dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1020 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany mąż i synek. Obok mnie leżała kobieta, której nie odwiedzał nikt. Widziałam, że patrzy ze smutkiem na mojego małego Karolka i domyślałam się, że stoi za nią jakaś historia.

Któregoś dnia nawiązałyśmy rozmowę dłuższą niż zwykle. Otworzyła się i dowiedziałam się, że straciła swoją córeczkę w wypadku samochodowym. Było mi jej strasznie żal, nie potrafiłam wyobrazić sobie przez co przeszła.

Kiedy kolejnego dnia mój synek znów przyszedł w odwiedziny i zaczął czytać mi bajkę, poprosiłam go, żeby poczytał też pani obok, która siedzi sama i "jest jej nudno". Tak też zrobił Karolek, a moja sąsiadka uśmiechnęła się ze łzami w oczach, kiedy czytał jej i z nią żartował.

Życzę jej powodzenia!
pozostało 1000 znaków
1027 dni temu
Uwielbiam te chwile, kiedy zastaję moją żonę myślącą, że jest sama w domu i nikt jej nie widzi. Widzę, jak śmiesznie tańczy do radiowych przebojów, albo słyszę jak mówi sama do siebie. Staję wtedy za drzwiami, przyglądam się jej i podziwiam. Te śmieszne gesty, zabawna mimika twarzy.

Nie wiem czym zasłużyłem sobie na takie szczęście, ale nigdy nikomu jej nie oddam. Moja jedyna.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1069 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem zadania z rozszerzonej matury z matmy. Od zawsze miałem takie hobby.

Moja dziewczyna doskonale o tym wie, nie raz prosiła mnie o pomoc w zadaniach i widziała jak rozwiązuję je dla zabawy. Wczoraj powiedziała, że ma dla mnie zadanie i dała mi karteczkę. Było na niej napisane:

"1+1=3"

To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Będę ojcem.
pozostało 1000 znaków
1011 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu pizzy. Postanowiłam z tej okazji zamówić sobie tyle mojego ulubionego przysmaku, żeby starczyło mi na cały dzień. W końcu trzeba takie święto uczcić.

Mój chłopak nie rozumie do końca mojej zajawki. On prowadzi zdrowy styl życia i wszystkie rzeczy podobne do pizzy czy hamburgera są dla niego "fe". Jak wiadomo, teraz wszyscy żyją Walentynkami i to bardziej interesowało mojego ukochanego. Gdy zapytał mnie jak wyobrażam sobie idealne Walentynki, odpowiedziałam bez wahania, że jedząc pizzę.

Był trochę zasmucony faktem, że wolę pizzę niż romantyczny wieczór we dwoje. I wiecie co wymyślił? Przyszedł do mnie wczoraj przebrany za pizzę. Tak. Położył się na stole w kuchni i kazał zjadać. Powiedział też, że w Walentynki pójdzie ze mną do kina w tym stroju.

Nie ma lepszego chłopaka na tym świecie!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1032 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi przyjmować.

Koledzy śmieją się, że Ania jest gruba, bo nie wiedzą o jej chorobie. Śmieją się ze mnie, że mam taką dziewczynę. Koleżanki się z niej śmieją, bo nikt nie ma pojęcia o jej problemach. Ale ona nie ma zamiaru się nikomu tłumaczyć, nie potrzebuje współczucia. Mówi, że jest gruba bo dużo je i pozwala innym na czerpanie radości z wyśmiewania jej za plecami.

Wśród tylu zawistnych ludzi odnalazłem osobę, która jest mądra i dobra - to najpiękniejsze co mogło mnie spotkać. Zawsze przy niej będę. Nie poddawaj się Skarbie!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona przymierza siódmą parę spodni. No, ale czego się nie robi dla miłości..

Ostatnim razem, kiedy Paula przepadła po raz kolejny w czeluściach przymierzalni, jak zwykle wkurzyła się, że zgubiłem się gdzieś w tyle. Napisała mi SMS-a, żebym czym prędzej przyszedł i ocenił jak wygląda w tej sukience, którą chce kupić i założyć na andrzejki. "Druga szatnia od końca" - wytłumaczyła w wiadomości, gdzie jest.

Więc poszedłem do tej szatni, odsuwam zasłonę, a tam... goły koleś. Zmieszany przeprosiłem i piszę do Pauli, że coś się jej pomyliło. "O kurde, faktycznie, przymierzalnia obok" - odpisała.

Więc odsunąłem zasłonę obok, a tam.. rozebrana babcia. No nie.

I dostaję SMS-a od Pauli: "He he żartowałam. Jestem w sklepie po drugiej stronie. Może to nauczy Cię trzymać się blisko."

Taka lekcja.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte