dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1063 dni temu
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1122 dni temu
Powiedziałem koleżance, że rysuje sobie brwi zdecydowanie za wysoko.

Była bardzo zdziwiona.
pozostało 1000 znaków
1114 dni temu
Pracowałam kiedyś w barze mlecznym. Często odwiedzało nas pewne starsze małżeństwo. Kobieta zamawiała dla męża warzywa i lekkie potrawy. Mówiła, że "Stasiu ma podwyższony cholesterol i musi lekko jeść". Staruszek kiwał głową, ale gdy tylko przychodził bez żony, zamawiał pierogi lub sztukę mięsa. "Moja Haneczka mnie ciągle pilnuje, dba o mnie, ale przecież nic się nie stanie, jak sobie czasem skubnę coś tłustego", żartował.

Nadszedł czas, że pan Stanisław zaczął przychodzić sam. Przesiadywał u nas całymi godzinami i zamawiał tylko warzywa. Pewnego dnia podeszłam do niego i żartobliwie spytałam go, czy życzy sobie coś innego, skoro "żona nie patrzy".

Pan Stanisław uśmiechnął się i spojrzał na mnie przez zaszklone oczy. "Haneczki nie ma już z nami, ale zawsze mówiła, że gdy ją pierwszy Pan Bóg weźmie do siebie, to będzie mnie pilnowała z góry, żebym se tylko czego nie zrobił. Muszę więc jeść te cholerne warzywa, bo mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pewnego dnia, gdy wyszłam na miasto, zauważyłam siedzącego na ławce bezdomnego mężczyznę. Był bardzo smutny, chciałam mu trochę poprawić humor, więc poszłam do pobliskiego sklepu, kupiłam mleczną czekoladę, napój i hot-doga. Podeszłam do niego, uśmiechnęłam się i wręczyłam mu wcześniej kupione rzeczy i powiedziałam:

- Proszę to, dla pana.

Uśmiechnął się i odpowiedział:

- Nie mogę tego przyjąć.

- Dlaczego? Niech pan to weźmie - odpowiedziałam.

- Naprawdę nie mogę... sam powinienem zarabiać na swoje utrzymanie. Jestem dorosły i jestem nikim.

- Niech pan tak nie mówi - oburzyłam się. - Proszę, niech pan sobie zje. Na pewno jest pan głodny.

- Może i jestem, ale dopóki nie zarobię na jedzenie, nie będę mógł zjeść.

- To dlaczego pan nie idzie do pracy?

- No właśnie - spuścił głowę i przez chwilę nic nie mówił. - Kto by chciał takiego śmiecia jak ja za pracownika? Nikt. Tyle razy już próbowałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1188 dni temu
Przez pierwsze pół roku drugiej klasy gimnazjum byłam nazywana brudaską, po tym jak któryś ze ''starszaków'' podsłuchał moją rozmowę z wychowawczynią, w której wyznałam jej, że boję się wody. To było na trzydniowej wycieczce pod koniec pierwszej klasy i kiedy wszyscy kąpali się nad jeziorem, a ja nie chciałam za żadne skarby wejść do wody nauczycielka zapytała dlaczego. Ludzie lubią mieć powód do śmiechu i temat do rozmów, więc tak się potoczyło, że nie oszczędzali mnie ani trochę. Bo skoro boję się wody to znaczy, że się nie myję, prawda? No cóż, niekoniecznie, ale to nie o to chodzi.

Dlaczego boję się wody? Boże, minęło siedem lat od tamtego wydarzenia, a ja nadal mam łzy w oczach na samo wspomnienie o tym.

Miałam wtedy osiem lat i byłam z rodziną na wakacjach nad Białym Jeziorem. Ja(Łucja), moi rodzice i mój starszy brat, Alan.

W pewnym momencie, kiedy odpłynęłam w dmuchanym kółku trochę za daleko od brzegu, złapał mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1186 dni temu
W lipcu, gdy wszyscy moi znajomi powyjeżdżali na wakacje i kolonie, dwóch kolegów zostało, gdyż postanowili oddać mi szpik i wesprzeć w walce z białaczką.

Jesteście nieocenieni. Dziękuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni