dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1116 dni temu
Myślicie, że macie pecha?

Pomimo brania tabletek zaszłam w ciążę. Wpadłam z kolegą, to nawet nie mój chłopak.

A dziś dowiedziałam się, że to trojaczki.
pozostało 1000 znaków
Mam 15 lat. Zdaję sobie sprawę z tego, iż jest to niewiele i większość czytających jest ode mnie starsza, ale właśnie tego potrzebuję - opinii starszych, nieznajomych osób, które anonimowo, szczerze, skomentują moje wyznanie.

Wcześniej rzadko myślałam o tego typu rzeczach, ale zmieniło się to odkąd mam mojego pierwszego chłopaka, czyli niecały miesiąc temu. Jestem wierzącą i chodzącą do kościoła osobą, mój chłopak także, ale nie jest to w sumie aż tak ważne. Nie chciałam się za bardzo nim chwalić, ale w końcu tak wyszło, że wszystkie koleżanki dowiedziały się że kogoś mam.

One wszystkie miały wcześniej wielu chłopaków, niejednokrotnie znacznie od siebie starszych. Niektóre dziewczyny potraciły dziewictwa gdy tylko osiągnęły wiek 15 lat, od kiedy można "legalnie" uprawiać seks. To ich sprawa, mogą robić ze swym życiem co chcą. Tyle, że coraz częściej zadają mi pytania typu: "całowaliście się chociaż?" lub... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kochane Panie. Od jakiegoś czasu nasila się ilość wyznań o tym, że Wasi faceci nie chcą z Wami uprawiać seksu, oglądają pornosy albo oglądają się za dupami na ulicy lub już Was zdradzili. Rozumiem Wasz żal i gorycz. To boli, nie powiem, to straszne i nie do usprawiedliwienia nawet przeze mnie, mężczyznę.

Zwracacie na to uwagę ale uważam, iż powinnyście stanąć przed lustrami, powąchać się tam na dole, zastanowić się czy coś się nie zmieniło. Kochamy Was i jeżeli nie uciekamy od Was w takiej sytuacji to albo jest to oznaka, że stworzyłyście nam komfort-zone, w którym mamy ugotowane, uprasowane, uprane albo naprawdę Was kochamy i mimo wszystko nie chcemy Was stracić... Choć nas już nie pociągacie.

Doszukujecie się rozmaitych powodów, a często jest to zwyczajnie fakt, że już nas nie podniecacie.

Kiedy znajdziecie sobie faceta, macie tendencję do tego, żeby mieć wyjebane. Zaczynacie się obżerać, robicie się leniwe. My przy Was... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1116 dni temu
Wzięłam ostatnio telefon syna, bo mój się ładował, a chciałam zadzwonić do męża. Wklepałam początek numeru męża i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu odkryłam, że syn ma go zapisanego... "Dawca Nasienia".

Miałam już mu pogratulować durnego żartu, ale wklepałam też, z ciekawości, swój numer.

Ma mnie zapisaną jako "Hitler".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1116 dni temu
Mój chłopak zabrał mnie wczoraj na romantyczną kolację do eleganckiej restauracji. Złożyliśmy zamówienie, po czym mój chłopak odszedł od stołu, uklęknął przede mną i na oczach kilkudziesięciu osób poprosił mnie o rękę. Zgodziłam się, a wtedy on podniósł mnie, zakręcił i złożył najdłuższy, najbardziej czuły pocałunek mojego życia.

Coś Wam zdradę.

Mam 70 lat. A mój ukochany 72. Oboje 10 lat temu straciliśmy naszych małżonków. I gdy myśleliśmy, że już nic dobrego nie spotka nas w życiu, poznaliśmy się. I zakochaliśmy w sobie jak nastolatkowie. Bo miłość nie liczy lat.

Życzcie nam szczęścia :)
pozostało 1000 znaków
1116 dni temu
Ostatnio dało się zauważyć wzrost liczby kobiet ciężarnych w naszej rodzinie - właśnie urodziły się 3 nowe okazy dzieciaczków.

Moja córka, podekscytowana malusieńkimi istotkami, zaczęła wtulać się w mój brzuch, gdy leżałyśmy razem na kanapie. Głaszcze mnie po nim i całuje więc w końcu pytam "co najlepszego wyprawia". A ona, że pozdrawia tak dzidziusia w moim brzuszku. Wywaliłam oczy i zaczęłam się śmiać w głos. Wtedy z opresji uratował mnie mój wspaniały syn, mówiąc zwięźle i na temat:

- To nie ciąża, mama jest po prostu gruba.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1116 dni temu
Z zewnątrz jestem bardzo silną kobietą, a wewnątrz bardzo wrażliwą. Podczas kłótni z narzeczonym zdarza mi się unosić głos, a niekiedy krzyczeć kiedy wiem, że nie zawiniłam . Ale jak ja coś zrobiłam źle to strasznie bolą mnie jego słowa, mam wyrzuty i najczęściej po prostu płaczę, nie potrafię tego powstrzymać.

Chodzi tu o to, że kiedy już ciekną mi łzy po policzkach, on zawsze z pretensjami mówi: "i po co płaczesz". Bardzo się kochamy, ale mój facet twierdzi, że mój płacz jest bezpodstawny i powinnam być silna i nie płakać. Czy to tak musi być? Jak nie potrafię powstrzymać łez?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte