dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Matka jedzie mi, że jestem gruba, zaniedbana, że jestem taka młoda, a "tak bardzo o siebie nie dbam", bo jestem naturalną dziewczyną, noszę rozmiar M, nie maluję się, wyglądam po prostu NORMALNIE.

Matka z kolei jest upasiona w typie obwisłej Kim Kardashian, wymalowana jak najtańsza lafirynda, czarne, permanentne brwi na środku czoła i kilogramy "złotej" biżuterii. Kiedy szłyśmy ulicą i znowu nadawała, jaka jestem zaniedbana i "niekobieca", podszedł do nas jakiś starszy facet. Trącił moją matkę w ramię i po angielsku zapytał: "Ile pani bierze za oral?".

No i zamknęły się słodkie usta mojej mamusi. Mam nadzieję, że więcej mnie nie skrytykuje.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Szukaliśmy z wspólnikiem pracownicy do prowadzenia biura, kontaktu z klientami, odbieraniu telefonu i pilnowaniu realizacji zamówień. Daliśmy ogłoszenie, CV zaczęły spływać i co? I powiem brzydko aczkolwiek dosadnie...kurwa jego mać kabaret. Wszystkie laski ostro naściemniały w CV, angielski na poziomie "debil" maj inglisz gud aj lern inglisz yyy ejt in skul"Wiedzy zero, najlepiej , żeby w robocie być 2-3 godzinki bo tu jedno dziewczę odpowiedziało "musi mieć czas na siłownię , bo ona dba o siebie". Kolejna , ze nie może pracować 8 godzin bo prowadzi instagrama modowego i jest influencerką więc musi mieć czas na stylizacje i całe to gówno bo ona ma tu cytat "fanów" a pracy szuka na chwilę tylko bo będzie żyć z insta. Kolejna rozwaliła system i na pytanie dlaczego mamy ją zatrudnić walnęła prosto "bo jest ładna", następna, ze za mniej jak 7 koła to ona nie będzie pracować, jeszcze następna, że liczyła, że cycki na wierzchu, doczepiane rzęsy i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
31 dni temu
Mieszkam w kawalerce od dwóch lat. Jakiś czas temu wprowadził się tam pewien pan. Miał na oko sześćdziesiąt, a może i więcej lat. Był cholernie elegancki, często widziałem go w garniturach, ale zawsze był bardzo smutny. Gdy próbowałem z nim porozmawiać, często szybko odchodził. Moi sąsiedzi stwierdzili, że jest nienormalny, bo często słyszą jak płacze i mało kiedy wychodzi z mieszkania.

Pewnego dnia moja wszystkowiedząca koleżanka dowiedziała się kilku informacji o nich i mi je przekazała. Otóż był wdowcem. Jego żona zmarła prawie dziesięć lat temu, a kilka lat wcześniej jego dwójka dorosłych dzieci zginęła w wypadku samochodowym. Było mi go bardzo szkoda. Jak się okazało, nie miał żadnej rodziny.

Pewnego dnia zapukałem do drzwi jego mieszkania. Ku ogromnemu zaskoczeniu, otworzył je. Nie miał w sobie zbyt dużo entuzjazmu. Podałem mu placek, który kupiłem w sklepie i można powiedzieć, że wprosiłem się na kawę.

Na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
22 dni temu
Przyniosłem do szkoły zwolnienie od mojego ojca, na co wychowawczyni, wkurwiona, rzuciła, że ktoś sobie chyba z niej robi żarty i ona nie ma zamiaru rozszyfrowywać, co tu jest napisane, "bo nie zna rosyjskiego" i że bardzo słaby żart.

Mój stary jest lekarzem. To wcale nie był rosyjski.
pozostało 1000 znaków
Poszłam na randkę z dziewczyną, która zaczepiła mnie dwa dni wcześniej w pizzerii. Powiedziała, że jest w moim mieście przejazdem, ale zastanawia się nad przeprowadzeniem się tu, więc mógłbym jej pokazać najciekawsze miejsca, a poza tym wpadłem jej w oko, więc czemu by nie iść na drinka?

Byłem zachwycony, ładna laska, trochę szurnięta na pierwszy rzut oka, ale lubię takie zwariowane laski. Poszliśmy na drinka i zauważyłem, że miała jakieś tiki nerwowe, czasem niespokojnie rozglądała się wokół siebie. Niestety, otępiały umysł napalonego faceta ignorował te znaki. Do momentu, w którym dziewczyna nie wzięła noża do krojenia steków, na które czekaliśmy w knajpie i nie zaczęła wymachiwać nim wokół strasząc, że pozabija ludzi, albo i siebie.

Wezwana policja, karetka. Okazało się, że panna uciekła z zamkniętego zakładu psychiatrycznego na drugim końcu Polski i szukają jej od dwóch tygodni.

Ja pierdolę. Koniec takich randek.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Poznałem piękną, seksowną i elegancką kobietę ...i tyle z plusów. Jest tak nudna i ma tak nijaką osobowość, że można się porzygać. Po randce katuje mnie swoim „stylizacjami” odzieżowymi, zdjęciami pazurów u nóg i rąk, wysyła mi jakieś swoje sweet focie. Masakra.

Owszem, ktoś zaraz napisze „to ją przeleć”, gra niewarta świeczki, bo jest to typ „rannej łani”, czyli przeżywa byłego, ale podkreśla, że jej na mnie zależy i jak to ją podniecam. Dziś w pracy poznałem fajną dziewczynę, nie ma figury modelki, twarzy jak u laleczki, ale wzroku nie mogłem od niej oderwać.

Dziewczyna ma też piękny mózg, którego używa. Tak, przyznaję, byłem płytki, bo poleciałem na urodę. Z Vampem nic mnie nie łączy, nie uprawialiśmy seksu, więc dziś zaprosiłem na kolację dziewczynę, którą poznałem dziś - i się zgodziła.

Nie dość, że mi się podoba, to mamy wiele wspólnego. Więc panowie, nie szukajcie super lasek, bo może się okazać, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni