dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Ostatnio dużo się słyszy o nastolatkach zachodzących w ciążę i z reguły są potępiane, nazywane patologiami, generalnie jest to uważane za nienormalne. Myślę, że sam bym się z tym zgadzał, gdyby nie fakt, że mnie samego urodziła szesnastolatka. Wyobraźcie to sobie: rok 2000, klasa pierwsza liceum i dziewczyna z brzuchem.

Szczerze mówiąc, nie wiem, jaka była jej reakcja na wieść o nieplanowej ciąży. Pewnie płakała, nie chciała mnie, ale urodziła i pokochała. I powiem wam, że jest najlepszą matką pod słońcem. Moje dzieciństwo wspominam bardzo dobrze, teraz zresztą też mamy świetne relacje. Wyszła za mężczyznę, który jest dla mnie jak prawdziwy ojciec, a od 3 lat mam młodszą siostrę. I mimo, że z pewnością było jej ciężko, to zdołała mnie wychować na porządnego, kulturalnego człowieka.

Piszę to wyznanie, gdyż jestem żywym dowodem na to, że nie każda nastoletnia matka z dzieckiem to patologia. A teraz idę do tej dzielnej kobiety powiedzieć, jak bardzo ją kocham :)
pozostało 1000 znaków
25 dni temu
Jeśli znacie kogoś, kto upadł bardzo nisko i wydaje wam się, że nic gorszego nie może istnieć, to posłuchajcie tego.

Moja daleka kuzynka spodziewa się właśnie czwartego dziecka, każde jest z innym facetem i nawet sama do końca nie jest pewna, kto jest ojcem każdego z nich, a na moje potworne zaskoczenie przy informacji o czwartej ciąży odparła: "No co? Nie może się komuś przydarzyć wpadka? Co w tym dziwnego?".

Kurtyna.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Z moim partnerem byliśmy przez ponad osiem lat. Planowaliśmy wspólną przyszłość, nie było konfliktów, były plany na ślub a nawet na kupno domku nad jeziorem. Któregoś dnia potrzebowałam numeru do mechanika, dlatego wzięłam telefon partnera.
Przypadkowo kliknęłam na spis ostatnich połączeń i wiadomości. Ostatnie wybierane numery były dość ciekawie podpisane: "Ostre rżnięcie 1", "Ostre rżnięcie 2" oraz "Ostre rżnięcie 3". Oczywiście po każdym numerku była pierwsza litera imienia, lecz nie będę ich tu zamieszczać.
Nie, nie poszłam do niego z awanturą.
Spokojnie spisałam wszystkie trzy numery, telefon odłożyłam na miejsce i poszłam jak gdyby nigdy nic pomagać mojemu ukochanemu w ogrodzie.

Następnego dnia partner poszedł do pracy, a ja siedziałam w domu. Postanowiłam, że to odpowiedni moment, żeby się skontaktować z tymi trzema ciekawymi podpisami.
Dwie godziny później już każda o każdej wiedziała i zaplanowałyśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Przeczytałam ostatnio żal-wyznanie laski, która żałuje, że urodziła dziecko. Marudziła, że jest gruba, że luźna... Czy ktoś Wam każe z siebie robić ofiary? Co z tego, że masz 10 czy 20 kg więcej? Ubierz się kobieto ładnie, nawet po domu, użyj najlepszych perfum, uczesz się, umyj! Gdy kobieta jest zadbana, to naprawdę jej dodatkowe kilogramy nie są aż tak widoczne. Wiele powie "nie mam czasu", no cóż, co się odwlecze, to nie uciecze ale to nie znaczy, że masz założyć worek po ziemniakach i się nad sobą użalać!

Też jestem matką, w dodatku bardzo, bardzo plus size, ale czy nad tym ubolewam? No nie, nie ubolewam, bo to jest pierdoła. Mniej żreć i jakoś się do celu dojdzie. Nikt nie każe Ci iść na siłownię z małym dzieckiem pod pachą czy biegać. Zacznij patrzeć na wszystko inaczej, a do talerza wkładać 1/3 mniej. Druga kwestia, bardzo ważna. bo poniekąd odstrasza ludzi... "Po porodzie jestem luźna" no może i jesteś, a ćwiczysz... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Któregoś ranka żona powiadomiła mnie, że spodziewa się ze mną dziecka. Zaczęła skakać z radości, cieszyła się przeogromnie. Kazałem jej wyjść natychmiast z naszego domu, a najlepiej żeby się wyprowadziła.

Chyba zapomniała, że od początku naszego związku nie uprawialiśmy seksu, ponieważ, jak twierdziła, nie była na to gotowa. Cóż, szanowałem jej zdanie i do żadnych zbliżeń jej nie zmuszałem.

Najwyraźniej za to była gotowa na zdradę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Odkąd pamiętam byłam osobą, która żyła tak, jak kazała jej rodzina. Od dzieciństwa byłam stłamszona, zmuszana do rzeczy, których nie miałam ochoty robić. Szkoła muzyczna, zajęcia z baletu, później dodatkowy angielski, niemiecki... od zawsze spełniałam oczekiwania innych.

Rodzice mnie ubierali, wybrali mi szkołę, jedną, drugą, nawet dobierali mi znajomych. Kładli ogromny nacisk na moje wykształcenie, chociaż ja nie chciałam wcale iść w takim kierunku, w jakim kazali mi się rozwijać. To trwało do końca liceum, miałam słabe oceny, bo nie radziłam sobie z ilością obowiązków, jakie mi były narzucone. Ale miałam stać się prawnikiem, tak chcieli moi rodzice, obiecali, że opłacą mi zaoczne studia, jeśli się nie dostanę na dzienne, a kosztowały one majątek.

W końcu w liceum zbuntowałam się, tak porządnie. Olałam ich prośby, błagania, ich szantaże. Zamieszkałam z chłopakiem, z którym wpadłam i zaszłam w ciążę. Nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłam ostatnio świadkiem sceny, że karma naprawdę wraca.

Patrzyłem przez okno. Na podwórku bawiła się grupka... czytaj dalej
0 dni temu
Moja daleka ciotka jest taką typową Grażyną. W życiu nigdzie nie była, nie przeczytała żadnej książki od... czytaj dalej
0 dni temu
Wiecie, co to jest prawdziwa miłość?

Gdy przychodzicie w odwiedziny do rodziców swojej dziewczyny, przyszła... czytaj dalej
0 dni temu
Mój 23-letni brat dowiedział się właśnie, że tampony służą kobietom podczas okresu, bo do tej pory "widział... czytaj dalej
0 dni temu
Nigdy nie zdradzajcie swojego faceta. Nigdy. A podwójnie nigdy, jeśli jest artystą tatuatorem.

Do dziś spłacam... czytaj dalej

reklamy ukryte