dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Moja historia początkowo jest typowa, jak dziesiątki innych. Zaszłam w nieplanowaną ciążę w wieku 18 lat, ojciec dziecka miał wywalone, chciał w sumie, żebym dokonała aborcji, ale ja po długich namysłach i konsultacjach z rodziną ustaliłam, że jednak urodzę to dziecko. Były plany, że może spróbuję wychowywać, ale w trakcie ciąży nie poczułam ani trochę więzi z tym dzieckiem. No dosłownie nic, czułam po prostu, jakby rozwijało się we mnie obce życie, zero żadnych uczuć. Tak więc decyzja mogła być tylko jedna - oddaję dziecko do domu dziecka, zrzekłam się praw do niego i nawet nie wiem, jakiej jest płci.

Powiem wam szczerze, że chwilami miałam dylematy, pod sam koniec ciąży, czy by może jednak nie spróbować wychować, ale nie. Ja jestem urodzoną imprezowiczką, duszą towarzystwa, nie mogłabym z tego zrezygnować dla dzieciaka, poza tym kocham zakupy, ale dla siebie, a nie dla kogoś. Nie skończyłam jeszcze szkoły, nie poradziłabym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem żoną i młodą mamą, a przede wszystkim 25-letnią kobietą. Niedawno urodziło się dziecko mi i mężowi, mała córeczka. Od razu poszłam na urlop macierzyński, z którego nie mam zamiaru wrócić do pracy i zakomunikowałam to mężowi, a tu wielkie oburzenie.

Po pierwsze, to ustalaliśmy przed ślubem, że tak będzie wyglądało nasze życie. Miałam chwycić się byle jakiej pracy, aby tylko odejść z niej od razu, jak zajdę w ciążę i mieć macierzyński, a potem olać tę pracę i siedzieć na zwolnieniu do oporu, ile się da, również na wychowawczym. A mąż nagle wymyślił sobie, że jednak, jak on to mówi, "zmiana planów", chociaż mnie nie uwzględnia w tej zmianie, tzn. mojego zdania.

Teraz mówi, że jak Zosia podrośnie, to mam jednak nie iść na wychowawczy, że poślemy małą do żłobka, a ja mam wrócić do pracy, ale ja nie chcę. Nie znoszę tej roboty i gdyby nie to, że ustalaliśmy inaczej, to bym poszukała jakiejś innej przed zajściem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat, oczywiście była to ciąża nieplanowana, miałam przelotnego chłopaka, choć wtedy wydawało mi się, że to miłość na całe życie. Moja rodzina miała jasne stanowisko w tej sprawie, aborcja to grzech i absolutnie nie, mogę jedynie przemyśleć oddanie dziecka do adopcji, zostawienie w szpitalu, jeżeli nie chcę go wychowywać. Teraz myślę, że oddanie do adopcji to był największy błąd, jaki popełniłam.

Przez całą ciążę zaczęłam czuć więź z dzieckiem, ale podjęłam wcześniej decyzję o oddaniu i nie umiałam się z niej wycofać, bo moja matka gadała, że nie chce zostać babcią i wychowywać tego dziecka za mnie, bo ja przecież sobie nie poradzę, taka młoda, szkoła... tak więc podpisałam, co trzeba, urodziłam dziecko w okropnych męczarniach i zostawiłam je w szpitalu. Nawet nie wiem, jakiej jest płci, bo specjalnie prosiłam o to, żeby mi nie mówili. Nie chciałam się przywiązać.

Teraz myślę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W moim życiu i życiu mojej córki wydarzyła się tragedia, bo w takich kategoriach rozpatruję zajście w ciążę w wieku 16 lat. Moja córka ledwo weszła w poważniejszy nastoletni wiek, a tu znienacka przyszła do mnie z informacją, że spodziewa się dziecka. Rozumiecie? Szesnastolatka, która nawet nie wiedziałam, że już uprawiała seks. Tatuś dziecka jest w równie poważnym wieku, ledwo skończył 16-tkę, nie nadaje się na ojca, a moja córka na matkę.

Ona jest skrajnie nieodpowiedzialna, zawodzi moje zaufanie, z resztą z ciążą też zawiodła, bo wystarczyło do mnie przyjść i powiedzieć, że chce uprawiać seks, poszłabym z nią do lekarza i zadbała o zabezpieczenie, a ona wolała zrobić po swojemu, jak wszystko. Mnie się nie widzi zostawać babcią, a w zasadzie zastępczą matką dla dziecka, bo wiadomo, że to ja musiałabym je wychowywać. Nie chcę być już babcią, a ona nie chce słyszeć o aborcji. Naczytała się, że to grzech, że nie może tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
16 dni temu
Czytam, że "aborcja to wybór". Oczywiście, to prawda...

Ale cieszę się, że moja mama go nie dokonała i mnie nie zabiła.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nie mam wyrzutów sumienia po tym, co zrobiłam, chociaż dla wielu z was to będzie pewnie oburzające. Dowiedziałam się, że jestem w ciąży i fajnie, bo z mężem planowaliśmy mieć dzieci, może nie tak szybko po ślubie, no ale trudno. Zaszłam w ciążę, zrobiłam komplet badań i okazało się, że dziecko może cierpieć na poważną genetyczną wadę, lekarz mówił, że to wystarczająca podstawa do tego, żeby usunąć ciążę i jeśli chcemy, to możemy przeprowadzić taki zabieg. Przemyśleliśmy to z mężem i uznaliśmy, że tak właśnie zrobimy.

Nie każdy musi chcieć marnować sobie życie na wychowywanie takiej istoty, która nawet nie wie, jak się nazywa. Jeśli chcecie - droga wolna, adoptujcie chore dziecko, zamiast pouczać innych, jak mają żyć. Już nie mówię nawet o tym, że takie dziecko skazalibyśmy na cierpienie, jeżeli kazalibyśmy mu się urodzić i funkcjonować, przecież to jest dopiero nieludzkie. Aborcja jest humanitarna - zarówno dla takiej małej istoty, jak i dla jej otoczenia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte