi rodzić to dziecko i na pewno odizoluje chłopaka ode mnie, a my się naprawdę kochamy. Jeśli chciałabym zrobić aborcję, to nawet nie wiem jak i gdzie, przecież to nielegalne, a na pewno kosztuje kupę kasy, skąd mam na to niby wziąć? A może zostawić to dziecko? Ale jak ja o tym powiem rodzicom? Moja mama jest naprawdę surowa, nie zniesie tego albo zrobi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zanim zaczniecie hejtować, zastanówcie się, czy sami jesteście tacy kryształowi, szczególnie faceci, których zazwyczaj klepie się po pleckach, jak to oni nie "zaliczają" dziewczyn, a jeżeli to działa w drugą stronę, to nagle święte oburzenie, że jak to tak można, uprawiać seks z różnymi ludźmi. No można. I tak ja właśnie zrobiłam, miałam przygodny seks z trzema facetami i nie jestem w stanie określić, kiedy mogłam zajść w ciążę, bo było to w krótkim okresie czasu.

Jestem w ciąży i nie wiem, co robić, bo badania genetyczne wymagają pobrania materiału od potencjalnego ojca, a przecież nie mogę im powiedzieć - hej, daj mi trochę DNA, chcę sprawdzić, czy to ty jesteś ojcem dziecka. Jestem w totalnej kropce i nie wiem, co robić, ale będę przecież musiała odkryć, który z nich jest ojcem, bo oczekuję alimentów. Sama się przecież nie zapłodniłam.

Macie jakiś pomysł, jak wybrnąć z tej sytuacji?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dowiedzieliśmy się z mężem, że nasze dziecko będzie chore, jest to wada genetyczna, a już po urodzeniu okazało się, że ma również dziecięce porażenie mózgowe. Generalnie nie cierpi jakoś mocno, ale nie jest to też dzieciaczek zdrowy, niestety. Wiedzieliśmy o jego chorobie od samego początku ciąży, ale jesteśmy z mężem ludźmi mocno wierzącymi, dlatego gdy lekarz powiedział o aborcji, nawet przez moment nie rozważaliśmy takiej możliwości, mimo że mogliśmy to zrobić całkowicie legalnie.

Nie mogliśmy zabić tego dziecka, bo niby dlaczego? Dlatego, że Bóg nas wystawił na próbę? Trudno, zdarza się, przyjęliśmy to z pokorą. Dziecko nie funkcjonuje samodzielnie, ale ma od tego nas, żebyśmy zapewnili mu najlepszą opiekę. A kiedy nas zabraknie - żebyśmy mogli opłacić mu leczenie i do tego właśnie dążymy. Nie wyobrażamy sobie zrobienia aborcji, dlatego tym bardziej nie rozumiemy, jak można zabijać dzieci "bez powodu", choć dla mnie to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zaszłam w nieplanowaną ciążę, tak, wiem, zaraz się posypią hejty, że głupia, że się nie umie zabezpieczyć, no ale tu wiek nie ma nic do rzeczy, zdarza się ludziom w różnym wieku. Ja mam 17 lat, nie jestem dzieckiem i chcę sama wychowywać Xawierka, a matka próbuje mi w tym przeszkodzić. Jestem w 8 miesiącu, synek niebawem przyjdzie na świat i ja czuję całym sercem, że sobie poradzę, a matka chce zostać jego prawnym opiekunem ze względu na mój wiek, jakbym ja była jakąś naprawdę gówniarą...

Przecież lada moment będę pełnoletnia. Tak, ojciec dziecka się ulotnił, ale co z tego... Matka argumentuje to tym, że ja nie mam jeszcze swoich pieniędzy, a jak mam mieć, skoro nikt mnie nie chce zatrudnić, choć brakuje mi tylko jednej głupiej cyferki w wieku?

Chciałabym być pełnoprawną matką swojego synka, ale moja własna matka rzuca mi kłody pod nogi już na sam start... co robić?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
22 dni temu
Polecam być dobrej myśli. Może to banał, ale działa.

Byłam dobrej myśli mimo faktu, że nowotwór mnie niszczył i mimo faktu, że gdy odszedł, ja nie byłam w stanie zajść w ciążę.

A teraz jestem zdrową mamą równie zdrowej Zuzi :) Da się? Da się. Wystarczy wierzyć.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wiem, że moje wyznanie może wywołać hejt, ale na szczęście jestem anonimowa, to raz, a dwa, że się nie przejmuję opinią ludzi, którzy za główny cel przyjmują dowalić innym. Tak więc przechodzę do sedna. Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat, oczywiście to była wpadka, byłam w liceum, chłopak się zmył na samą wieść, a ja rozważałam, co by tu zrobić.

Poświęciłam oszczędności z 18-tki i dokonałam aborcji, nie będę opowiadać szczegółów, ale jest to jak najbardziej wykonalne, jeśli się umie szukać i ma pieniądze. I z perspektywy czasu uważam, że to najlepsze, co mnie w życiu spotkało. Skończyłam liceum, zdałam maturę, skończyłam dobre studia. Mam dobrą, wspaniale płatną pracę, męża i córeczkę - wtedy, kiedy uznałam za stosowne, a nie w wyniku wpadki.

Co by było, gdybym wtedy urodziła? Na pewno nie skończyłabym wymagających studiów, bez szans, nie mówiąc już o tym, że jako samotna matka na pewno nie poznałabym takiego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte