dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z łóżka jeszcze pół przytomny, zaplątałem się nogą w pościeli i w trakcie wstawania upadłem na ryj jak idiota, ale dobra - show must go on. Podniosłem się i dumnym krokiem zacząłem iść do toalety, jak się domyślacie, coś się stało, a dokładnie - nie przytrzymałem klamki i wleciałem w drzwi twarzą jak moher na wolne siedzenie w autobusie. Wracając. Poza tym, że miałem guza, bo jestem idiotą, to kiedy wchodziłem do toalety, ostrożnie otwierałem drzwi, żeby przynajmniej wtedy nic sobie nie zrobić - udało się.

Siadam na tronie, żeby strzelić stolca i po skończeniu okazała się jedna rzecz. Nie ma papieru w domu. Myślę co tu zrobić i wymyśliłem... ostrożnie wyszedłem z kibla z niewytartym zadkiem do swojego pokoju po chusteczki, bo zawsze noszę w plecaku, znalazłem w euforii szybko zacząłem iść do kibla i ech...... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1034 dni temu
7 lat temu byłam zakochana. Zakochana najmocniej w moim całym życiu. Nigdy więcej nie przytrafiło mi się tak mocne uczucie, jak do tamtego mężczyzny.

Ale... byłam młoda i głupia. Kiedy fajerwerki minęły, nadeszła zwykła codzienność i rutyna, stwierdziłam że coś się wypaliło. Uznałam, że już nic nie czuję do tego chłopaka, że przestał mi się podobać i właściwie to mogę znaleźć sobie jakiegoś lepszego. Szukałam ciekawszej opcji w klubach i na domówkach, niechętnie spędzałam z nim wieczory w domowym zaciszu.

Pewnego dnia powiedziałam mu, że już nie chce tego związku. Bez wahania powiedziałam, że już go nie kocham i kończę ten etap w swoim życiu. On płakał, błagał mnie żebym została. Dosłownie. Klęczał przede mną w przedpokoju, kiedy zabierał ostatnie walizki ze swoimi rzeczami. Mówił, że nie może beze mnie żyć, że nie potrafi oddychać beze mnie. To było bardzo wzniosłe i chwytające za serce. Było mi przykro,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1034 dni temu
Zakochałem się w koleżance ze szkolnej ławki. To moja najlepsza kumpela, która niczego się nie domyśla. Bo jak to, ja, Tomek, kumpel od piwa i plotkowania nagle miałbym być brany pod uwagę jako potencjalny kochanek? No raczej nie.

Próbowałem jej to powiedzieć wiele razy, ale strasznie jestem nieśmiały i za każdym razem jedyne co mi wychodzi to buraczane zaczerwienienie na całej twarzy. Więc postanowiłem napisać do Julki list, w którym opiszę co do niej czuję. No i to już mi lepiej wyszło. Naskrobałem poemat, połączenie prostoty z romantycznymi opisami - bo takie właśnie jest moje uczucie do niej. Prosta, ludzka miłość, a tak zajebiście wspaniała, że nie śpię po nocach myśląc o jej hipnotyzującym obojczyku.

Kiedy udało mi się stworzyć moje wyznanie, wziąłem je ze sobą do szkoły. Tego dnia wszystko miało wyjść na jaw. Podrzuciłem jej list do plecaka, wszystko poszło zgodnie z planem. I wtedy na przerwie, kiedy siedzieliśmy na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona przymierza siódmą parę spodni. No, ale czego się nie robi dla miłości..

Ostatnim razem, kiedy Paula przepadła po raz kolejny w czeluściach przymierzalni, jak zwykle wkurzyła się, że zgubiłem się gdzieś w tyle. Napisała mi SMS-a, żebym czym prędzej przyszedł i ocenił jak wygląda w tej sukience, którą chce kupić i założyć na andrzejki. "Druga szatnia od końca" - wytłumaczyła w wiadomości, gdzie jest.

Więc poszedłem do tej szatni, odsuwam zasłonę, a tam... goły koleś. Zmieszany przeprosiłem i piszę do Pauli, że coś się jej pomyliło. "O kurde, faktycznie, przymierzalnia obok" - odpisała.

Więc odsunąłem zasłonę obok, a tam.. rozebrana babcia. No nie.

I dostaję SMS-a od Pauli: "He he żartowałam. Jestem w sklepie po drugiej stronie. Może to nauczy Cię trzymać się blisko."

Taka lekcja.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Gdy byłam mała, moi rodzice się rozstali. Mama naopowiadała mi wtedy, jaki to mój ojciec jest nierozsądny i samolubny. A ja, jak to małe dzieci mają w zwyczaju, chłonęłam te informacje jak gąbka. Oddaliłam się od ojca. Rzadko się z nim widywałam, czego teraz strasznie żałuję. Nigdy nie chciałam go słuchać, a zawsze miał rację. Niestety zauważyłam to dopiero po fakcie.

Pewnego dnia mieliśmy poważną rozmowę o mnie, moich wyborach (ponieważ wybierałam się do liceum), mojej przyszłości oraz tym, kim chcę być. Wymsknęło my się kilka informacji, dotyczących postępowania mojej mamy. Zaczęłam się nad tym zastanawiać, aż zaczęłam zauważać fakty, które potwierdzały jego słowa.

Miesiąc temu poznałam chłopaka, który wydawał mi się dobry i opiekuńczy. Mam niestety pecha do facetów. Może zabrzmieć to dziwnie dla niektórych z was, ale nigdy wcześniej się z nikim nie całowałam. Spędziliśmy miło popołudnie w galerii i poszliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 27 lat, w tamtym roku postanowiłam podnieść swoje kwalifikacje. Zapisałam się na studia zaoczne. Na początku było bardzo fajnie, zbieranina różnych osób. Młodszych, starszych… W sumie zrobiła się z nas całkiem zgrana paczka.

Na pierwszym zjedzie dosiadł się do mnie taki Michał, fajny chłopak. 5 lat młodszy… Fajnie się nam gadało, ale z mojej strony nie mógł liczyć na nic więcej, po prostu traktowałam go jak kumpla, może nawet młodszego brata. Niestety Michałowi ubzdurało się, że będzie z nas para. Zaczął mnie otwarcie adorować, nie powiem, na początku to było miłe. Kwiatki, komplementy… Myślałam, że po jakimś czasie mu przejdzie…

Przyszła sesja letnia i Michał postanowił zorganizować imprezę, żeby się wyluzować po ciężkim roku. Zaprosił większość roku na działkę należącą do jego rodziców. To był dość rozległy kawał terenu leżący pod lasem. Z dala od sąsiadów Można tam było imprezować bez obawy, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
179 dni uśmiechu, radości, zabawy i miłości.

179 dni bycia najszczęśliwszą kobietą na tej planecie.

179... czytaj dalej

reklamy ukryte