dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
0 dni temu
Od 4 klasy szkoły podstawowej prowadzę pamiętnik. Był dość gruby, oprawiony w futerko. Jestem, a raczej byłam do niego bardzo przywiązana. Dlaczego byłam?

Bo podczas mojego wyjazdu służbowego moja mama stwierdziła, że wypierze pluszaki mojej córki. Zgadnijcie, gdzie trafił mój pamiątkowy, futerkowy pamiętnik.
pozostało 1000 znaków
Kilka dni temu zostałam wezwana na rozmowę w sprawie mojej córki i jej pracy na plastykę.

Młoda chodzi do pierwszej klasy podstawówki. Na zajęciach miała narysować, czym zajmują się jej rodzice oraz napisać, czy chciałaby robić to samo.

Otóż rysunek przedstawia faktycznie mnie i osoby, które dają mi pieniądze. Na dole znajduje się notka: "Tak, chciałabym mieć pracę jak moja mamusia, ponieważ dają mamusi za tą pracę dużo pieniążków! Mama dużo się wygina, schyla! Panowie są zawsze zadowoleni, że mama u nich jest!"

Zostałam zakrzyczana przez wychowawczynię, że nie powinnam robić czegoś tak wulgarnego przy dziecku, że daję zły przykład i promuję patologię. Otóż kobiecina myślała, że kijek na malunku to rura, a część dolna to stół.
Jak można się domyślić - taniec na rurze.
I to jest niedopuszczalne, że tak zarabiam na życie, a córka na to wszystko patrzy.

Tylko że ja zwyczajnie sprzątam u kilku starszych panów. Jest to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem w tak głębokiej strefie przyjaźni, że poszłam z obiektem moich westchnień wybierać pierścionek zaręczynowy dla jego ukochanej. Oczywiście mogłam nie iść, olać to, ale facet tak błagał, że nie mogłam się nie zgodzić.

Oprócz tego, że musiałam z nim chodzić po sklepach, miałam także bardzo ważną robotę. Musiałam przymierzać każdą błyskotkę na mój serdeczny palec, ponieważ "mam taką samą rączkę, jak jego wybranka i jestem idealną kandydatką na shopping".
Cóż, chociaż przez cztery godziny mogłam poczuć się jak jego kobieta.

Kiedy wybraliśmy ten idealny, stwierdził, że ze mną to wszystko przećwiczy. Zaczął tworzyć różne kombinacje jak powiedzieć "Czy wyjdziesz za mnie?" z obniżonym głosem, z wersją "na luzaka" i tak dalej.

A już za tydzień mam pomóc organizować wieczór kawalerski i doradzić w kupnie najlepszego garnituru.


Pozdrawiam wszystkich w tak głębokim friendzone, o ile ktoś taki poza mną w ogóle istnieje.
pozostało 1000 znaków
Dziś zostawiłem dziewczynę, powodem była jej waga. Jest mi źle, ale poczułem ulgę. Już nie mogłem znieść ani jej humorów, ani jej wielkiego dupska. Przytyła tak, że zacząłem się jej wstydzić, a najgorsze było to, że mi zabraniała o siebie dbać. Każde moje wyjście na siłownię, basen czy parku kończyło się srogą awanturą. Brałem piękną, szczupłą dziewczynę, a po dwóch latach miałem zapasionego trola.

Czuję się przez nią zniszczony psychicznie, cały czas marudziła jaka jest gruba i nieszczęśliwa i zamiast coś z tym zrobić, wpieprzała maka i kebaby. Wysłuchiwałem pretensji o to, że jem zdrowo, że uprawiam sport i robię to specjalnie, żeby ona czuła się źle. Komedia się z tego robiła, codziennie awantury, że prowadzę zdrowy, aktywny tryb życia. Ile człowiek jest w stanie tego znieść? Całe dnie chodziłem zły i bez humoru.

Nie powinienem tak mówić, ale czułem wstyd, kiedy przedstawiałem ją komuś jako moją... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6. Zapytałem, jakie lubią bajki, zaczęły coś tam wymieniać, więc dopytałem: "A lubicie Muminki?". Dzieci spojrzały zdziwione i powiedziały: "A co to takiego?".

Jakaś era naprawdę się skończyła. Kurczę, przecież wszyscy znają Muminki. Czuję się 23-letnim emerytem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio czytałam pewne wyznanie, w którym autorka opowiadała o tym, że razem z koleżanką są tak jakby prostytutkami. Nie wiem jak to wytłumaczyć, żeby zabrzmiało sensownie, ale stwierdziła, że nie jest prostytutką i tyle, bo nie dochodzi do pełnego stosunku.

Chodziło w tym o to, że nie ubierały sie wzywająco, ani nic takiego, tylko dając jakieś "znaki" facetom, dawały im znać, że mogą je obmacać, ale oczywiście za jakiś prezent (bo nie za pieniądze, wtedy można by je porównać do prostytutki...).

Problem w tym, że ja zaczęłam rozważać opcję zostania kimś takim.
Kiedyś brzydziłam sie dziwkami i ich pracą, a teraz... Tłumaczę sobie, że nie dawalabym im d**y, tylko dawałabym sie obmacać i tyle.

Już nie wiem co o tym myśleć. Wiem, ze może popłynąć na mnie fala hejtu, bo sama hejtuję tego typu wyznania, ale proszę was, żebyście napisali tu swoją szczerą opinię i jakieś porady.

Dziękuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Byłam z mężem u jego mamusi na obiedzie. Mama zrobiła jakiś makaron, a kiedy nam go podała, podeszła do nas z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Miałem w pracy mega ważne spotkanie biznesowe, jestem z Krakowa, a spotkanie było w Warszawie. Pojechałem... czytaj dalej

reklamy ukryte