dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Od niedawna obsługuję w kawiarni. Kiedyś myślałam, że bycie kelnerką to nic takiego. Pracując tu, zauważyłam, że ludzie z lepszym stanowiskiem czy większą ilością pieniędzy na siłę pokazują to innym. Ludzie są różni i nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Są tacy, którzy rzucą napiwek nawet jeśli nie byłam nadto miła a są i tacy, którzy oczekują czerwonego dywanu wchodząc do lokalu.

Wczoraj miałam mega tzw. "sajgon". Przez 7h nie miałam kiedy pójść do toalety. Wśród klientów pojawiły się dwie pary lekko przed 50-tką. Widzieli, że dwoję się i troję by każdego obsłużyć i podać desery. Mimo tego nie podeszli, chociaż lokal jest samoobsługowy. W pewnym momencie patrzę, podchodzi Pan, nie w celu złożenia zamówienia, ale zwrócenia uwagi: "kto tu wyciera stoliki?!" Odpowiadam "ja", po czym biorę ściereczkę i wycieram raptem 3 okruchy. Podczas sprzątania usłyszałam kilka tekstów typu: "mogłem łabędzie przyprowadzić to by się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
903 dni temu
Kilka dni temu w drodze ze szkoły do domu wstąpiłam do sklepu. W środku było dużo uczniów, ponieważ budynek znajdował się obok przystanku. Wybrałam kilka rzeczy i poszłam do kasy. Kasjerka skasowała mnie i wyszło 12 zł i 50 gr. Niestety przy sobie miałam tylko 10 zł.
Osoby stojące za mną zaczęły się niecierpliwić, gdy ja szukałam tych jebanych 2 złotych.

Nagle pewien starszy ode mnie o 2 lata chłopak, który był dziwnie postrzegany, wychylił się z kolejki. Powiedział uprzejmie, że on ma te pieniądze. Dopłacił za mnie te zasrane 2,50. Podziękowałam mu i powiedziałam, że oddam tę sumę jutro w szkole. Uśmiechnął się i nawet nie chciał, abym mu oddała.

Cieszę się, że na świecie są jeszcze dobrzy ludzie. Pozdrawiam
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
903 dni temu
Byłam ostatnio na zamkniętym placu zabaw dla dzieci. Siedziałam sobie w kulkach, kiedy podszedł do mnie jakiś 10-latek, zapytał jak mam na imię i czy chcę dołączyć do jego drużyny w walce na kulki.

Mam 28 lat, byłam tam z córką.
pozostało 1000 znaków
Pochodzę z biednej rodziny. Tata niestety popadł w alkoholizm, a mama utrzymuje mnie i trójkę młodszego rodzeństwa pracując jako sprzedawczyni. Pomimo tej sytuacji, chodzę do najlepszej szkoły w mieście. Oceny zawsze miałam bardzo dobre, a nawet najlepsze. Jestem ambitną dziewczyną i na wygląd narzekać nie muszę.

Z racji tego, iż widziałam jak moja mama się stara o nasze dobro i jak ciężko jest jej nas utrzymać, postanowiłam ją wesprzeć finansowo. Z wychowaniem dzieci od zawsze jej pomagałam, jako najstarsze dziecko w rodzinie. Jeśli chodzi o pomoc finansową, najpierw dawałam korepetycje uczniom z gimnazjum i szkoły podstawowej. Jednakże nie było z tego wiele pieniędzy, zarobki były marne, a czas stracony. Następnie szukałam pracy jako niania. Ta praca również nie przypadła mi do gustu i była bardzo wyczerpująca. Poddałam się i odpuściłam z szukaniem jakiejkolwiek pracy.

W tym samym czasie spodobałam się pewnemu chłopakowi z mojej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem Klaudia i mam 16 lat. Mam, a raczej miałam, siostrę bliźniaczkę - Magdę. Nigdy nie byłyśmy podobne - ja blondynka, ona szatynka, ja szczupła, ona przy kości, ja dusza towarzystwa, ona raczej samotniczka. Mimo to zawsze byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami, mega się kochałyśmy i nigdy się po niej nie spodziewałam tego, co mi niedawno zrobiła.

Zaczęło się niewinnie. W naszej klasie modne zaczęło się nagrywanie na youtubie. Były to przeważnie krótkie filmiki po kilka minut przedstawiające śmieszne kotki czy jakieś vlogi z wycieczek. Nie byliśmy jakoś specjalnie popularni, średnio mieliśmy po 40-50 obserwujących i to głównie znajomych. No i tu zaczęły się schody - Magda na siłę chciała być oryginalna, nagrywać coś, dzięki czemu wybije się na tle klasy. Niestety, przyniosło to odwrotny skutek. Miała zaledwie 8 subskrypcji, najmniej z klasy. Coraz bardziej ją to męczyło. Pewnego wieczoru jak grałyśmy na konsoli ona poważnym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
903 dni temu
Nie ma par idealnych. Idealna para wcale nie oznacza, że jesteście dopasowani - oznacza, że potraficie dotrzeć do swoich różnic i po czasie je zlikwidować.

Właśnie dlatego po dwóch latach związku jestem w stanie znieść, jak mój chłopak pokazuje mi dziurę na majtach i mówi: "Ale się musiałem spierdzieć".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
903 dni temu
Tato, dzisiaj Twój syn kończy 18 lat. Mam się dobrze.

Kocham Cię, gdziekolwiek jesteś.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte