dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Moje dziecko uwielbia słodycze, jest totalnym pożeraczem słodkości i wraz z mężem mamy ogromny problem, żeby nakłonić synka do jedzenia owoców i warzyw. Notorycznie dopomina się żelków, czekolad, oczywiście raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale on mógłby odżywiać się głównie cukrem.

Mój mąż znalazł patent i nazwijcie nas patologią, ale bawi nas to potężnie. Mąż jest palaczem. Wycina te paskudne obrazki z opakowań fajek i przykleja na słodycze. Synek wsuwając żelki ogląda zepsute zęby, chorych ludzi i jakby przestaje mieć ochotę na słodycze.

Sięgnął nawet z własnej woli po marchewkę. Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie. I koniec.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
27 dni temu
Nie posłuchałam rodziców, nie posłuchałam znajomych. Posłuchałam głosu mojego serca i tylko jego.

W ostatnią sobotę zostałam żoną wspaniałego człowieka, dumnego, silnego psychicznie, opiekuńczego, nieludzko przystojnego i wiernego faceta. Nie jest dla mnie istotne, że jest na wózku i nigdy nie liczyło się to ani trochę.

Ufajcie swoim sercom, naprawdę.
pozostało 1000 znaków
23 dni temu
Mam taką wścibską sąsiadkę, która zawsze, gdy lezie pod moimi oknami, próbuje w nie zajrzeć, bo to bardzo niski parter i, niestety, wszystko widać z ulicy. Prosiłam już ją, żeby przestała to robić, bo to dla mnie niekomfortowe, ale to oczywiście na nic.

Dziś rano byłam świadkiem, jak wścibska lezie ulicą, oczywiście zagląda mi w okno i obraca głowę tak, że prawie jej się odkręca z szyi, a następnie nie zauważa śmieciarki stojącej na chodniku, uderza w nią z impetem twarzą i pada na chodnik trzymając się za gębę.

KARMA, wścibska parówo.
pozostało 1000 znaków
15 dni temu
Dzisiaj okazało się, że moja córeczka jednak będzie żyła. Znalazł się filantrop, który anonimowo wpłacił 100 tysięcy na leczenie mojej Zosi i dzięki temu będziemy mogli zrobić jej operację, na którą w życiu nie byłoby nas stać - a zegar tyka.

Nie wiemy, jak tej osobie podziękować, bo nie podała żadnych danych. Jesteśmy jej jednak dozgonnie wdzięczni. Karma do Ciebie wróci, wspaniały człowieku, wierzymy w to.
pozostało 1000 znaków
Adoptowałem psa ze schroniska i tym samym zrobiłem dwa dobre uczynki. Jeden - względem dziadka, do którego pies trafił, dzięki czemu dziadek nie jest samotny. Drugi - względem psa, dla którego świat się zmienił w cudowny, bezpieczny i ciepły, i który to pies spędzi resztę swojego życia na kanapie, głaskany przez dziadka.

Czuję się z tego powodu wspaniale :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja dziewczyna w ramach żartu powiedziała wszystkim swoim przyjaciółkom, że jestem ekspertem od podkładków, bronzerów i rozświetlaczy. Nie wiem, czemu to powiedziała, ale od miesiąca mam pełno wiadomości na fejsie i pytań, czym jej koleżanki mają się usmarować, żeby ładnie wyglądały, a ja się nie znam na tych mazidłach, więc wysyłam losowe z internetu.

Okazuje się, że trafiam w 100% i każda z nich jest zadowolona. Jedna z nich pracuje w firmie kosmetycznej i zaproponowała mi bycie ambasadorem marki. Mam jeździć po eventach i dawać wykłady na tematy, na których w ogóle się nie znam.

Przyjąłem. Będę dzięki mojej dziewczynie zarabiał majątek.

PS. Dalej nie wiem, czym się różni bronzer od rozświetlacza.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej