dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Do tych wszystkich, którzy lubią wróżyć ze szklanej kuli i próbują zaklinać rzeczywistość, żeby wyżyć się na kobietach - nie każdy ma rozterki, czy zrobić aborcję, czy jej nie robić i nie każdy "zobaczy po fakcie jak się poczuje". Miałam trzy aborcje, mam dwójkę dzieci.

Aborcje były wtedy, kiedy na dzieci nie byłam gotowa. Dzieci były wtedy, kiedy byłam gotowa. Czy żałuję aborcji? Absolutnie nie. Czy mam jakieś wyrzuty sumienia? Absolutnie nie, to były komórki, a dzieci mam teraz. Do wszystkich proroków, którzy mówią kobietom, jak mają żyć - nie, nie "pożałujemy kiedyś", nie mamy wyrzutów sumienia, nie jesteśmy bezpłodne, żyje nam się świetnie - nam, kobietom, które same zadecydowały o swoim ciele.

Możecie się z nami nie zgadzać, ale nas to ani nie obchodzi, ani nie zmieni czyjegoś poglądu. Nie macie jednak prawa wmawiać nam, że "pożałujemy" albo "będzie nam przykro". Nie żałuję, przykro mi absolutnie nie jest, kocham moją dwójkę dzieci - planowaną. I tyle.
pozostało 1000 znaków
Moja teściowa powiedziała, że nie przyjdzie świętować narodzin naszego drugiego dziecka, bo zostało "wydobyte" na świat, a nie urodzone - miałam cesarkę.

Aha.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
15 dni temu
Dzisiaj podjęłam TĘ decyzję. To jeszcze nie pora na dziecko.

Czuję się lekko i dobrze, odzyskałam swoje dawne życie, nie jestem związana czymś, czego wcale nie chcę i było tylko zrządzeniem losu. Niekorzystnym. Nie powiem, że polecam sam fakt - polecam mieć WYBÓR. Dlatego mieszkam za granicą, gdzie nikt nie będzie na mnie krzywo patrzył za podjęcie własnej decyzji.

Pozdrawiam.
pozostało 1000 znaków
16 dni temu
Byłam przekonana, że moja suka po prostu przytyła. Niestety - okazało się, że to Bruno sąsiadów, który nas odwiedza, udał się do niej w zaloty. Gamoń przechodził przez siatkę, żeby pobawić się z naszą suką, byliśmy przekonani, że jest wykastrowany - bo tak mówiła sąsiadka.

Nie jest. A ja mam teraz 11 szczeniąt i totalny brak pomysłu na to, co z nimi zrobić. Ktoś chce kulkę?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
16 dni temu
Stało się - będziemy rodzicami.

Może nikogo to nie dziwi, ale jednak mnie - owszem. Mam 41 lat, mąż ma 45, staraliśmy się o dziecko od 15 lat, czyli tyle czasu, ile jesteśmy małżeństwem. Dawno pogodziliśmy się z tym, że nie będzie nam dane tulić w ramionach własnego malucha. A tu niespodzianka... :)

Dzieciątko jest zdrowe i za 4 miesiące przyjdzie na świat. Nie mogę opisać, jak bardzo się cieszę!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
17 dni temu
Mój mąż, w trakcie, gdy rodziłam dziecko - bez znieczulenia, bardzo długo, szło bardzo opornie i dosłownie umierałam z bólu - powiedział mi, żebym nie tragizowała, bo "nie wiem co to ból, jeśli nie miałam drzazgi w stopie, a on miał kilka razy i przeżył".

Rozważam bycie samotną matką na poważnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Miałam dziś egzamin na prawo jazdy, jakoś nie specjalnie się stresowałam, bo ponoć dobrze jeżdżę.
Usiadłam... czytaj dalej
0 dni temu
Zrobiłam pierniki na święta.

Mam trójkę dzieci i męża. Ale pierników już nie mam.... czytaj dalej
0 dni temu
Kazałam dzieciom napisać listy do Mikołaja, bo wiadomo, idą święta, a jak nawymyślają dziwactw, które będę... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem prawdziwą iluzjonistką. Moją popisową sztuczką jest rozmnażanie materii.

Dzieje się to tak, że zjadam... czytaj dalej
0 dni temu
Wyznałem dzisiaj miłość dziewczynie, w której podkochuję się od początku liceum. Powiedziała mi, żebym... czytaj dalej

reklamy ukryte