Witaj na forum wyznajemy.pl

Witaj na forum Wyznajemy. Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą. Witamy!

Wchodzenie do tej samej rzeki.

Konto usunięte
0 0
Dodano: 04.09.2016 10:45
Witam. Mam problem. Chcę być jak najbardziej anonimowy. Byłem z dziewczyną 2 lata i 3 miesiące. Aktualnie ma 19 a ja 21. Ludzie zaczęli gadać, że jest ze mną dla kasy i wg. A nawet nie jest materialistką, bo wiem to po tak długim związku. Ludzie gadali i bd gadać, no ale niestety ona jest wrażliwa na 'plotki' :/. Dodam, że mieszkamy na wsi i do tego 2 km od siebie. Pod koniec zaczęła stwierdzać, że to przyzwyczajenie, a nie uczucia. Zostawiła mnie. Nie wiem nawet kiedy. Nawet ona nie wie, tak po prostu jakoś miedzy słowami powiedziała, że już jest sama i wg. Był to początek Marca ( zawiozłem jej bukiet na dzień kobiet i jakoś wtedy pogadaliśmy, bo wcześniej 'nie miała czasu' ) Kilkanaście razy w ciągu ostatniego pół roku słyszałem, że 'nie jesteśmy już razem' więc nie brałem tego po raz kolejny do głowy. Ostatnio zaczęliśmy się trochę mocniej sprzeczać, nie potrafiliśmy się dogadać, a ja mimo to nie odpuszczałem. Chciałem się z nią spotkać i stałem się upierdliwy :/. Zbywała mnie przez 3 tygodnie. Po Wielkanocy miała wesele i została zaproszona jako partnerka.
Po 'Rozstaniu' pisałem do niej raz na jakiś czas. Była dla mnie chłodna, ale jako tako coś tam odpisywała. Pokłóciła się lekko z chłopakiem, i jakoś tak tak miesiąc temu zaczęliśmy pisać kilka dni. Spotkaliśmy się i jakoś tak z uśmiechem zaczęła wspominać jak się poznaliśmy (Było po 22 i siedzieliśmy pod szkołą i akurat koleżanka ze swoim chłopakiem poszli posiedzieć. Spotykają się jak skończyli gimnazjum. A my uczyliśmy się w tej samej podstawówce i gimnazjum. Poszliśmy do szkół średnich w tym samym mieście i jakoś tak jaja chciałem odwalić i zadzwoniłem do niej. Odebrała i szybko się rozłączyła. "Wspominała to tak : 'Tak to jest. Ludzie mijają się i nic. Zmienią szkołę i jakaś 'szuja' dzwoni na lekcji' :D". I jakoś tak zaczęliśmy pisać. Radziła się koleżanki co zrobić, bo uważany byłem i jestem nadal za chama ( nie przy każdym się otwieram, ale jestem miły ;) ) i ta powiedziała jej 'jak okaże się, że debil to nie odpisuj'. i jakoś tak to sie potoczyło. W międzyczasie moja 18, na której przegadaliśmy 2-3 godziny na balkonie (w połowie listopada...) I wtedy jakoś tak bardziej zaiskrzyło. Andrzejki spędziliśmy u mnie w domu przy filmie. Koledzy pili, a my tylko we dwójkę ;) (nie żałuję decyzji). Od tej pory byliśmy razem. Mieliśmy wiele drobnych kłótni. Żadnej takiej poważnej. Mieliśmy nawet takie załamanie, że my nie powinniśmy być ze sobą bo na siebie nie zasługujemy... (chyba taki wiek... ). Na zabawy jeździliśmy wiele razy osobno i mi to nie przeszkadzało. Ufam jej i ją kocham. To tak w skrócie początki związku i związek. Wracając do naszego pisania. Spotkaliśmy się po raz kolejny. Gadka szmatka i mówimy o tym jak się rozstaliśmy. Na drugi dzień wyznała mi, że chciała mnie przytulić po tym wszystkim. Ja ją nawet pocałować chciałem, no ale tak w myślach miałem taki scenariusz. Nie mówiłem jej tego wtedy. Nawet pozwoliła położyć się głową przy jej głowie na podłokietniku,bo rozmawialiśmy w aucie. Przy niej czuję się bardzo dobrze. Jest jak tlen. Wysłała mi nawet obrazki, że prawdziwa miłość jest tylko jedna, a reszta to tylko złudzenie... Później zaczęliśmy gadać o tym co ludzie wymyślali i jakoś po tym zaczęła się robić chłodna w stosunku do mnie. Później jakoś chłopak zaczął jej się żalić i jakoś tak bardziej za nim była :/ Ogólnie ten chłopak, ma trochę czarne towarzystwo. Zioło, palenie i czasem komuś wpierdol to chyba u nich norma... Trochę to chaotycznie napisane. Ale proszę o pomoc, co zrobić.
Parę dni temu pisałem jako tako i zacząłem wspominać, że to ona zaczęła wspominać ten czas bycia ze mną i powiedziała, że dośc, aja do niej, że dawała mi do zrozumienia ostatnio, ze nadal mnie kocha, a ona w odpowiedzi gest wiktorii i nic więcej. Nie wiem, co miała na myśli :/
I dodam, że jestem wierzący jak i ona i uważam, że jesteśmy sobie przeznaczeni. Chodzi ona na pielgrzymki i 3 lata temu prosiła o chłopaka, a jak to nie ten czas to poczeka... I to byłem ja..
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Konto usunięte
0 0
Dodano: 04.09.2016 10:46
Zabrakło słów. Nawiązując do Boga. Miałem wesele. Już dawno chciałem ja zaprosić. wyczułem moment jak się zaczęliśmy odzywać. Spóźniłem się dwa dni, bo już zaplanowała z siostrą wakacje. Ktoś tam na górze chce nas jednak złączyć ponownie, skoro pozwolił mi się z nią spotkać, porozmawiać, a nawet na wesele zaprosić... Te dwa dni temu mówiła, że dwa razy do tej samej rzeki nie bd wchodzić :/
Co mam jej odpowiedzieć. Bo nadal mocno ją kocham i wiem, że to jest ona.. Jestem młody, ale pomóżcie. Może taki wiek, może ona chce się wyszaleć? :? zapomniałem dodać. Podczas naszej rozmowy o tym, jak to u nas było, powiedziała, że nie wie, co ją wtedy kierowało. Chyba emocje i że była głupia, gdy odepchnęła mnie, gdy przyszedłem z różą i czekoladkiami. POwiedziała, że rozstanie to był jej największy błąd w zyciu, no a tydzień później stała się chłodna do mnie :/

Ostatnio edytowano: 04.09.2016 11:01

monika8822 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 677
Kciuki w górę: 291
Kciuki w dół: 116

Płeć: kobieta
Pisze z: Gdańsk
0 0
Dodano: 04.09.2016 11:33
Odpuść sobie i daj sobie i jej czas :P , są dwie opcje:
1. Dziewczyna tylko bawi się Tobą dla szpanu.
2. Jest jeszcze zbyt niedojrzała na trwały związek.

W obu przypadkach lepiej daj jej spokój i czas, takie nachalne dzwonienie, pisanie, spotykanie tworzy tylko jeszcze gorszy mętlik w głowie i wnerwia, wiem po sobie , Ona powinna to wszystko sobie sama przemyśleć, może to potrwać parę dni, może miesiąc, zależy od niej
,,Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, bo choć wiedza wskazuje na to co jest, to wyobraźnia wskazuje na to co będzie" Albert Einstein
Konto usunięte
0 0
Dodano: 04.09.2016 13:10
Nie bawi się. Znam ją bardzo dobrze.
No ale nie można mieć aż takiej huśtawki nastroju... :/

Ostatnio edytowano: 04.09.2016 13:10

Zoey Wróżbita Maciej
Postów na forum: 246
Kciuki w górę: 86
Kciuki w dół: 16

Płeć: kobieta
0 0
Dodano: 04.09.2016 13:20
No ale nie można mieć aż takiej hustawki nastroju... :/
Nie doceniasz kobiet pod tym względem :D

Daj jej czas i przestrzeń. Skacząc wokół niej wpadasz w jej sidła i grasz na jej zasadach. Przestań pisać, dzwonić i nagabywać.
,,Możliwe że ten wariat jest tutaj ostatnim normalnym człowiekiem"
Tylko zalogowani użytkownicy moga wypowiadać się na forum. Zaloguj się aby odpowiedzieć.

Statystyki forum

Użytkownicy obecni na forum w ciągu ostatnich 15 minut: 0

Wszystkich aktywnych użytkowników forum: 128 605