dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Od przedszkola była wyśmiewana, nie miałam przyjaciół. Gdy byłam w podstawówce moja mama poroniła, miałam mieć siostrę, załamałam się.

Byłam i nadal jestem bardzo wrażliwa. Całe gimnazjum przepłakałam, albo przez "kolegów" śmiejących się z mojego niepełnosprawnego brata, lub ze mnie, albo za chłopakiem, w którym byłam zakochana, Kubą. Zakochałam się w nim w 1. gimnazjum, on był w 3. Byłam jego przyjaciółką, doradzałam w sprawach sercowych, nie potrafiłam wyznać mu uczuć. By o nim zapomnieć związałam się z Filipem w moim wieku.

Po tygodniu związku zaczął się horror. Nazywał mnie grubą wieśniarą (wychowałam się na wsi, ale mieszkam w dużym mieście - Gdańsku) i mówił, ze jestem poroniona jak siostra. Szybko zakończyłam "związek".

Od połowy gimnazjum chodziłam do psychologa. Kłamałam w testach, które miały wykazać, czy mam depresję. Nie chciałam pomocy lekarza. 3 klasie wyznałam Kubie miłość, po 2 miesiącach... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Sytuacja miała miejsce jakieś 5 lat temu. Miałam wtedy 20 lat i pracowałam w agencji modelek oddalonej ponad 150 km od mojego rodzinnego miasta.

Wynajęłam małą kawalerkę blisko agencji, bo dojeżdżanie 250 km dziennie to przesada. Jako modelka musiałam być szczupła, więc byłam na ścisłej diecie. Same warzywa, owoce i woda, czasem jakieś mięsko i codzienne bieganie.

W moim starym domu została jedynie moja mama. Brat wyjechał za granicę, a ojciec zostawił nas, kiedy byliśmy mali.

Jako, że miałam 3 dni wolnego, postanowiłam odwiedzić moją samotną mamę. Była to naprawdę miła odskocznia od głośnego i ruchliwego zgiełku w wielkim mieście.

Podczas ostatniego dnia mojej wizyty, mama zaproponowała mały podwieczorek. Pomyślałam, że wypiję herbatkę i tyle.

Przeraziłam się, gdy wyjęła tacę z ciastem czekoladowym domowej roboty. Prezentowało się wspaniale. Puszyste, ociekające pyszną mleczną czekoladą. Pomyślałam sobie: ile... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
761 dni temu
Nienawidzę Świąt. Nie cierpię ich.

Nie wiem jak wyglądają Wasze, ale moje od zawsze tak samo. Już kilka dni wcześniej zaczyna się sprzątanie domu, które spada na mnie. Dzisiaj od rana uwijam się jak mogę, ścieram kurze, myję i pastuję podłogi, czyszczę kible, podczas gdy sprytna mamusia spędza cały dzień na zakupach a bratowa nie wyściubia nosa z pokoju. Synek prosi żeby iść z nim na spacer, a ja ze łzami w oczach ze zmęczenia i bezradności tłumaczę, że nie ma na to czasu, bo wiem że jeżeli czegoś nie zrobię ja sama to nikt inny się za to nie weźmie.

Jutro od rana zapieprz jakich mało: ciasta, sałatki, ryby. Jak znam życie większość pracy spadnie na mnie. I punkt kulminacyjny: Wigilia. Zjedzie się rodzinka, podzielimy się opłatkiem. Cały rok ludzie sobie życzą źle, a w ten jeden dzień kłamią, składają miłe życzenia i całują, całują, całują i wydaje mi się, że to nie ma końca. Podczas gdy wszyscy będą wpieprzać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Na moim osiedlu są 3 bloki. Dwa, w których mieszka niewiele osób i jeden spalony. Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby tam wejść czy coś takiego. Miałam swój budynek, w którym mieszkało zaledwie 6 osób: jakaś stara para, dziadek z psem, jakiś facet i pani Jadwiga, która zawsze robi mi obiadki.

Były też dwa mieszkania, które stały puste. Któregoś dnia w końcu ktoś się wprowadził. Pan R., bo myślę że trzeba zachować anonimowość, przyjechał do nas rok temu. Był dziwny, strasznie dziwny...

Miał ciemne włosy, widać, że dawno nie myte, niezadbane, tłuste. Wysoki, chudy, blady i dziwne się ubierał. Jakaś bluza, dresy i eleganckie buty. Nic do siebie nie pasowało. Od dziecka byłam nauczona kultury, więc zawsze mówiłam mu dzień dobry, na co on NIGDY nie odpowiedział, więc przestałam się z nim witać. Czułam, że ma do mnie brak szacunku, co mnie strasznie do niego zniesmaczyło.

Po czasie zauważyłam, że często mi się przygląda.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Może to dziwne, ale w pierwszych miesiącach wspólnego mieszkania z moim chłopakiem wstydziłam się chodzić tam, gdzie król piechotą drepcze na dłuższe posiedzenie.

Jakoś mi to zawsze szło, ale pewnego razu siedziałam tak długo że już się ściemniło a dalej nic wydusić z siebie nie mogłam! Mamy okienko w szybie, więc nie mogłam siedzieć w nieskończoność bo wstyd! Warto tu dodać, że mój facet ma zwyczaj wchodzenia do łazienki, gdy jestem pod prysznicem. Wpadłam na genialny pomysł. Stwierdziłam, że zrobię to i owo właśnie podczas brania prysznica.

No i jak pomyślałam tak zrobiłam. Wypróżniłam się w papier toaletowy i wrzuciłam zawiniątko do kibelka. A właściwie to byłam w trakcie wrzucania, gdy mój ukochany wparował do łazienki bo coś mu się przypomniało i musiał mi natychmiast powiedzieć. Jakie było jego zdziwienie, gdy zobaczył mnie (to był chyba odruch bezwarunkowy) klęczącą nad tym nieszczęsnym kiblem.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
761 dni temu
Mam piękne, długie i bardzo gęste, podwinięte rzęsy.

Do tego całkiem duże i sterczące piersi, koleżanki mają o wiele mniejsze.

Tylko że, kurwa, jestem facetem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
761 dni temu
Rok temu mój mąż zażądał rozwodu na krótko przed świętami, gdy na jaw wyszły jego liczne romanse. Wychodząc z naszego domu powiedział do mnie pamiętne słowa:

- Jeszcze będziesz błagała mnie na kolanach, bym wrócił. Nie poradzisz sobie beze mnie. Nawet nie będziesz umiała sama wnieść choinki do domu.

Gdy szedł, zaczepił stopą o światełka. Ogromna, dwumetrowa choinka runęła na niego z hukiem. No i padł na kolana. I błagał mnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Byłam z mężem u jego mamusi na obiedzie. Mama zrobiła jakiś makaron, a kiedy nam go podała, podeszła do nas z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Miałem w pracy mega ważne spotkanie biznesowe, jestem z Krakowa, a spotkanie było w Warszawie. Pojechałem... czytaj dalej

reklamy ukryte