dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Moja dziewczyna zjadła na wczoraj na kolację cztery pączki i zapiła kubkiem kakao, bo, jak mówi, "schudła pół kilograma, więc jej się należy".

Nie wiem, jak jej to wytłumaczyć. Serio.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam, z tej strony Zuza. Przychodzę do was z pewnym problemem. Mam chłopaka, do którego moje uczucie się wypaliło. Jedynie jest mi go szkoda. Jest spoko, ale jednak do siebie nie pasujemy. On jest trochę odmiennego zdania. Nie widzi świata poza mną. Najchętniej przyniósłby mi gwiazdkę z nieba, heh.

Gdy próbuję z nim zerwać, to grozi, że się zabije, a ja wtedy ulegam. Jest mi go naprawdę szkoda i nie wiem co robić. Jest po przejściach i cierpi na depresję. Sama myśl, że ma gdzieś wyjść, napawa go przerażeniem. Stracił przez to znajomych i nie chce szukać następnych, boi się, że ludzie go wyśmieją i on nie wytrzyma tego psychicznie. Ledwie daję radę wypędzić go do pracy, już nawet tam nie chce się pojawić.

W nocy tylko słyszę jak płacze, a gdy rano go o to pytam, to odpowiada, że to nic takiego i dobrze mu to robi, bo wyrzuca z siebie negatywne emocje z całego dnia. Dla mnie takie zachowanie nie jest normalne, rozumiem, że są ludzie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem stalkerem od paru lat, w zasadzie to chyba jest to już część i wypełnienie mojego życia. Po za tym żyję całkiem normalnie i przeciętnie - mam rodzinę, pracę, nie zarabiam milionów, ale też nie oszczędzam na niczym. Mieszkam w niedużym mieście, ok. 50 tys. mieszkańców, więc sporo osób się zna.
Zaczęło się parę dobrych lat temu i zostało, chęć życia życiem innych ludzi jest silniejsza, ale w zasadzie dziś nie o tym.

Niesamowicie denerwują mnie nastolatki, które oznaczają się pod postami o "stalkowaniu", uważając się za nie wiadomo kogo, często za profesjonalnego stalkera, a tak naprawdę ich jedynym źródłem pozyskiwania informacji jest Facebook, Snapchat i Instagram. Większość z Was nawet nie wie jak wygląda ta praca "od kuchni" i jak niesamowicie porąbane to może być. I to właśnie w dużym procencie Wy, nastolatki i młodzi ludzie dajecie nam stalkerom wszystko podane elegancko na tacy, praktycznie nie musimy nic robić tylko... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
4 dni temu
Moja córka właśnie oznajmiła mi, że wyprowadza się i będzie mieszkać z miłością swojego życia, a tak w ogóle, to jest w ciąży.

Ona ma 16 lat. Gdzie popełniłam błąd?
pozostało 1000 znaków
Postanowiłam napisać, bo mogę.
Z moim mężem poznałam się około 10 lat temu, spotykaliśmy się jakiś czas. Nic oficjalnego. Potem kontakt się urwał.
Jakieś 5 lat temu wyszedł z więzienia po raz któryś. Zaczęliśmy się spotykać i tak wyszło, że zamieszkaliśmy razem.

Wspólny wyjazd za granicę, z myślą że tam się uda. Udałoby się, gdyby nie było za nim listu gończego, o którym nie wiedziałam. On od jakiegoś czasu wiedział. Chodził niespokojny, nerwowy, nie można było z nim normalnie porozmawiać, kłótnie o głupoty. Któregoś dnia po powrocie z pracy chciałam rozstać się z nim. A on oświadczył, że go znaleźli i to kwestia czasu jak przyjdą po niego. Nie powiedziałam mu, że to koniec. Pomyślałam: Jakby to wyglądało? Zostawiam, bo pójdzie siedzieć. Nie mogłam tego zrobić.

Następnego dnia zatrzymali go. Znalazłam się pierwszy raz w takiej sytuacji, nie mogłam złapać oddechu, a on mówił tylko, żebym nie płakała.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z swoją ukochaną prawie dwa lata po ślubie. Wiadomo, kochamy się, może nasze życie nie jest zbyt idealne, ale jakoś w gruncie rzeczy dajemy radę. Pobraliśmy się z miłości, ciąży nie było, wpadki nie zaliczyliśmy, chociaż dzisiaj z perspektywy czasu i tej wiedzy, co mamy, możemy się modlić tylko o cud i wpadkę. Wiadomo, przychodzi ten czas w życiu, kiedy chce się powitać maleństwo na świecie i też zaczęły się takie starania o dziecko.

Ale cóż, kilka miesięcy i nic i w rok dokładnie od ślubu, jako że z natury taki jestem, że nie lubię czekać, poszliśmy o poradę do lekarza, pan doktor wyniki obejrzał i stwierdził, że na naturalną ciążę nie mamy najmniejszych szans, zbyt duża dysfunkcja nasienia, a u żony problemy z zagnieżdżaniem się zarodka. No cóż, życie, nikt nie mówił, że będzie kolorowo. Po pierwszym szoku i płaczu postanowiliśmy przystąpić do zabiegów, jako że lekarz powiedział, że możemy spróbować... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej