dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Z mężem nie układało mi się najlepiej, a do tego mocno ograniczał mnie finansowo, więc jak tylko odchowałam dziecko na tyle, że mogło iść do przedszkola, postanowiłam poszukać pracy. Znalazłam nawet taką niedaleko miejsca zamieszkania. Dosyć szybko udało mi się nawiązać dobry kontakt z szefostwem, zwłaszcza z szefem. Zaczęło się niewinnie. Lubiliśmy sobie po prostu pogadać. Potem zaczęliśmy narzekać na swoich współmałżonków, jemu też nie układało się z żoną.

Rozmowy dość szybko przerodziły się we flirt. Obsypywał mnie komplementami, nigdy wcześniej nie czułam się tak atrakcyjna. Był cudowny i miał kasę, co bardzo mi imponowało. Zaczęliśmy ze sobą sypiać. Bez przerwy miał na mnie ochotę. Wykorzystywaliśmy każdą okazję. Podobało mi się to, że był mną zafascynowany, to że robiłam na nim takie wrażenie. Ciągle pisał, że za mną tęskni. Romans przerodził się w coś więcej. Postanowiłam go zdobyć. Będę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W dyskusji o 500+ pojawia się tak dużo różnych hejtów, że czasami sama nie wierzę już w to, co czytam. Główny zarzut jest taki, że kobiety nie powinny dostawać 500+, tylko "wziąć się do pracy". Najzabawniejsze jest, kiedy takie hejty pisze osoba bezdzietna, która nie ma pojęcia, jak wygląda życie z dzieckiem, już nie mówiąc o kilkorgu dzieci, np. trójce.

Jak sobie wyobrażacie pracę, gdy ma się dzieci w wieku 1 rok, 4 lata, 5 lat? To niemal niewykonalne, ale ja nie o tym chcę mówić. Chodzi mi najbardziej o zarzut, że społeczeństwo musi się "składać" na nasze świadczenia. Tak, składa się, bo to jest właśnie rolą społeczeństwa! Na emerytury składamy się wszyscy, nieprawda?

Możesz sobie gadać, że "nie będziesz płacił na nierobów". Będziesz :) Bo to jest rola społeczeństwa, na szczęście nie masz nic do gadania, bo państwo i tak zabierze ci tę część pieniędzy. I bardzo dobrze! Gdyby takie składki społeczne miały zależeć od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Poznałem dziewczynę i po 2 miesiącach wpadliśmy. Zostawiłem ją, bo nie czuje się gotowy do bycia ojcem. Jestem za młody. Mam dopiero 23 lata i chcę nacieszyć się życiem. Nie chcę płacić nawet alimentów, wole mieć te pieniądze dla siebie. Wyjechałem z kraju, żeby mnie nie znalazła i nie miała jak udowodnić ojcostwa, mieszkam za granicą.

Usunąłem fejsa, instargram. Nie mam już polskiego numeru telefonu. Wiem, że to moje dziecko, ale ja go nie chcę, nie jestem gotowy, nie chcę zmarnować sobie młodości. We wszystkich wiadomościach, jakie z nią wymieniałem, pisałem, że nie jestem ojcem, nic mi nie może udowodnić. Sumienie trochę rusza, ale i tak nie chciałem z nią być na poważnie, naściemniałem jej, bo chciałem tylko seksu. Na niczym innym mi nie zależało. Jej mogą pomóc rodzice, może nawet wróci do chłopaka, którego dla mnie zostawiła.

Dziecko w tym wieku to dla mnie za dużo. Wiem, że czytasz wyznajemy, jeśli natkniesz się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
345 dni temu
Ja już nic nie rozumiem. Mam 19 lat i jestem śliczną młodą kobietą. W dodatku jestem mega lubiana, bo jestem miła i utalentowana. Ludzie mnie doceniają, bo takiej osoby jak ja to ze świecą szukać.

Każdy mnie namawiał, żebym rozpoczęła karierę na instagramie. No ja bym w sumie mogła, bo serio urody mi nie brakuje, wręcz przeciwnie, często stwierdzam, że jestem ponadprzeciętnie piękna. Jednak kiedyś miałam już Instagrama i ludzie mnie hejtowali. Patrzcie, jak zazdrosne społeczeństwo blokuje młodych artystów...

Myślicie, że powinnam znów próbować? Dodam, że kiedyś miałam aż 2 tysiące followersów!
pozostało 1000 znaków
1126 dni temu
Ostatnio przeczytałam wyznanie o tym, co jest męskie według niektórych. Od włosów na klacie aż po plucie na sufit przez dwie godziny.

Ja uważam, że 100% mężczyzna to ten, z którym usiądziesz w ładnej kawiarni, w samym środku centrum handlowego, zamówicie desery, a on się naje, rozwali na krześle, podciągnie bluzę i zacznie się drapać po swoim owłosionym brzuchu przy wszystkich ludziach, mówiąc, że zaraz musi iść się odlać.

Typowy symbol męskości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
518 dni temu
Mam 55 lat i syna.
Wczoraj przyszedł domu i oznajmił mi i matce - jestem homo.
Żona starała się to zaakceptować, ale ja wziąłem go za fraki i wywaliłem z domu.

Wróci, kiedy znormalnieje, ale ja już nigdy nie spojrzę na niego tak samo.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni