Witaj na forum wyznajemy.pl

Witaj na forum Wyznajemy. Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą. Witamy!

Przyłapałam syna na seksie! Co robić?

Chłopczyk16 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 1
Kciuki w górę: 1
Kciuki w dół: 0
2 0
Dodano: 13.09.2016 21:39
Mam 16 lat, może i wydaje się że jestem dzieciakiem ale większość rzeczy już biorę na poważnie..
To że Pani syn uprawiał seks w tym wieku nic nie znaczy, dobrze że nie wcześniej, teraz nawet niektóre 13 latki uprawiają seks.
Trzeba mu uświadomić tylko jak się zabezpieczać.
nibyjeszczedziecko Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 2
Kciuki w dół: 0
3 0
Dodano: 13.09.2016 22:26
Czytam i nie mogę uwierzyć... Specjalnie założyłam konto, aby dodać komentarz. 16 lat to jeszcze dziecko? Dziecko, ktore ma podejmować decyzje ważące jego powodzenie w życiu? Oczekujecie od nas, DZIECI, że będziemy wielozadaniowi, zorganizowani, odpowiedzialni, empatyczni, obowiązkowi, pomocni, będziemy wykonywać masę obowiązków (poziom edukacji na pewno wzrósł od "waszych czasów"-tak jak wymagania nauczycieli). Jednak przy tych wszystkich czynnościach nadal jesteśmy "gówniarzami" i nic nie wiemy i nie możemy robić "dorosłych" rzeczy, bo jesteśmy za młodzi. Nie jesteśmy DZIEĆMI, ale często NIEDOŚWIADCZONĄ MŁODZIEŻĄ

Jak najbardziej jesteście dziećmi. 16 lat z perspektywy osoby dorosłej to jest nic. I każdy, kto trochę w życiu przeszedł i jest od Ciebie starszy powie ci, że w wieku 16 lat był zwykłym dzieckiem.

Każdy, kto trochę w życiu przeszedł? Co przeszedł? Czy Pani myśli, że ja w wieku 15 lat latam po podwórku i się beztrosko bawię? Moja przyjaciółka wpadła w depresję, kolejna miala straszne zaburzenia odżywiania. To są poważne problemy, przed którymi wy, dorośli a nasi rodzice, powinniście nas strzec. I te problemy czynią nas także osobami bardziej doświadczonymi niż na to mógłby wskazywać nasz wiek. Można spotkać dziecinnego, nieempatycznego dzieciaka, ale również dojrzalsze niż na swój wiek nastolatki.
franca05 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 10
Kciuki w górę: 1
Kciuki w dół: 0

Płeć: kobieta
3 0
Dodano: 13.09.2016 22:35
Czytając Pani wypowiedzi to szczerze współczuję Pani synowi. Po pierwsze nawet do głowy nie przyszło Pani by z nim o tym porozmawiać poznać powód jego wczesnego współżycia po drugie nie myśl o Pani o jego szczęściu tylko swoim.
graham0032 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 1
Kciuki w górę: 1
Kciuki w dół: 0
5 1
Dodano: 13.09.2016 22:43
Oj Leonida jesteś ograniczona jak skurwysyn
marikap Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 2
Kciuki w dół: 0
4 1
Dodano: 13.09.2016 22:55
Serio...?
Mam 21 lat, jestem ze swoim chłopakiem od ponad 4 lat i dosyć szybko zaczęliśmy współżyć. Jak można szybko policzyć, zaczęłam być z nim mając 17 lat i prawdopodobnie będę z nim przez kolejne wiele, wiele lat. Dzięki mojej mamie i jej podejściu nigdy nie uprawiałam seksu bez zabezpieczenia. Rozmawiała o tym ze mną odkąd zaczęłam dorastać i dzięki temu wiedziałam, że seks to fajna i normalna sprawa, że zawsze mogę do niej pójść, kiedy mam jakiś problem czy nie mam pieniędzy na kupienie prezerwatyw. Później to ona siedziała trzymając kciuki pod gabinetem ginekologa, kiedy poszłam po tabletki antykoncepcyjne (co sama mi zaproponowała). 16 lat czy 17 - niewielka różnica. Tak naprawdę metryka jest tylko metryką, znam 15-latki, które są bardziej dojrzałe od moich koleżanek ze studiów czy pracy. Jedno jest pewne - zabranianie czegokolwiek czy krzyk mogą sprawić, że a) syn zacznie się z tym ukrywać i zamiast kochać się ze swoją dziewczyną w domu, będzie robił to w krzakach albo kiedy Ciebie nie ma, b) straci do Ciebie zaufanie i będzie traktował Cię jak wroga, c) jak zabraknie mu pieniędzy na zabezpieczenie, to wpadną i zostaniesz babcią, d) wszystko na raz. Co według mnie powinnaś zrobić? Usiąść z nim, powiedzieć, że ma szanować i kochać swoją kobietę (powinnaś być dumna - większość chłopaków w jego wieku za przeproszeniem bzyka na prawo i lewo, wykorzystując naiwność części młodych dziewczyn i zostawiając w ich sercach rany na całe życie) i że zawsze może do Ciebie przyjść po poradę, a Ty możesz kupować mu prezerwatywy. Powiedz mu, że seks to fajna sprawa, o ile jest w stanie wziąć odpowiedzialność za swoją dziewczynę, ona za niego i jeżeli byłby w stanie wziąć odpowiedzialność za dziecko, jeżeli nie daj Boże wpadną. Teksty w stylu: "nie dopuszczę do tego ponownie, póki go utrzymuję" mogą świadczyć o tym, że sama masz jakieś problemy z seksem,bo to nie jest normalne - stawiasz sprawę tak, jakby popełniał zbrodnię (ćpa, kradnie, gwałci, zabija...?), a seks jest piękny...
marikap Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 2
Kciuki w dół: 0
3 1
Dodano: 13.09.2016 23:05
Jak najbardziej jesteście dziećmi. 16 lat z perspektywy osoby dorosłej to jest nic. I każdy, kto trochę w życiu przeszedł i jest od Ciebie starszy powie ci, że w wieku 16 lat był zwykłym dzieckiem.
Pewnie. A dla 80-latki Ty będziesz dzieckiem. Dlatego też nie powinnaś jeszcze współżyć :]
Jaki według Ciebie jest odpowiedni wiek na rozpoczęcie współżycia?
NIE MA odpowiedniego wieku! KAŻDY człowiek jest inny. KAŻDA relacja jest inna. Seks powinno zacząć się, kiedy jest się w stanie wziąć za siebie nawzajem ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Jedno jest pewne - Ty nic nie wskórasz, możesz jedynie stracić zaufanie syna albo być dla niego wsparciem.
Łajka Wróżbita Maciej
Postów na forum: 1
Kciuki w górę: 1
Kciuki w dół: 0
6 0
Dodano: 14.09.2016 04:07
Tak sobie czytam, analizuję i przypominam swoje nastoletnie czasy. Uznałam, że się wypowiem bo może moje doświadczenie w czymś pomoże. Choć nie jestem pewna Leonido, bo mimo tak wielu odpowiedzi, w większości zgadzających się ze sobą - uparcie trzymasz się jednej myśli i wygląda na to, że mało do Ciebie dociera. Czyż nie podobnie jak z nastolatkami? ;)

Swojego pierwszego chłopaka poznałam w wieku 14 lat, nie jesteśmy już razem ale mam za sobą 6 lat związku z nim. Nie zaczęłam uprawiać seksu tak młodo lecz również nie byłam osobą pełnoletnią.
Moi rodzice nie zachowywali się odpowiedzialnie - choć oni nadal myślą, że tak ;) Dzięki temu do teraz ciągną się za mną wewnętrzne problemy i wizyty u psychoterapeuty (a wspomnę, że mieszkam już z narzeczonym).

Były zakazy zamykania się w pokoju, zakazy oglądania filmu przy zgaszonym świetle, zakazy nakrycia się wspólnie kocem podczas takiego filmu. Było wchodzenie do pokoju bez pukania - a nawet jeśli z pukaniem to nikt nie czekał na 'proszę'. Czemuż to zawiniłam, że spotkał mnie z ich strony taki brak zaufania, ciągłe inwigilacje, poczucie braku jakiejkolwiek prywatności? Odpowiem tym co uważają, że musiałam sobie jakoś zasłużyć - otóż nie. Niestety po prostu tacy byli. Czy naprawdę wspólny film bez świecącej żarówy jest tak niebezpieczny? Czy naprawdę nastolatkowie mogą podczas takiej chwili myśleć tylko o jednym i za wszelką cenę próbować do tego dążyć? (zakrywając się kocem). Ja chciałam jak człowiek - w ciepłym, wygodnym i bezpiecznym miejscu pooglądać z chłopakiem film. Niestety wcale nie czułam się wygodnie, ciepło i bezpiecznie ;) Czułam tylko stres i obawę przed tym - co teraz sobie pomyślą o mnie?
To sprawiło tylko, że coraz bardziej starałam się znaleźć dla siebie chwilę, w której czułabym się komfortowo - nie obserwowana, nie sprawdzana. Coraz mocniej zamykałam się na rodziców - na ich osobę oraz na to co do mnie mówili.

Wszystkie nieporozumienia zaczęły zataczać koło: Ja zamykałam się w sobie, nie docierały do mnie ich słowa (głupie zresztą. sami widzicie o co chodzi), a oni coraz bardziej na mnie naciskali, zabraniali, sprawdzali, co znów prowadziło do coraz mocniejszego izolowania się z mojej strony.
Również leciały teksty pokroju 'to mój dom i moje zasady', 'będziesz miała własne dzieci..', 'robię to dla Twojego dobra', 'wyprowadzisz się to będziesz robić co chcesz' itp.
Sprawili, że zamykając pokój, a co gorsze - wyłączając światło, czułam się jak rozpustnica.
To tylko namiastka tego z czym się zmagałam. Czytanie prywatnych pamiętników, włamywanie się na komputer, rozwijanie każdej pogniecionej karteczki w śmietniku i cała reszta chorych zachowań.

Coś dobrego z tego wyszło? Nie.

W chwili kiedy potrzebowałam ich pomocy, rozmowy, zrozumienia - nauczona byłam tylko, że mogę od nich otrzymać zakazy, nakazy, krzyk, wymuszenie, niezrozumienie i brak jakiejkolwiek chęci zrozumienia. Czy w takim wypadku szłam do nich po pomoc, poradę? Nie, nadal zamykałam się w sobie i trawiłam wszystkie problemy swoim nastoletnim, zaszczutym rozumkiem.

A pomocy potrzebowałam. Chłopak kiedyś mi tak bliski, po czasie, kroczek po kroczku stawał się toksyczny. A ja, młoda i nieodporna jeszcze dziewczyna nauczona przecież byłam, że można wobec mnie zachowywać się źle (bo nie nazywajmy tego inaczej - rodzice zachowywali się źle).
Chłopak żądał ode mnie seksualnego zadowalania siebie, wymuszał jak mam się ubierać (przecież można na mnie wymuszać - tego uczą rodzice), traktował mnie źle.
Oczywistym jest to, że nie poszłam po pomoc do rodziców z kilku powodów:
1 - Nikt ze mną nie rozmawiał normalnie na ten temat, błądziłam po swojemu. Nikt nie wytłumaczył mi czego się wystrzegać, jakie zachowania powinny zapalić czerwoną lampkę, od czego się zaczyna.
2 - Po ich zachowaniu bałam się powiedzieć cokolwiek - przecież tyle czasu w obawie przed tym czy nie uprawiam seksu byłam przez nich inwigilowana. Co byłoby teraz?
3 - Już nie umiałam rozmawiać z rodzicami. Długo pracowali na to bym zamknęła przed nimi każdy kawałek swojego świata.

I tak będąc źle traktowana, molestowana (co potrafię powiedzieć dopiero teraz - po wizytach i rozmowach u specjalisty) radziłam sobie ze wszystkim sama. I przez taką samotność, wymuszone zamknięcie się w sobie, niezrozumienie - doszłam do dobrych wniosków po ZBYT długim czasie. Mogłam tego uniknąć, moi rodzice również mogli temu zapobiec. Niestety ich wspaniały sposób zapobiegania i 'troska' o mnie wpędziła mnie w kozi róg. Niczemu nie zapobiegli.


Jakie mam wnioski z tego wszystkiego? Boże.. ludzie. Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Tak po prostu, normalnie, po przyjacielsku. Troszczcie się ale z głową! Bądźcie o krok przed tym nastolatkiem - nie zakazujcie, nie upierajcie się, nie krzyczcie. To do niczego nie prowadzi, a zachowujecie się dokładnie tak samo jak Wasze 'uparte' dziecko.
Swoim zachowaniem pokazujecie mu jak może i jak ma być traktowane. SZANUJCIE swoje dziecko, jego wybory, czyny, myśli.. Pokazujcie właściwą drogę ale róbcie to DOBRZE.

Ostatnio edytowano: 14.09.2016 04:10

Doryda Wróżbita Maciej
Postów na forum: 3
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 0
2 0
Dodano: 14.09.2016 15:17
16latek to dziecko!! Ja mam 17lat mam chłopaka od 2,5roku i odrazu na wstępie oboje zgodzilismy sie że współżycie tylko i wyłącznie po slubie!! Skoro ta dziewczyna w wieku gimnazjalnym uprawia seks, współczuję jej kolejnym partnerom... Moim zdaniem powinnas zabronić chłopakowi robić takie rzeczy póki ty za niego odpowiadzasz a on jest na twoim utrzymaniu!!!
Seks po ślubie? Gratuluję odwagi... Bo rozumiem że wiąże się to też z decyzją o zamieszkaniu razem również PO ślubie? Jak dla mnie to błąd - uwierz mi że poznasz swojego chłopaka tak naprawdę wtedy, gdy jakiś czas będziecie mieszkać razem. Żebyś się nie zdziwiła jak Twój luby, który do tej pory był ideałem nagle okaże się być bałaganiarzem, kłócić się z Tobą o dostęp do telewizora i stwierdzi że kiepsko gotujesz. I najważniejsze- często nawet takie pierdołowate argumenty są przyczyną rozpadu małżeństw. O niedopasowaniu w łóżku, które powoduje frustrację lub kończy się zdradą nie wspominając... Jak dla mnie właśnie ludzie powinni zobaczyć najpierw jak to faktycznie ze sobą jest a nie pchać kasę w wesele i kredyt mieszkaniowy po to, by się po roku okazało że ten ślub był pomyłką.
Doryda Wróżbita Maciej
Postów na forum: 3
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 0
2 1
Dodano: 14.09.2016 15:32
W wieku 16 lat nikt nie jest dorosły, dorastający w porządku, nazywajcie go nastolatkiem też nie ma problemu, ale to jeszcze dziecko. Tak dobrze czytacie Dziecko przez duże D, tak jak każda osoba w jego wieku.

Ktoś pisał, że za dwa lata będzie miał 18 lat i będzie pełnoletni, co to zmienia? Będzie pełnoletni, ale jeszcze niedojrzały.

Większość z was, którzy nie są jeszcze pełnoletni, lub są w wieku mego syna próbuje mnie przekonać, że mam złe zdanie, że seks w wieku 16 lat jest super i w ogóle każdy to robi, czasy się zmieniły i każdy się teraz bzyka po kątach.

I mniej więcej z takich ludzi później rodzą się Brajany i kolejne Dżesiki, pobierające co miesiąc +500. Czasami pomyślcie zanim coś napiszecie. Albo pomyślcie jak macie 16 lat i idziecie z pierwszą lepszą osobą do łóżka.

Ku*wa mać za przeproszeniem, bo już nie wytrzymam! Ja swój pierwszy raz miałam w wieku 17 lat, czy to oznacza że się puściłam z pierwszym lepszym? Teraz mam 23, do tej pory miałam trzech partnerów (zarówno w życiu jak i w łóżku) i dopiero teraz zostałam matką bo mam łeb na karku. Mój synek kończy dziś miesiąc a ma na imię właśnie BRAJAN i błagam, od*ebcie się w końcu od tego imienia bo rzygać się chce! :/
J2112 Wróżbita Maciej
Postów na forum: 1
Kciuki w górę: 1
Kciuki w dół: 0
2 0
Dodano: 14.09.2016 19:04
Zabraniać można było jak był w podstawówce. Sama mam 18 lat. Pamiętam jak zaczynałam mój związek z chłopakiem jak miałam 13 lat (on 14). Początkowo jak każdy związek chodzenie za rączkę. Ale w wieku 16 stwierdziliśmy ze chcemy czegoś więcej. Mimo wielu prób, przez te prawie 3 lata, moich rodziców żeby nas rozdzielić przestalismy wracać prosto ze szkoły. Kombinowanie na wszelkie sposoby żeby iść gdzieś. Gdziekolwiek. Wiec nie licz ze twoj syn od razu po powiedzeniu ze ma zerwać z nią kontakt to tak się stanie. Dobrze wiesz ze swojemu dziecku oddasz wszystko co masz (jak jest jedynakiem to już zupełny brak watpliwosci). Póki mieszka pod twoim dachem i jest na twoim utrzymaniu.... wielokrotnie słyszalne przez wszystkich nastolatków. Nie wyrzuciłas go z domu za pierwszy razem, będzie wiedział ze może coraz bardziej przesuwać granice. Takie mówienie robi się z czasem śmieszne. Z doświadczenia powiem. Mam świadectwa zawsze z paskiem wiec mówienie ze grzeczny i się dobrze uczy.. bez sensu. Jak uważa że z dziewczyną nie jest na tydzień to rozmowa o antykoncepcji i przyprowadził dziewczynę by czuła się przez nas akceptowana. U mnie mimo wielu prób przeszkody przez rodziców za 4 miesiące m 5 rocznicę związku. Nastolatki jak się uprawnienia będą robić na odwrót.
Nie zabraniaj. ZAAKCEPTUJ.
Livanir Wróżbita Maciej
Postów na forum: 2
Kciuki w górę: 1
Kciuki w dół: 0
1 0
Dodano: 14.09.2016 22:03
Ale co z tego że go uprawia? Jeśli uprawia go mądrze(z kochającą dziewczyną, antykoncepcja) to co w tym złego? Mi mama sama kupiła w wieku 17 lat tabletki antykoncepcyj. Jasne, mozesz go odwodzić, ale zakazując narażasz się na bunt, bo on(jak i ja) nie widzi w tym nic złego. Bo w sumie jedno pytanie. Co jest w tym złego? Ciąża? Jest antykoncepcja(faknie nie ma 100% skuteczności, ale z niczym nie ma.) Alkohol bym zrozumiała bo po nim robi się głupoty i niszczy organizm, ale seks?
PaniPedagog Wróżbita Maciej
Postów na forum: 1
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 0
1 0
Dodano: 14.09.2016 23:00
Pani Leonido, zrozumiała jest Pani obawa i strach o syna. Jest on owocem Pani miłości, wychowuje go Pani, utrzymuje, dba o prawidłowy rozwój.
Nie daje się Pani jednak przekonać, że 16 letni chłopak, to nie jest już dziecko. To młody człowiek, który własnie teraz, w tym momencie, uczy się podejmować bardzo ważne życiowe decyzje.
Oczywiście, 16 lat= burza hormonów, brak odpowiedzialności, pochopność w podejmowaniu decyzji i na pewno brak dojrzałości jaką mają dorośli ludzie. Nie generalizując, są oczywiście wyjątki ;) 16 lat to też odkrywanie nowych ścieżek, czas kiedy człowiek zaczyna dorastać, wychodzić z bezpiecznego gniazda rodziców, szukać swojej drogi.
Z tego co Pani napisała, doszło już do inicjacji seksualnej, przykro jest mi to stwierdzić, ale nie cofnie Pani tego, co już się stało. Teraz priorytetem jest uświadomienie, tego młodego człowieka, że seks to nie tylko przyjemność, zabawa, nabieranie doświadczenia, to jest też ogromna odpowiedzialność. Nie zmieni Pani już tego, co się stało, ale może mieć Pani nad tym kontrolę. Proszę pamiętać, że w głowie młodego człowieka, zakaz jest równoznaczny z tym, że trzeba się "kryć". To nie będzie tak, że Pani powie synowi, NIE RÓB TEGO, bo zarabiam na ciebie, bo mieszkasz w moim domu (...), a on grzecznie przestanie spotykać się ze swoją dziewczyną. Będzie to robił byle jak, byle gdzie, aby to robić, niestety. Dlatego rozmowa o antykoncepcji, chorobach wenerycznych, zagrożeniach związanych z seksem, będą dobrym rozwiązaniem.
Nastaje moment w życiu każdej matki, kiedy otwieramy oczy i nasze dziecko, zamiast autek/ lalek, wybiera dziewczyny/ chłopaków. Na siłę staramy się opóźnić moment, kiedy dojdzie do tego "pierwszego razu". Uczucie złości, bezradności wynika jednak z tego, że to nasze dzieci robią coś złego, czy to my czujemy, że zrobiliśmy coś źle, jako rodzice?
Cezar Wróżbita Maciej
Postów na forum: 9
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 3
0 4
Dodano: 14.09.2016 23:27
Pani Leonido, rozumiem pani obawy. Ma pani do nich prawo. Czytałem parę wątków, niektóre osoby są bardzo aktywne we wszystkich wątkach i znam ich poglądy. Powiem krótko, szkoda z nimi wchodzić w dyskusje. To jest to pokolenie, które wyznaje konsumpcjonizm, używanie życia w każdy sposób, nawet taki jaki nam się w głowie nie mieści, jak seks na przestrzeni 5 lat z kilkoma osobami. Mimo, że sam jestem osobom młodą (mam 28 lat) to co teraz się dzieje mnie również przeraża.

Co do pani syna, to tu rozmowa jest niezbędna, najlepiej razem z mężem we trójkę. Musi pani wytłumaczyć synowi swoje obawy, troski i swój pogląd na sytuacje. Niech pani słucha uważnie odpowiedzi syna. Koniecznie proszę zachować spokój, nerwy i emocje tylko pogorszą rozmowę i skończy się na fochu syna. Nie może pani mu narzucać zdania, to przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego. Musi mu pani powiedzieć, że seks to nie zabawa i nie tylko przyjemność, a odpowiedzialność za siebie, za dziewczynę i ewentualnie za dziecko. Proszę mu powiedzieć jak ciężo jest być rodzicem (bo wiadomo że jest ciężko). Wiem, że 16 lat to wiek zbyt wczesny na rozpoczęcie współżycia. W tym wieku chodzi tylko o podnietę i rozładowanie napięcia seksualnego, a zachowania w tych sferach są czysto instynktowne - w tym aspekcie, proszę o trochę wyrozumiałości dla niego. Kiedyś było inaczej, człowiek miał zasady, był skromny i miał inne priorytety takie jak: najpierw nauka, później praca, a następnie rodzina. No i środki antykoncepcyjne nie pozwalały na tyle co teraz. Teraz mamy do czynienia z upadkiem wartości i zmianą priorytetów i na wszystkich trzech miejscach jest przyjemność. Ale wracając do pani syna: Po drugie musi pani mu powiedzieć, że seks to odpowiedzialność, a jego czyny niosą konsekwencje na lata. Pewnie pani chce aby zaprzestał współżycia więc proszę zrobić następująco. Proszę go zabrać do domu dziecka i "wkręcić" go w wolontariat tak aby wolny czas poświęcał opiece nad dziećmi a nie tak jak dotychczas przy komputerze, z kolegami przy piwie, ect. W ten sposób zrozumie jaką odpowiedzialność niesie za sobą seks i jest szansa, że ilość obowiązków przy dzieciach na tyle go przytłoczy, że na jakiś czas zniechęci go ta forma bliskości.
EDIT
Przy okazji nauczy się czegoś pożytecznego jak opieka nad dziećmi, która przyda mu się na przyszłość. Na te wolontariaty można również zaprosić jego "dziewczynę" - ją taka perspektywa z pewnością odrzuci od dalszego współżycia z obawy przed ciążą.

Ostatnio edytowano: 14.09.2016 23:45

Harley Wróżbita Maciej
Postów na forum: 632
Kciuki w górę: 197
Kciuki w dół: 29

Płeć: kobieta
1 0
Dodano: 15.09.2016 00:01
Pewnie pani chce aby zaprzestał współżycia więc proszę zrobić następująco. Proszę go zabrać do domu dziecka i "wkręcić" go w wolontariat tak aby wolny czas poświęcał opiece nad dziećmi a nie tak jak dotychczas przy komputerze, z kolegami przy piwie, ect. W ten sposób zrozumie jaką odpowiedzialność niesie za sobą seks i jest szansa, że ilość obowiązków przy dzieciach na tyle go przytłoczy, że na jakiś czas zniechęci go ta forma bliskości.
EDIT
Przy okazji nauczy się czegoś pożytecznego jak opieka nad dziećmi, która przyda mu się na przyszłość. Na te wolontariaty można również zaprosić jego "dziewczynę" - ją taka perspektywa z pewnością odrzuci od dalszego współżycia z obawy przed ciążą.

A ja szczerze w to wątpię... Na mnie by to na pewno nie podzialalo. Od wolontariatu w domu dziecka miałoby mu odechciec się seksu?? Z Obawy przed ciążą?? Jest antykoncepcja przecież...
"So what if i'm crazy?? The best people are!"
Harley Quinn.
Cezar Wróżbita Maciej
Postów na forum: 9
Kciuki w górę: 0
Kciuki w dół: 3
1 2
Dodano: 15.09.2016 00:06
większość chłopaków w jego wieku za przeproszeniem bzyka na prawo i lewo, wykorzystując naiwność części młodych dziewczyn i zostawiając w ich sercach rany na całe życie
Dobrze robią, uczą dziewczyny rozumu. Uczą, że nie daje się du*y pod pretekstem miłości. Jest wtedy szansa na to, że wychowają swoje córki lepiej niż same zostały wychowane.

że zawsze może do Ciebie przyjść po poradę, a Ty możesz kupować mu prezerwatywy
Taaa... I powinna mu pewnie doradzać jak zrobić aby dziewczyna miała orgazm oraz jak jej syn nie będzie mógł wejść w dziewczynę to powinna mu w tym pomóc. <- ironia Świat schodzi na psy. Dobrze, że się nie żeniłem, jeszcze trafił bym na jakąś dziewczynę, która pomimo swoich, np. 23 lat, ma większy przebieg niż 33 letnie sandały Jezusa. A jak widać po wyznajemy.pl, pełno jest takich w Polsce.

jeżeli nie daj Boże wpadną.
Boga w to nie mieszaj. „[Bądźcie urodzajni] i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie […] nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi" Mojżesz 2:28; zob. także Mojżesz 2:26–27; Ks. Mojżeszowa 1:26–28. Jak widać Bóg "jest po stronie" wpadek.
Tylko zalogowani użytkownicy moga wypowiadać się na forum. Zaloguj się aby odpowiedzieć.

Statystyki forum

Użytkownicy obecni na forum w ciągu ostatnich 15 minut: 2

Wszystkich aktywnych użytkowników forum: 127 873