Witaj na forum wyznajemy.pl

Witaj na forum Wyznajemy. Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą. Witamy!

"SMUTNE WSPOMNIENIE MOJE"

ARIANO Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 2
0 1
Dodano: 03.05.2019 03:42
Kiedyś poznałem wspaniałą dziewczynę o imieniu Iza,była piękna,i również piękne miała serduszko swe,tak przynajmniej mi się przez pewien czas to drugie wyglądało. Po kilku miesiącach podjąłem decyzję,że zaręczę się z nią,a w nie długim czasie również zostanie moją żoną,i tak uczyniłem, odbyły się Zaręczyny nasze,potem dostaliśmy propozycję od koleżanki mojej Narzeczonej Zaproszenie na Uroczystość Weselną. Przed tym Zaproszeniem na Uroczystość Weselną,dostaliśmy Zaproszenie na Urodziny mojego Przyjaciela,zjawiliśmy się pod wskazany adres mojego Przyjaciela. Atmosfera była wesoła,po pewnym czasie pobytu,mieliśmy ochotę na Kawę,moja Narzeczona zaproponowała pomoc w zrobieniu nam wszystkim kawy,minęło kilkanaście minut,a kawy ani mojej Narzeczonej,wraz z moim Przyjacielem. Zaczęliśmy się wszyscy denerwować,?,postanowiłem to sprawdzić,więc poszukiwania swoje zaczełem od Kuchni,lecz nikogo tam nie było,sprawdziłem : Łazienkę,oraz WC.,tam również nikogo nie było,pozostał tylko pokój,przez chwilę strach poczułem,co za tymi drzwiami mogę zobaczyć ?,jeżeli nie było ich nigdzie ?,a zwłaszcza,że w Pokoju przed którym stałem było zgaszzone światło,wziełem 3 głębokie oddechy i nacisnełem klamkę drzwi. Po chwili ujrzałem ich siedzących w objęciach w pół nadzy,łzy mi oczy napłyneły i od razu opusciłem to mieszkanie,aby tylko być jaknajfalej od tego miejsca zamieszkania,biegłem przed siebie a oczy mi zalewały łzami,po nie długim czasie usłyszałem wołanie Izy,bym się zatrzymał,bym ją wysłuchał,że to nie tak jak myślę,że ona nie wiedziała co robi,bo zbyt wiele wypiła. Po chwili złapałem Taxi,i w nią wsiadłem i udałem się do domu. Jak już dotarłem do domu,nie miałem ochoty na nic,nawet na sen,znalazłem jakieś tabletki uspokajajace i ja łyknełem. Nawet nie pamietam kiedy usnąłem. Na nazajutrz postanowiłem,że pojadę po swoje rzeczy do Izy,i tak uczyniłem,gdy sie zjawiłem na miejsce u jej rodziców,dowiedziałem się od rodziców Izy,że ponoć czekała na mnie,bo była pewna,że się zjawię po swoje rzeczy,lecz po długim oczekiwaniu na mnie,wyszła z domu,nie wiadomo do kąd ?,dla mnie taka sytuacja była na rękę,ponieważ nie miałem ochoty jej widzieć,ani słuchać jej tłumaczeń,zaczełem pakować swoje rzeczy. Jej rodzice mnie przepraszali,że jest im głupio za swoją córkę,ze tak postąpiła,oznajmiłem im,że to przecież nie ich wina,i nie powinni sie poczuwać do winy za to co zrobiła ich córka,bo jest pełnoletnia i odpowiada sama za swoje czyny. Przytulili mnie do siebie,a mi ponownie łzy zalały oczy ...,po chwili wziąłem spakowane wczesniej,przezemnie swoje rzeczy i wyszedłem na Taxi. Potem próbowała się ze mną skontaktować,lecz nie chciałem z nią rozmawiać,ani jej widzieć,nigdy więcej już. Nasze drogi sie rozeszły,bo dowiedziałem się przypadkiem,po jakimś czasie,że Uroczystości,na którym byliśmy oboje zaproszeni,zapoznała tam kolesia,w którym po jakimś czasie związała się z nim,potem urodziły im się dzieci,a potem zaczął jej mąż pić i bić ją,wzięła z nim Rozwód,zabierając ze sobą dzieci wyprowadziła się od niego,i zamieszkała u swoich rodziców wraz ze swoimi dziećmi. Po peenym czasie,minęło kilka lat,spotkałem ją na mieście wraz z jej dziećmi,próbowałem uniknąć tego spotkania z nią,ale było już za późno,bo zauważyła mnie z daleka i podbiegła do mnie wraz ze swoimi dziećmi. Zaczęła mi opowiadać ze szczegółami całe swoje życie po rozstaniu naszym. Zaczęła płakać,próbując przytulić sie do mnie ...,prosząc mnie byśmy raz jeszcze spróbowali być razem,oznajmiłem jej,że to nie możliwe,ponieważ mam wspaniałą rodzinę i wspaniałe dzieci,i nie mam zamiaru tego zmieniać ! Zaczęła płakać,i prosić,byśmy pozostali w dalszym kontakcie,oznajmiłem jej,ze to jest nie możliwe,ponieważ nie mam zamiaru ranić uczuć mojej ukochanej rodzinie,którą bardzo kocham. Pożegnaliśmy ze sobą,i odeszlismy każdy w swoją stronę,od tego czasu już więcej nie spotkaliśmy się,ani nie kontaktowaliśmy się w jakikolwiek sposób.

Ostatnio edytowano: 03.05.2019 03:45

"MANIEK Z BIAŁEGOSTOKU."
reklamy ukryte
reklamy ukryte
ARIANO Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 2
0 1
Dodano: 03.05.2019 03:49
[quote]Kiedyś poznałem wspaniałą dziewczynę o imieniu Iza,była piękna,i również piękne miała serduszko swe,tak przynajmniej mi się przez pewien czas to drugie wyglądało. Po kilku miesiącach podjąłem decyzję,że zaręczę się z nią,a w nie długim czasie również zostanie moją żoną,i tak uczyniłem, odbyły się Zaręczyny nasze,potem dostaliśmy propozycję od koleżanki mojej Narzeczonej Zaproszenie na Uroczystość Weselną. Przed tym Zaproszeniem na Uroczystość Weselną,dostaliśmy Zaproszenie na Urodziny mojego Przyjaciela,zjawiliśmy się pod wskazany adres mojego Przyjaciela. Atmosfera była wesoła,po pewnym czasie pobytu,mieliśmy ochotę na Kawę,moja Narzeczona zaproponowała pomoc w zrobieniu nam wszystkim kawy,minęło kilkanaście minut,a kawy ani mojej Narzeczonej,wraz z moim Przyjacielem. Zaczęliśmy się wszyscy denerwować,?,postanowiłem to sprawdzić,więc poszukiwania swoje zaczełem od Kuchni,lecz nikogo tam nie było,sprawdziłem : Łazienkę,oraz WC.,tam również nikogo nie było,pozostał tylko pokój,przez chwilę strach poczułem,co za tymi drzwiami mogę zobaczyć ?,jeżeli nie było ich nigdzie ?,a zwłaszcza,że w Pokoju przed którym stałem było zgaszzone światło,wziełem 3 głębokie oddechy i nacisnełem klamkę drzwi. Po chwili ujrzałem ich siedzących w objęciach w pół nadzy,łzy mi oczy napłyneły i od razu opusciłem to mieszkanie,aby tylko być jaknajfalej od tego miejsca zamieszkania,biegłem przed siebie a oczy mi zalewały łzami,po nie długim czasie usłyszałem wołanie Izy,bym się zatrzymał,bym ją wysłuchał,że to nie tak jak myślę,że ona nie wiedziała co robi,bo zbyt wiele wypiła. Po chwili złapałem Taxi,i w nią wsiadłem i udałem się do domu. Jak już dotarłem do domu,nie miałem ochoty na nic,nawet na sen,znalazłem jakieś tabletki uspokajajace i ja łyknełem. Nawet nie pamietam kiedy usnąłem. Na nazajutrz postanowiłem,że pojadę po swoje rzeczy do Izy,i tak uczyniłem,gdy sie zjawiłem na miejsce u jej rodziców,dowiedziałem się od rodziców Izy,że ponoć czekała na mnie,bo była pewna,że się zjawię po swoje rzeczy,lecz po długim oczekiwaniu na mnie,wyszła z domu,nie wiadomo do kąd ?,dla mnie taka sytuacja była na rękę,ponieważ nie miałem ochoty jej widzieć,ani słuchać jej tłumaczeń,zaczełem pakować swoje rzeczy. Jej rodzice mnie przepraszali,że jest im głupio za swoją córkę,ze tak postąpiła,oznajmiłem im,że to przecież nie ich wina,i nie powinni sie poczuwać do winy za to co zrobiła ich córka,bo jest pełnoletnia i odpowiada sama za swoje czyny. Przytulili mnie do siebie,a mi ponownie łzy zalały oczy ...,po chwili wziąłem spakowane wczesniej,przezemnie swoje rzeczy i wyszedłem na Taxi. Potem próbowała się ze mną skontaktować,lecz nie chciałem z nią rozmawiać,ani jej widzieć,nigdy więcej już. Nasze drogi sie rozeszły,bo dowiedziałem się przypadkiem,po jakimś czasie,że Uroczystości,na którym byliśmy oboje zaproszeni,zapoznała tam kolesia,w którym po jakimś czasie związała się z nim,potem urodziły im się dzieci,a potem zaczął jej mąż pić i bić ją,wzięła z nim Rozwód,zabierając ze sobą dzieci wyprowadziła się od niego,i zamieszkała u swoich rodziców wraz ze swoimi dziećmi. Po peenym czasie,minęło kilka lat,spotkałem ją na mieście wraz z jej dziećmi,próbowałem uniknąć tego spotkania z nią,ale było już za późno,bo zauważyła mnie z daleka i podbiegła do mnie wraz ze swoimi dziećmi. Zaczęła mi opowiadać ze szczegółami całe swoje życie po rozstaniu naszym. Zaczęła płakać,próbując przytulić sie do mnie ...,prosząc mnie byśmy raz jeszcze spróbowali być razem,oznajmiłem jej,że to nie możliwe,ponieważ mam wspaniałą rodzinę i wspaniałe dzieci,i nie mam zamiaru tego zmieniać ! Zaczęła płakać,i prosić,byśmy pozostali w dalszym kontakcie,oznajmiłem jej,ze to jest nie możliwe,ponieważ nie mam zamiaru ranić uczuć mojej ukochanej rodzinie,którą bardzo kocham. Pożegnaliśmy ze sobą,i odeszlismy każdy w swoją stronę,od tego czasu już więcej nie spotkaliśmy się,ani nie kontaktowaliśmy się w jakikolwiek sposób.

Ostatnio edytowano: 03.05.2019 03:50

"MANIEK Z BIAŁEGOSTOKU."
SadGirl23 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 12
Kciuki w górę: 7
Kciuki w dół: 15
0 1
Dodano: 10.05.2019 15:05
zal mi cie . utop smutki w whisky
xnora Wróżbita Maciej
Postów na forum: 12
Kciuki w górę: 8
Kciuki w dół: 9
1 1
Dodano: 24.05.2019 23:20
jprdl jeszcze w domu przyjaciela...i z nim , ja wiem co czujesz. oboje dokonali kurestwa ..tfuu na takivh ludiz
Tylko zalogowani użytkownicy moga wypowiadać się na forum. Zaloguj się aby odpowiedzieć.

Statystyki forum

Użytkownicy obecni na forum w ciągu ostatnich 15 minut: 0

Wszystkich aktywnych użytkowników forum: 128 549