dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mój syn zaskoczył mnie i męża - wstaliśmy w niedzielę rano, a na stole stała parująca patelnia jajecznicy, kanapki, pokrojony pomidorek. Wzruszyliśmy się, bo młody nigdy wcześniej nie gotował, a tu taka niespodzianka. Zasiedliśmy do jedzenia i już po pierwszym kęsie puściliśmy sobie z mężem porozumiewawcze spojrzenie - jajecznica chrzęściła w zębach tak, że nas zatkało.

Okazało się, że syn chciał ją posolić, ale wysypała mu się sól na podłogę. Co zrobił młody? Wie, że "jedzenia nie wolno marnować", więc zamiótł tę sól na zmiotkę, razem z paprochami i piachem z podłogi (mamy trzy psy, w tym domu nigdy nie będzie sterylnie). Następnie wsypał sól ze zmiotki do jajecznicy i zadowolony podał nam na śniadanie.

Zjedliśmy. Chrzęściło, strzelało z gęby na boki, ale zjedliśmy. Dzieci trzeba doceniać!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hej wszystkim! Tu pewien chłopak z północy Polski, poziom 17, aczkolwiek nie uważam skali wiekowej za rzetelny obraz dojrzałości. Tym wyznaniem chciałbym się spytać Was, dziewczyny, co z Wami nie tak?

Jestem typem osoby raczej wycofanej, typowy wstydliwy introwertyk. Już od dłuższego czasu brakuje mi drugiej połówki, osoby, z którą mógłbym stworzyć stałą relacją, a nie przelotny romans. Podczas gdy rówieśnicy zastanawiają się tylko, kiedy by się napruć w 4 dupy i zajarać, ja preferuję spacery, kameralne spotkania i tym podobne aktywności, jedynie hobby mam dość energiczne, bo gram w ASG, lecz tymczasem to oni zdobywają dziewczyny i choć najpewniej na krótki okres, daje im to jednak namiastkę bliskości, której pragnę - ci sami ludzie, którzy przy mnie otwarcie namawiali znajomego na zdradę swojej dziewczyny otrzymują to szczęście w postaci drugiej połówki...

Chciałem rozpoczynać jakiś zwiazek, zaczynając na portalu randkowym, bo na żywo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Niespełna rok temu zakończyłam mój czteroletni związek z mężczyzną, którego bardzo kochałam, jednak on mnie zdradził i nie potrafiłam mu tego wybaczyć. Rozstanie z nim doprowadziło mnie wręcz do załamania nerwowego, musiałam chodzić na wizyty do psychologa. Pomogło, nauczyłam się żyć bez niego.

W październiku ubiegłego roku umówiłam się z koleżanką w kawiarni. Nasze spotkanie jednak przerwał jej telefon, dzwoniła pani z przedszkola, że jej synek ma wysoką gorączkę. Koleżanka biegiem wyszła, przeprosiła, a ja zostałam dopijając kawę sama. Po niedługiej chwili przysiadł się do mnie pewien mężczyzna. Tak, znałam go, mianowicie był to ojciec mojego ex (po rozwodzie, żeby nie było). Zapytał, co u mnie słychać, jak mi się żyje. Poruszył także temat mojego rozstania z jego synem i podsumował to słowami: "Debil nie wie, co stracił."

Rozmawiało nam się bardzo fajnie.

Tydzień później przyszedł do mnie do pracy (pracuję... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Witam, mam problem jestem bardzo młoda kobietą. Świeżo po pełnoletności urodziłam mojego skarba. Synka. Zajmuję się nim jak najlepiej potrafię, mimo że wczesniej nie miałam do czynienia z tak małymi dziećmi. Ale sprawdza się, że matka najlepiej wie co robić.

Dostaję pochwały, że zajmuję się maluszkiem lepiej, niż niejedna mama, bez żadnych wskazówek, mimo że zawsze chętnie jakąś przyjmę. Problem jest we mnie. To zauważyłam dopiero parę dni temu, jak teściowa zwróciła mi uwagę (w stylu, że miło było na nas patrzeć, że jej syn znalazł wspaniałą synową, dla niej byliśmy nierozłączni i mamy się zastanowić, czy chcemy być razem tak mijając się), a po porodzie już 5 miesięcy.

Drażni mnie, gdy mój chłopak chce mnie pocałować albo przytulić. Od razu odwracam twarz i celuję w policzek. Nie chcę go trzymać za rękę itd., robię to obojętnie, bo wiem, że sprawia mu ból, gdy go odtrącam. A potrafię go odepchnac ręką. Nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam rocznikowo 15 lat i mam pokój z prawie 19-letnim bratem.
Zanim przejdę do rzeczy, to chciałabym napisać coś o bracie i o mnie.
Więc tak:
Brat - jest strasznie wrażliwy na dźwięki. Nieważne, czy się śmieję, oddycham, płaczę lub smarkam, on ZAWSZE przyleci zaraz do mnie i zacznie krzyczeć, bym przestała. Czasem nawet mnie może zacząć przez to bić.
Bywa oczywiście super bratem, ale tak to szybko się denerwuje z byle powodu i strasznie mnie irytuje. Często mówię mu, żeby mnie skończył denerwować, ale to do niego nie dociera, więc potem się dziwi, że ja go nagle uderzę lub zacznę krzyczeć jak najgłośniej mogę (zwykle tylko skrajne reakcje sprawiają, że przestaje).
Ja - na ogół bliżej mi do introwertyczki. Uwielbiam spokój i samotność (wiadomo, że czasem mam ochotę sobie pójść do kogoś znajomego, pogadać itd, ale zwykle wolę spędzić samotnie czas), lecz tego w domu nie mam. Tak właściwie ciągle siedzę w kuchni, bo to jedyne... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem pracodawcą. Z tej perspektywy wszystko wygląda inaczej, niż z perspektywy roszczeniowych gówniar, które często wypisują tu swoje żale. A bo pracodawca mało płaci, a bo szef zły, taki i owaki. To posłuchajcie, jak to wygląda z drugiej, bardziej odpowiedzialnej strony.

Jeżeli ja płacę pracownikowi 2 tysiące na rękę, to mnie to kosztuje o wiele więcej - łączne koszty to prawie 4 tysiące, ale wy tego nie rozumiecie. Każdy przychodzi i żąda majątku na start, a w wykształceniu ma wpisaną zawodówę, jakieś technikum, albo i nie, a wymagania z kosmosu. A co ja z tego będę miał? Co ta wasza praca mi da, że mam zapłacić więcej? Szczególnie, że to stanowisko, które może obsługiwać tresowana małpa. Nie mam wymagań nie wiadomo jak wygórowanych, ot, pracownik ma być ogarnięty, sumienny, lojalny, nie spóźniać się. I tyle. Tymczasem na rozmowach słyszę - 4 tysiące, 5 netto. Za pracę polegającą na przekładaniu papierów z jednej kupy na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Byłam z mężem u jego mamusi na obiedzie. Mama zrobiła jakiś makaron, a kiedy nam go podała, podeszła do nas z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Miałem w pracy mega ważne spotkanie biznesowe, jestem z Krakowa, a spotkanie było w Warszawie. Pojechałem... czytaj dalej