dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1278 dni temu
Moja narzeczona uwielbia przepych, dlatego stwierdziła, że zorganizujemy ogromne wesele na 250 osób. Ślubu udzielił nam mój brat-ksiądz, salę załatwili moi przyszli teściowie, a cateringu dopilnowałem osobiście, jako że jestem z zawodu kucharzem i prowadzę własną restaurację.

Po toaście kelnerzy podali gościom pierwsze danie. Posiłek dla mojej żony przygotowałem osobiście, dołączając do niego krótki liścik z wyznaniem miłości. Gdy wszyscy zjedli, wstałem i poprosiłem gości, żeby usiedli wygodnie i skierowali wzrok na duży ekran, na którym za chwilę miał się pojawić specjalny filmik dla mojej żony.

250 osób zobaczyło na własne oczy, jak moja żona uprawia wyuzdany seks z moim najlepszym przyjacielem i drużbą. Spojrzałem na nią i widziałem, że jest załamana. Nie miała pojęcia, że już dawno odkryłem prawdę. Któregoś razu wróciłem wcześniej z pracy (zwykle pracuję do późnego wieczora, takie życie restauratora) i widziałem,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1278 dni temu
Mam już swoje lata. Wnuczka pokazała mi tę stronę i zaproponowała, bym napisał coś od siebie.

W zeszłym roku moja ukochana żona zmarła na Alzheimera. Była całym moim światem, żyliśmy razem ponad 50 lat. Możecie sobie tylko wyobrazić, co czułem, gdy nagle przestała mnie poznawać. Nie wiedziałem, czy to wciąż ta sama osoba, która budziła mnie pocałunkiem z rana i jadła ze mną pyszne śniadanie.

Bliscy nie rozumieli, dlaczego wprowadziłem się do niej, do domu opieki. Ja po prostu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym ją zostawić. Ja byłem nią, a ona była mną. Byliśmy jednością. Tak więc mieszkałem z nią, opiekowałem się nią, nawet ją karmiłem.

Dzieci tłumaczyły mi: "Tato, mama Cię nie poznaje. Pozwól lekarzom zapewnić jej opiekę. Odpocznij", ale ja nie zamierzałem jej zostawiać. Wierzyłem, że gdzieś tam w środku wciąż jest ta sama osoba, która uczyniła moje życie lepszym.

Kilka tygodni wcześniej, w ciepły sobotni... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1278 dni temu
Mam ponad 60 i w sumie chciałem poszczycić się swoją głupotą.

Jestem szanowanym człowiekiem, mam własną kancelarię, wywodzę się z rodziny z tradycjami i staram się je również kontynuować. Doczekałem się jednego syna, Konrada, który postanowił pójść w moje ślady i w przyszłości przejąć kancelarię. Nadszedł dzień, kiedy postanowiłem znaleźć sobie asystentkę, bo poprzednia nie była uczciwa. Na rozmowę kwalifikacyjną stawiło się parę pań. Dyktowałem twarde warunki i nie każdemu to było na rękę, mimo iż oferowałem wysokie płace. W rozmowach towarzyszył mi mój syn.

Miałem już w głowie obraz mojej idealnej asystentki, potrzebowałem kogoś, kto - jak mówi mój potomek - "dopasuje się do tego sztywnego świata". Ostatnia weszła pani Scarlett.

Już po imieniu wydała mi się wyjątkowa - tak, jak jej CV. Poczułem, że chyba ją przyjmę. Przy pożegnaniu, kiedy wyciągałem do niej rękę, strąciłem swoją tabliczkę z nazwiskiem.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1278 dni temu
Mówią, że ślub i wesele to najpiękniejsze chwile w życiu człowieka. Moje wesele było niezapomniane. Akurat tego dnia moja ukochana dostała okresu.

Jak się o tym dowiedziałem? Tak samo, jak wszyscy goście.
pozostało 1000 znaków
1278 dni temu
Z dzieciństwa pamiętam jedno uczucie. Odwracanie poduszki na drugą stronę, kiedy jedna strona była już mokra od płaczu i robiła się lodowata.

Mam jeszcze drugie wspomnienie. Kiedy piszę list do mojej mamy, raz po razie. Napisałem ich ze sto. Każdy zaczynał się tak samo: "Kochana mamo, chciałbym, żebyś przestała..." - i tam zaczynała się lista.

Była bardzo długa. Mam 34 lata, a pamiętam ją prawie całą:

- żebyś przestała pić codziennie wódkę,
- żebyś przestała mieć złą minę, kiedy na mnie patrzysz,
- żebyś przestała bić mnie po rączkach, kiedy wezmę sobie coś z lodówki, kiedy jestem już naprawdę bardzo głodny,
- żebyś nie kłóciła się z tymi panami, którzy do nas przychodzą, bo bardzo się boję,
- żebyś nie kazała mi więcej iść wieczorem na spacer, bo nie lubię chodzić po ciemku,
- żebyś powiedziała tym panom, którzy do ciebie przychodzą, że ja się ich bardzo boję i nie chcę, żeby wchodzili do mojego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1278 dni temu
Dzisiaj postanowiłam zrobić żart mojemu wieloletniemu chłopakowi. Wiedziałam, że się nie obrazi, więc postanowiłam założyć mu konto na portalu, gdzie geje umawiają się na ostry, brutalny seks.

Kiedy wpisałam jego adres e-mail, wyskoczył mi komunikat: "Na ten adres zostało już utworzone konto w serwisie. Zaloguj się, Marcin!".

AHA.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni