dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Już jako 6-latka przyciągałam do siebie starszych mężczyzn. Dawali mi cukierki i bawili się ze mną na podwórku, jednak niektóre ich zachowania były dość "nietypowe". Opowiem Wam dziś o czymś, co mnie przeraża do tej pory, choć minęło już tyle lat.

Jako małe dziecko mieszkałam w domu jednorodzinnym. Na podwórku znajdował się jeszcze jeden dom, w którym mieszkał starzy pan razem ze swoją matką. Od zawsze chciałam mieć zwierzątko, wiec mama w końcu zdecydowała się na kota. Dokładniej była to kotka, która po pewnym czasie najzwyczajniej w świecie się okociła. Kotka nabawiła się pcheł i z tego powodu mama zmuszona była wynieść wszystkie kocie miski do stodoły sąsiada. Gdy byłam na podwórku, pan, który mieszkał w domu obok, zawołał mnie do stodoły żebym pobawiła się z kotkami i pozwolił mi wybrać sobie jedną z jego pluszowych zabawek. Miał całą kolekcję, powiedział, że jedną mogę wziąć ze sobą do domu. Gdy tam weszłam,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Miałam najgorszy dzień na świecie. Dowiedziałam się, że mam raka - co prawda to tylko niezłośliwy mięśniak, ale to i tak nic przyjemnego, uwierzcie. Zwiał mi pociąg, ostatni do mojej miejscowości, niedawno rozstałam się z facetem, a dodatkowo, kiedy stałam zrezygnowana w nocy na dworcu, poczułam, że jakichś dwóch meneli podchodzi do mnie i próbuje mi grzebać w walizce.

Skumulowało się we mnie to wszystko, co normalnie powinno mnie rozsadzić od środka. I w końcu rozsadziło. Pieprznęłam tymi walizkami o ziemię i wydarłam mordę: "A BIERZCIE SOBIE, K*RWA WASZA J*BANA MAĆ, WSZYSTKO, CO CHCECIE, ŚMIERDZIELE".

Żule się speszyły, a dodatkowo zainteresowała się ochrona dworca. Podszedł jeden młody facet i poprosił, żebym się uspokoiła - jemu też kazałam spie*dalać, byłam na granicy załamania. Nie odpuścił. Na dodatek skończył swoją zmianę i prywatnym samochodem zawiózł mnie do rodzinnego miasta.

Wytrzymał mój atak złości i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
881 dni temu
Chciałem zrobić coś miłego dla mojej dziewczyny więc wymyśliłem, że ugotuję jej kolację. Kiedy wszystko się podgrzewało uciąłem sobie małą drzemkę, zadowolony, że moja ukochana będzie miała miłą niespodziankę jak wróci z pracy.

I miała. Spaliłem całą kuchnię.
pozostało 1000 znaków
881 dni temu
Ostatnio na lekcji francuskiego miałam zastępstwo z panią pedagog. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie temat tamtych zajęć, czyli "Depresja i samobójstwo".

Ponieważ sama cierpię na bardzo ciężką depresję i miałam już parę prób samobójczych moja klasa, która o tym wszystkim wie, zaczęła się śmiać. Na początku jedna "koleżanka" powiedziała: "Ola, idź się zabij". Na co cała klasa wybuchła śmiechem, ale to nie pierwsza i pewnie nie ostatnia sytuacja, w której naśmiewają się ze mnie i z moich problemów.

Ludzie, czy to tak trudno jest zrozumieć, że cierpię jeszcze bardziej przez Was?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam wtedy 14 lat. Pewnego dnia odwiedził nas stary znajomy mojej rodziny. Kiedyś go bardzo lubiłam, ale no cóż, miał żonę i córeczkę. Nie miał czasu już nasz odwiedzać, a życie toczyło się dalej. Spędziliśmy czas wspominając "dawne czasy" i omawiając obecne. Okazało się, że żona się z nim rozwiodła i mieszka gdzie indziej. Traktowałam go jak członka rodziny. Nigdy nie zwracałam się do niego per "pan". Potem zaczęliśmy pisać - pierwsza wiadomość była od niego, że nie mógł się doczekać kiedy będę aktywna. Pisaliśmy o różnych rzeczach, o szkole, o znajomych, o pracy, o marzeniach itp. Sądziłam, że traktuje mnie jak swoją przyjaciółkę, czy nawet córkę (był po 30=tce). A tak naprawdę chodziło o coś innego...

Chciał mi wpoić pewne wartości i zachowania, by wychować mnie na swoją partnerkę. Potem zaczął tematy o seksie i tym podobne. Nie miałam żadnego doświadczenia, więc jedyne, co mogłam odpisać, to "mhm".... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
882 dni temu
Jestem mamą bliźniaków, które właśnie weszły w najgorszy wiek na świecie, więc od paru tygodni nie mam okazji zrobić kupy w samotności, uczesać się, umalować ani ogolić nóg i wyglądam jakby mnie znaleźli w lesie dwa miesiące temu.

Trzyletnie potwory nie chcą mnie słuchać, mam więc taki mały patent. Kiedy wołam chłopaków, żeby się zebrali, a oni mnie ostentacyjnie ignorują, wówczas siadam na kanapie, nalewam sobie kawy i mówię na cały głos: "Aaaale mi się dobrze odpoczywa, ale relaks...".

I wyobraźcie sobie, że te dwa kmioty materializują się wtedy w ułamku sekundy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
882 dni temu
Mam 17 lat i od początku gimnazjum podoba mi się pewna dziewczyna. Któregoś dnia zebrałem się w sobie i zaprosiłem ją na herbatę. To było w tym roku. Po 4 latach znajomości, powiedziałem jej, że mi się podoba od długiego czasu. Co usłyszałem w odpowiedzi?

"Wiem".

Wiedziała od początku. Rozmawiała o tym z nauczycielem. Namawiał ją do tego, żeby dała mi szansę. Śmiać się, czy płakać? Dodam, iż wciąż jestem sam.

Pozdrawiam, przegryw.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte