dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Byłam z moim mężem w takim momencie związku, że myśleliśmy, że się rozstaniemy. Nawet mieliśmy już w planach separację, ale jednak jakoś się dogadaliśmy, bo ja zgodziłam się mieć dziecko. Wiem jak to brzmi, ale uwierzcie, nie przyszlo mi to łatwo, nie chciałam mieć dzieci i przed ślubem gadaliśmy o tym, że ja jestem na nie. Postanowiłam jednak zmienić zdanie, może też po części dlatego, żeby ratować nasze małżeństwo, bo bardzo kocham męża...

Nakłonił mnie na to dziecko, a teraz nie chce nic przy nim robić. Ja się muszę ciągle zajmować, nie mam kiedy zrobić paznokci, że nie wspomnę już o takich rzeczach jak codziennie umycie się, umycie włosów, wypicie kawy... może wydają się wam te problemy błahe, jednak dla mnie, która zawsze prowadziła bardzo regularny, wygodny tryb życia, to prawdziwa tragedia. Dziecka nie kocham, nawet go nie lubię. Ma 8 miesięcy, a ja od porodu nie poczułam ani trochę ciepłych uczuć do niego.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Czytałam wiele przypadków kradzieży torby, samochodu, pieniędzy, itd. Ale tego, co mnie spotkało, to nie doświadczył chyba nikt.
Jadłam sobie kebaba na cienkim na przystanku autobusowym i nagle jakiś chłopak mi go wyrwał z rak i uciekł. Rozumiecie? KEBABA.

Jeśli, złodzieju czytasz to wyznanie... Wiesz... jeżeli byłeś głodny, mogłeś poprosić. Dyszki bym ci nie pożałowała.
pozostało 1000 znaków
Piszę tutaj, bo boję się poprosić o pomoc w prawdziwym życiu. Może ktoś tutaj mnie wysłucha. Tylko niech odpowiedzą mi poważni ludzie, a jeśli nie chcesz pomóc, to nie komentuj proszę.

Zacznę od tego że mam 16 lat i proszę, nie krytykujcie mnie z powodu dalszej treści. Mimo iż jestem w tak młodym wieku, moja psychika jest na skraju załamania. Teraz opowiem wam moją historię. Rodzice są po rozwodzie, ojciec to stary alkoholik, który bił nas i poniżał, z tego powodu każdy się ze mnie śmiał i mówił, że będę jak tatusiek, tak jest cały czas, z mamą nie mogę się dogadać, kontakt mamy słaby, ciągle się kłócimy o wszystko. Do tego byłam molestowana seksualnie przez brata... przez ponad 2 lata, nie bał się mnie też uderzyć.

Byłam z pewnym chłopakiem, byliśmy ponad rok, wiedział o sytuacji z bratem i rozumiał ze boję się dotyku, w końcu zdecydowałam się jednak na więcej, uprawiałam z nim seks i było wspaniale, wszystko było... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zanim mnie ocenicie, przeczytajcie historię do końca i może uda wam się wysnuć inne wnioski, niż tylko pusty hejt, z którym i tak się nonstop spotykam... Z chłopakiem byłam pół roku, niestety, zupełnie przypadkowo zaszłam w ciążę. Sama się nie zapłodniłam, więc oczekiwałam od ojca dziecka, że stanie na wysokości zadania - nie miałam zamiaru usuwać ciąży ani nic takiego, postanowiłam, że trudno, urodzę, nie jestem jakąś gówniarą i na pewno sobie poradzimy. Niestety, ojciec dziecka zachował się jak typowy dupek, powiedział, że mnie rzuca i dziecko to nie jego sprawa, że mam sobie jakoś radzić. Problem polega na tym, że "jakoś" to lekko powiedziane, bo mam kiepsko płatną pracę i nawet do głowy by mi nie przyszło, że ten chłopak potraktuje mnie w ten sposób. Chodzi, oczywiście, o pieniądze, bo jego "miłość" była farsą, jak cały on...

Powiedział, że nie ma opcji, że będzie mi płacił alimenty. On jest dość bogatym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Byłem z dziewczyną 5 lat, w tym czasie stawałem na uszach, by ją uszczęśliwić. Spełniałem niemal wszystkie jej zachcianki, byłem oparciem w ciężkich chwilach, których miała dość sporo. Pomagałem na każdym kroku, pożyczyłem bez zobowiązań dużą sumę pieniędzy, by mogła realizować się w stolicy.

Co dostawałem w zamian? Wyrzuty, że chce spędzić czas z rodziną, z którą jestem zżyty, wmawianie, że mam ja gdzieś. Po 3 latach związku zdradziła, ja, głupi, wybaczyłem i planowałem wspólną przyszłość. W zamian za to ona mnie rzuciła. Do głowy przychodziły mi różne pomysły, ale na szczęście minął rok i chyba zaczynam stawać na nogi.

Nie potrafię być sam, brakuje mi obecności kobiety w moim życiu, ale bojąc się powtórki z rozrywki, nie chcę się z nikim spotykać. Nie zawsze warto dawać drugą szansę, kobiety są jakie są...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio pojechałem na badania na SOR, bo mam trochę problemów z sercem i dowiedziałem się, że na SORze najszybciej dowiem się, co jest nie tak. Przyjęli mnie, zrobili mi EKG, założyli opaski, te takie niezniszczalne, potem się okazało, że nie mają kardiologa i nic mi nie powiedzą... Dali mi wybór - siedzieć od godziny 22 do 10 rano czekać na kardiologa, albo jechać do domu i pójść na własną rękę. Postanowiłem wrócić do domu.

Po powrocie chciałem pozbyć się tych opasek i jak debil wziąłem nóż i rozcinam... Za 20 min jechałem znowu na SOR na zszywanie palca. Historia tak żałosna, że aż śmieszna.
Pozdrawiam Panią z rejestracji i ratownika medycznego, który przy drugim razie mi powiedział, że my to się już chyba znamy...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej