dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Ludzie, którzy nie znają historii mojego tatuażu, często się z niego podśmiewają. To pokracznie namalowana stokrotka i napis: "Misia". Śmieją się, że jest infantylny, źle zrobiony.

Ten tatuaż został przerysowany z obrazka, który namalowała mi Basia. Moja najmłodsza pacjentka z oddziału onkologii, z którą nawiązałem ogromną więź. Dwa dni przed swoją śmiercią wręczyła mi ten obrazek mówiąc: "Panie Pawle, ja pana kocham i dziękuję za to, że pan przy mnie tak długo był".

Za każdym razem, gdy patrzę na tatuaż, przypominam sobie, jak ta istotka obdarzyła mnie bezwarunkową miłością.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
16 dni temu
Byłem świadkiem niewiarygodnej sytuacji pod szkołą, która jest tuż obok mojej pracy. Wyszedłem sobie na papierosa i widzę, jak trójka chłopaków zaczyna gnębić czwartego. Popychali go, zabrali mu plecak, młody był wyraźnie smutny. Już chciałem ruszyć i ich rozgonić, ale przede mnie wyrwała się jakaś babka z mordem w oczach.

Byłem przekonany, że to mama tego, którego gnębią i że zaraz ich tam wszystkich pogoni. Otóż nie. To była matka jednego z oprawców.

Trzepnęła go z plaskacza w łeb, nawrzeszczała, że co on sobie wyobraża, ochrzaniła też jego kolegów i powiedziała, że doniesie ich mamom, co nawyprawiali i podpowie karę, żeby mieli taką samą, jak "jej durny synuś".

Szanuję podejście.
pozostało 1000 znaków
29 dni temu
Stałam w kolejce w sklepie z moim małym synkiem. Za nami z koszykiem ustawiła się starsza babka w skandalicznie dużych i grubych okularach. Mój mały, jak to dzieciak, przyglądał się jej z ciekawością i w końcu wypalił: "Babciu, a czemu ty masz takie duże okulary?" (pewnie zapamiętał to z bajki o Czerwonym Kapturku).

Babka zlustrowała go groźnym spojrzeniem i burknęła: "Żeby lepiej widzieć takie małe gnidy jak ty, które zabieram do domu i zżeram na surowo".

Młody w ryk, ja w szoku, babka wyje jak opętana. Chryste Panie, co za przygoda.
pozostało 1000 znaków
17 dni temu
Na studiach mam bardzo wyluzowanego wykładowcę. Zajęcia się zaczynały o godzinie 15, a kończyły o 20. Już od początku profesor narzekał pod nosem jak bardzo mu się nie chce.

I jak zbliżała się godzina 17, to zadał nam takie pytanie
"Kto mi pierwszy odpowie, w którym roku była Unia Lubelska, to może się spakować i wyjść już do domu".
Każdy z nas od razu się zerwał i próbował znaleźć odpowiedź. Lecz zanim wyciągnęlismy telefony, to usłyszeliśmy odpowiedź: "1569!". Był to nasz profesor.

Spakował się i wyszedł.

A my przez dobrą minutę, wciąż siedząc w ławkach, próbowaliśmy ogarnąć, co się właściwe stało.
pozostało 1000 znaków
9 dni temu
Pracuję w jednej z sieciowych restauracji, nie chcę pisać, w jakiej, ale możecie się domyślić. Przychodzi do nas taki facet z zespołem Downa i pojawia się niemal codziennie, za każdym razem mając identyczne pytania - czy dostanie u nas pyzy z mięsem, pierogi ruskie, takie rzeczy, bo on nie lubi fast-foodów. Zawsze mu odpowiadamy, że niestety nie, bo to inny rodzaj restauracji.

Pracownicy wpadli jednak na jeden pomysł. Każdy skrzyknął babcie, żeby narobiły mu jedzenia - domowe pierogi, kluski, tego typu dania. Kiedy ten sympatyczny człowiek pojawił się u nas po raz kolejny - dostał "spod lady" całą masę dobroci, "na koszt firmy" :)

Warto było zobaczyć radość na jego przemiłej buzi. I gdy pojawi się u nas znowu - znowu będą na niego czekać smakołyki :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Byłam ostatnio świadkiem sytuacji, jak w pewnej kawiarni, w której na kubku pisze się imię osoby zamawiającej napój, pracownik postanowił porobić sobie jaja z czarnoskórego faceta. Mężczyzna podał swoje imię, a śmieszek za ladą napisał mazakiem na kubku: "Asfaltowy Bambo".

Widać, że Murzyn nie wiedział, z czego śmieje się pracownik i troje ludzi w kolejce. Zrobiło mi się go żal - wyjęłam telefon i nagrałam całe zdarzenie, zrobiłam dokładne zdjęcie pracownikowi, kubkowi i lokalowi, na dowód, że faktycznie byłam tego świadkiem. Wysłałam maila do zarządu firmy, odpowiedź przyszła po tygodniu.

Dostałam ogromne podziękowania, informację, że facet wyleciał na zwolnieniu dyscyplinarnym, co będzie się za nim ciągnąć, a ja, za czujność, dostałam voucher na 10 darmowych kaw :)

Warto reagować!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni