dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jakiś czas temu wybrałam się do kina. Zamówiłam bilety przez internet, więc pół godziny przed seansem przyszłam je odebrać. Zapłaciłam i poszłam sobie do McDonalda.
Kolejka - kilkanaście osób, starsi ludzie, rodzice z dziećmi. Do wyboru do koloru. Tak więc stoję na końcu, trochę się przesuwam do przodu. Zauważyłam jedną rzecz - przede mną stała rodzina, mama, tata i trójka dzieci. Dzieciaki miały może 7 lat, ale stały cicho, nie wygłupiały się. Po prostu były grzeczne. Cóż - w tych czasach to rzadkość.

Zaraz miałam podejść do kasy - rodzina przede mną zamawiała trzy zestawy Happy Meal i dwa 2forU. Szczegółów nie słyszałam. Ale wtedy TO się stało.

Kasjer nie był zbyt miły, warczał, jakby właśnie miał okres. Usłyszałam cenę do zapłacenia:

- 50 złotych się należy.

Mężczyzna, który kupował, zdawał się być nieco zdezorientowany. Domyśliłam się - pewnie nie miał aż tylu pieniędzy. To by wyjaśniało zachowanie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1164 dni temu
Moja babcia to dziarska, 70-letnia staruszka, której głównym celem życia jest sprawiać przyjemność swoim wnukom - czyli głównie mnie. Zawsze reagowała, kiedy coś było nie tak i wspierała mnie w najtrudniejszych sytuacjach, broniła od różnych osiedlowych gówniarzy i prześladowców.

Jakiś czas temu dowiedziała się, że jeden dupek z naszego osiedla celowo zarysował mi auto, bo stanąłem "na jego miejscu", chociaż to takie samo "jego", jak i "moje" (niestrzeżony parking). Jęczałem przy babince, że będę musiał wydać kasę na lakiernika i nie sądziłem, że babcia podziała w tej sprawie.

Słuchajcie, co odstawiła. Chodziła po osiedlu i patrzyła, jak ten sąsiad parkuje, aż wreszcie udało jej się go przyłapać na zakazie. Zadzwoniła natychmiast po straż miejską. Kiedy przyjechali stała koło auta i...udawała, że jest właścicielką.

Powiedziała, że ma prawo w dupie i będzie stawała, gdzie sobie życzy. Strażnik kazał jej się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1106 dni temu
Jestem wodzirejem weselnym i często organizujemy różne zabawy dla młodych, które są nietypowe - głównie po to, żeby nasz zespół był znany jako ten bardzo oryginalny i żeby nas zapraszano na kolejne imprezy. W zeszłym miesiącu pobierała się jedna para i daliśmy im zadanie, żeby wzięli kartkę z notesu i w kilkunastu zdaniach opisali jak najdokładniej ten dzień, w którym się w sobie zakochali.

Mam te kartki do tej pory, bo uznałem, że naprawdę warto to zatrzymać. Patrzcie:

PANNA MŁODA

"Kiedy poznałam Adama od początku wiedziałam, że to to. Umówiliśmy się na randkę, bo wcześniej tylko czasami mijaliśmy się na korytarzu naszej uczelni. Ubrałam się w seksowną czarną sukienkę i moje najpiękniejsze szpilki w kolorze szampana. Wiatr wiał tego dnia strasznie mocno, więc wolałam podjechać do knajpy taksówką, żeby nie zepsuć do reszty mojej fryzury. Czekał tam na mnie i wydawał się niespokojny. Widziałam, że go coś gnębi.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1113 dni temu
No to słuchajcie tego. Mojemu staremu już się do reszty popierdoliło. Ja wiem, że on jest dziwny, matka to mówiła od kiedy zastała go wyjącego nocą do księżyca, ale zwalała winę na komunę i mówiła, że staremu przejdzie. Nie przeszło.

Jest grabarzem, bo taką gównorobotę wyłapał zaraz po tym, jak zgarnęło go ORMO z ulicy za handlowanie jakimiś kasetami disco polo, do których kserował okładki i upierał się, że to na 100% autentyki. Obili mu ryj i matka powiedziała, że od teraz będzie w domu panowała grobowa atmosfera, więc to wziął do siebie i zatrudnił się przy zakopywaniu nieboszczyków.

Przyłazi ostatnio i oznajmia, że on jest nowoczesny i modny i będzie organizował "halołiny". Myślę sobie - no kurwa, jeszcze tego brakowało. Chory jestem i ani wyjść z domu, ani się zabić, a ten będzie odstawiał cyrki, bo się debil naoglądał w telewizji, że tak robią ludzie, którzy jedzą sztućcami w tych dalekich, zachodnich krajach.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1092 dni temu
Mój pies ma durny zwyczaj: za każdym razem kiedy korzystam z toalety, siada obok muszli i bacznie mnie obserwuje. Kiedy wczoraj znów to zrobił, krzyknęłam zirytowana: "Dlaczego ten pies musi zawsze siedzieć ze mną w kiblu!!?"
Moja córka na to:
- "Sama go nauczyłaś. Zawsze gapisz się jak on sra, on robi to samo".
No tak.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Był 14 stycznia. Poznałem ją w kwiaciarni. Przechodziłem obok chodnikiem i przez okno dostrzegłem ją układającą kwiaty w wazonie. Pomyślałem, co mi szkodzi? Wszedłem do środka. Przedstawiła się jako Ania. Miała śliczne, soczyste rude włosy. Okazało się, że tu pracuje. Doradziła mi, które kwiaty powinienem wybrać dla pięknej kobiety. Wybrała śliczne czerwone róże i owinęła je eleganckim papierem.

- Proszę, to dla ciebie - powiedziałem, a wtedy ona zarumieniła się. I tak się zaczęło.

14 lutego. Stałem przed drzwiami jej mieszkania i drżałem jak galareta. Otworzyła mi pięknie umalowana. Miała na sobie śliczną czarną sukieneczkę. Uśmiechnęła się, gdy wręczyłem jej bukiet czerwonych róż. To był cudowny wieczór.

14 marca. Pojechałem z Anią na krótki urlop w góry. Tego dnia padało. Zostaliśmy w hotelu. Ania źle się czuła, miała gorączkę. Zostawiłem ją na chwilę i pobiegłem do apteki. Wróciłem z bukietem czerwonych... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni