dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
7 dni temu
Dużo było historii o mężach, którzy nie potrafią robić zakupów, ale mój przebija je wszystkie. Jemu nie można zrobić listy, bo dostaje ataku paniki, kiedy czegoś nie może znaleźć i bierze co popadnie. Takim sposobem zamiast barszczu przyrządzałam już pieczoną cukinię (bo nie mógł wybrać, który to burak, więc wziął co innego). Dlatego zmieniłam taktykę.

Piszę mu kartki: "Droga pani z obsługi! Proszę nałożyć mężowi do worka 10 buraków, 2kg ziemniaków, trochę marchewki i pęczek włoszczyzny, dziękuję - Kasia". I dołączam do kartki 10zł.

Może przepłacam, ale mam to, czego potrzebuję na obiad. Łapówka zdesperowanej matki, która musi siedzieć z dzieckiem, a lubi zjeść to, na co ma ochotę. Polecam!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cały czas ktoś ma do mnie żal, bo jestem od niego lepsza. Sama tak o sobie nie uważam, ale ile ludzi, tyle opinii. To, że zawsze mam lepsze oceny od koleżanek, to zasługa tego, że siedziałam i się uczyłam, a nie tak jak one - patrzyłam w telefon. Jeśli ktoś chwali mi się, że przeprowadza się do nowego mieszkania, to czemu ja mam nie pochwalić się tym, że właśnie przeprowadzam się do nowego domu? Albo kiedy ktoś mówi mi o swoich super wakacjach, to czemu ja mam nie powiedzieć o moich wakacjach w Japonii?

Czemu to zawsze ja wychodzę na tą złą, bo moi rodzice mogą zapewnić mi trochę więcej? Nigdy nie obnosiłam się z tym, ale jeśli ktoś opowiada mi o pewnych wydarzeniach ze swojego życia, to ja też mogę, a nawet powinnam mu trochę opowiedzieć. Zastanawia mnie, skąd tyle nienawiści do osób naprawdę normalnych, które starają się samemu zapracować na przyszłość i dumę rodziców nauką.

Ps - mam 16 lat.
pozostało 1000 znaków
Z moim ukochanym, powiedzmy, X jestem 5 lat. Nigdy nie byliśmy idealni. Były kłótnie, rozstania, przerwy 2-3 miesiące, ale zawsze do siebie wracaliśmy. Kiedyś X miał problem z narkotykami. Oczywiście dowiedziałam się od osób trzecich. Awantura, rozstanie. Po trzech miesiącach wróciłam do niego. Teraz w listopadzie minie rok, od kiedy mieszkamy razem. Na początku ładnie, pięknie.

Nosił mnie na rękach. Starał się, wszystko, co nie zrobiłam było idealne. Kilka tygodni temu w naszym życiu pojawiły się dwie kobiety. M i N. Zaczął bardziej interesować się nimi, niż mną. Próbowałam z nim rozmawiać. Dupa. Zero zmiany. Kocham go mocno, i nie wiem, co mu zrobić. Teraz weszliśmy w okres, kiedy niby zupa jest za słona, mięso niedopieczone a ziemniaki niedogotowane. Jego rodzina często u nas bywa. Oczywiście X zawsze mówi, że to ja jestem tą złą.

Kwestia wychodzenia. X wychodzi kiedy chce, z kim chce. Telefon non stop w ręce, zero zainteresowania... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Gdybyście przejrzeli moją historię przeglądarki internetowej, to na pewno stwierdzilibyście, że jestem zakompleksioną nastolatką, ponieważ jest zapełniona wyszukiwaniami na temat powiększania piersi... Jednak prawda jest inna.

Nie jestem nastolatką, nawet nie jestem kobietą. Jestem 25-letnim, żonatym mężczyzną z nietypowym fetyszem. Tak, podnieca mnie oglądanie operacji powiększenia piersi. A co dziwniejsze, nie podobają mi się duże piersi, preferuję małe.

Przejrzałem już chyba wszystkie nagrania z operacji, jakie są na YT i ogólnie w internecie. Najbardziej lubię, kiedy lekarz szkicuje te wszystkie linie po ciele oraz samą operację, efekt końcowy mało mnie interesuje. Podejrzewam, że podchodzi to pod jakąś odmianę BDSM, ale głowy nie dam, nie spotkałem się z takim przypadkiem nigdzie.

Moja małżonka wie o moim fetyszu i go w pełni akceptuje, pozwala mi nawet w łóżku popisać się markerem, tak, jakby miała mieć zaraz operację.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 16 lat i mój dramat zaczął się kilka tygodni temu, kiedy odkryłam, że jestem w ciąży. To idiotyzm z mojej strony, bo tak, kochałam się z chłopakiem bez zabezpieczenia. Zanim mnie ocenicie - to mój chłopak od ponad roku, wiem, że chcę z nim być do końca życia, a przynajmniej długi czas, więc to nie było jakieś puszczalstwo, robiłam z nim to z miłości. Niestety, wpadłam. Byłam w szoku.

Gadałam z nim i ustaliliśmy, że jakoś sobie poradzimy. Dorywcza praca, zasiłki, pomoc rodziców. Rodzice mojego chłopaka też byli w szoku, no ale powiedzieli, że nam pomogą, w końcu to będzie ich wnuk. U mnie za to rozpętało się piekło. Ojciec powiedział, że absolutnie nie będzie tego dziecka, że on nie będzie się wstydził przy ludziach, zawlókł mnie niemal za włosy do kliniki.

Niestety, mieszkamy za granicą i tu aborcja jest całkiem legalna, a jeszcze u mnie to tym bardziej, bo nie jestem pełnoletnia i to rodzice decydują. Musiałam podpisać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
dziś
Korzystam z publicznej pralni. Jak zwykle wrzuciłam ubrania do suszarki i poszłam po małe co nieco do sklepu.

Po powrocie moje rzeczy były wyjęte i poskładane. Brakowało tylko jednego - mojej całej bielizny. Już nigdy nie zostawię tam swojego prania.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Hej, mam 18 lat i od niedawna spotykam się z przepiękną 16-letnią dziewczyną, jesteśmy ze sobą 4 miesiące.... czytaj dalej
0 dni temu
Lekarze mówili, że niepotrzebnie siedzę przy żonie dzień w dzień, przez pięć lat, podczas których trwała w... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj minął rok od śmierci mojego taty. Zanim zachorował, codziennie powtarzał, że chce doczekać się wnuka.... czytaj dalej
0 dni temu
Od zawsze byłam skrytą i małomówną osobą. Jestem typową introwertyczką, przyjemnością dla mnie jest książka,... czytaj dalej
0 dni temu
Uwielbiam słuchać, jak droczą się moi dziadkowie. Babcia ostatnio stroiła się na jakieś emeryckie wyjście z... czytaj dalej