dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Miałam ledwo skończone 18 lat, kiedy wpadłam. No ludzie, zdarza się, nawet nie próbujcie mnie oceniać, bo każdy miał chyba taki moment, że popłynął, zapomniał o zabezpieczeniu albo ono zawiodło. Miałam pecha, wpadłam, mój chłopak miał w dupie ten fakt, nie poczuwał się do żadnej odpowiedzialności. Powiedział, że widzi jedno rozwiązanie, jakim jest aborcja.

Ja też oczywiście uważam, że to był najlepszy wybór. Nie wyobrażam sobie w tym wieku niańczyć dzieciaka, bez przesady, to wpadka, nikt tego dziecka nie chce. Wyżaliłam się mamie, pokazałam badania od lekarza i poprosiłam o pieniądze na aborcję, bo przecież nie zarabiam. Odmówiła.

Zrobiła mi awanturę, że jestem niepoważna, że mam urodzić. No to krótka piłka. Odgrzebałam oszczędności matki, wyjęłam tyle, ile było mi potrzebne na wyjazd do Czech, na paliwo i na sam zabieg. Pojechałam z chłopakiem, on jest 3 lata starszy i jakoś ogarnął, jak to wszystko przeprowadzić. Nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
64 dni temu
Nigdy nie zapomnę porodu mojej żony.

Nie, nie dlatego, że był to moment pełen wzruszeń i uniesień. To był horror i żałuję, że nie zostałem w domu. Żona z bólu zrobiła pod siebie klocka, a widok rozdziawionej jak paszcza hipopotama waginy śni mi się po nocach. Także tego.

Tatusiowie, zastanówcie się dwa razy, zanim pojedziecie na porodówę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
69 dni temu
Nigdy nie chciałam dziecka - i może to dla niektórych problem.

Zaszłam w ciążę, niechcący - i to dla mnie problem.

Zrobiłam aborcję od razu, gdy się dowiedziałam - i po problemie :) A to, że to czyjś problem, to nie mój problem.
pozostało 1000 znaków
69 dni temu
Zaszłam w ciążę i, nie ukrywam, jestem nieco przerażona. Trochę na to nie byłam gotowa, mimo że z partnerem jesteśmy 10 lat razem. Moja teściowa mnie elegancko pocieszyła.

"Masz przecież od 10 lat dziecko w domu, dojdą tylko pieluchy".

No w sumie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem 30-letnią kobietą, 5 lat po ślubie. Staramy się o dziecko od samego początku małżeństwa. Nic z tego. Oboje się badaliśmy, teoretycznie jesteśmy oboje zdrowi, ja normalnie jajeczkuję, a mąż ma żywotne plemniki. Jednak ciąża za żadną cholerę nie chce się wydarzyć. Raz poroniłam na wczesnym etapie, dopiero po fakcie dowiedziałam się od lekarza, co zaszło.

Tak, wiem, możemy się starać o adopcję, ale wiecie sami, że to nie to samo, co własne dziecko. Choć jeśli naprawdę nic się nie uda, to jasne, będziemy próbowali adoptować maluszka, z tym że to naprawdę nie jest takie proste. Niektórym się wydaje, że to tak jak adopcja psa. Idzie się do schroniska, wybiera konkretne zwierzę, podpisuje jeden papier i już. No nie, to bardzo skomplikowana procedura, trzeba spełniać restrykcyjne wymagania urzędników, trwa to nierzadko latami.

Chce mi się rzygać, jak czytam wyznania morderczyń, które dla kaprysu zabiły swojego maluszka. Albo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tak jak w tytule. Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy popierają aborcję, ale "tylko w uzasadnionych przypadkach". A niby dlaczego uzasadnione ma być to, że dziecko ma zespół Downa albo ciężką chorobę, a aborcja w ramach kaprysu ma już być gorsza? Co to za podwójna moralność?

Jeżeli, tak jak ja, uważasz płód za zlepek komórek, nie wierzysz w Boga i sądzisz, że można je usunąć "w niektórych przypadkach", to jaka tu logika? Choroba sprawia, że to zlepek komórek, a np. kaprys kobiety, która nie chce dziecka, robi magicznie z płodu istotę czującą, której nie wolno usunąć? To absurd.

Ja mam za sobą dwa zabiegi. Zrobione z "kaprysu", czyli po prostu dlatego, że dwukrotnie wpadłam, mimo zabezpieczeń, które zawsze mogą przecież zawieść. Nie chciałam ani jednego, ani drugiego dziecka, musiałam więc zrobić aborcję, a w kraju, w którym mieszkam, mogę na luzie zrobić to legalnie, w normalnych, ludzkich warunkach.

Nie bądźcie hipokrytami.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte