dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
771 dni temu
Wczoraj byłem ze swoimi rodzicami na obiedzie niedzielnym u dziadków. Standardowo: wyżerka, babcia zawsze rzuci jakimiś drobniakami. Spędziliśmy spoko popołudnie.

Kiedy już zbieraliśmy się do wyjścia, moja kochana babunia pobiegła szybko do drugiego pokoju i wróciła ucieszona z pełnymi reklamówkami. Zaczęła wyciągać wełniane skarpety i czapki, mówiąc, że to "wyprawka" dla mnie na zimę, którą sama uszyła. Po kolei pokazywała każdą parę i miałem wrażenie, że prezentacja nigdy nie dobiegnie końca. A jednak.

- Takie mrozy są teraz, że wszystko trzeba chronić przed zimnem - podsumowała stanowczym tonem.
- A już na pewno klejnoty! - dodała na koniec i zadowolona z siebie wyjęła wełniany OCIEPLACZ NA PENISA.

No cóż, dziękuję babciu...









pozostało 1000 znaków
Nikomu nigdy tego nie mówiłam, bo nie potrafiłabym tego opowiedzieć twarzą w twarz. Wiem, że to dobre miejsce na podzielenie się fetyszem, nie szkodzi, że nie własnym.

Mój facet ma wielką słabość do stóp. Wiem, to nic nadzwyczajnego, wielu mężczyzn jarają zadbane damskie stópki. Podkreślam, zadbane. Rozumiem to, ale ja akurat należę do tych osób, które czują się niekomfortowo, kiedy ktoś zabiera się do lizania i podgryzania Twoich stóp. No bo halo, co w tym fajnego? Pies mi też tak robi w zabawie, to go nie raz dla żartów trzasnę w nos żeby się odczepił.

Mój Bartek nie tylko jara się moimi stopami, ale też paznokciami. Zawsze je liże, czasem obgryza. Jest do dla mnie obrzydliwe. Mówiłam mu to kilka razy, ale on twierdzi, że nie potrafi się powstrzymać i musi przynajmniej polizać dużego palca, bo inaczej musiałby się masturbować w toalecie, a nie chce tego. Skoro więc rozmowy nie pomogły to postanowiłam zacząć działać bardziej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój chłopak ma wiele fetyszy, czemu zawdzięczamy ciekawe życie seksualne. Ale jeden z nich jest chyba najdziwniejszy.

Mianowicie, mojego ukochanego podnieca to, jak płacze. Dosłownie, jak się wzruszę na filmie albo płaczę, bo mi naprawdę przykro - on automatycznie dostaje wzwodu. Mówi, że dzieje się tak, bo czuje się jakby miał mnie zgwałcić, a co za tym idzie gwałt też go podnieca.

Muszę przyznać, że trochę dziwnie się z tym czuję, bo zamiast mnie pocieszyć, przytulić i pocałować, to on prędko ściąga spodnie i chce się ze mną kochać.

Jednak nie zaprzeczę, to faktycznie zawsze poprawia mi nastrój.
pozostało 1000 znaków
771 dni temu
Rok temu poznałam wspaniałego mężczyznę.

Niewinna sytuacja zmusiła mnie, żebym napisała do niego. Potem on zaczął pisać, rozmawialiśmy ze sobą godzinami, mijaliśmy się codziennie, aż w końcu postanowiliśmy się spotkać.

Czułam, że mogę z nim rozmawiać o wszystkim, że mnie wesprze, pomoże, wysłucha, przytuli, gdy będę tego potrzebowała. I nadszedł taki dzień, gdy potrzebowałam się przytulić. Przytulił mnie z taką miłością, jak jeszcze nikt nigdy mnie nie przytulał. Nadeszła ta chwila. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy i pocałował mnie.

Potem kontakt się urwał. Ja żyłam swoim życiem, on swoim. Ostatnio zaglądam w telefon, a tu SMS od niego. Skakałam z radości. Nasz kontakt powoli zaczął się odnawiać, ale on nagle mnie olał, ot tak, przestał odpisywać na SMS-y.

Obiecałam sobie, że jeśli się odezwie, umówię się z nim i jak na dorosłych ludzi przystało, w cztery oczy, zerwę tę znajomość. Udało się. Na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
771 dni temu
Miałam 20 lat, gdy moi rodzice popadli w ogromne problemy finansowe. O pracę w Polsce nie było łatwo, dlatego podjęliśmy wspólną decyzję, że całą rodziną wyjeżdżamy na rok do Niemiec. Rodzice nie chcieli mnie puścić. Twierdzili, że nie mogę się dla nich tak poświęcać, że powinnam iść na studia i żyć swoim życiem. Nie chciałam tego słuchać. Wiedziałam, ile w swoim życiu dla mnie poświęcili, a studia mogły poczekać.

Na krótko przed wyjazdem spotkałam się z Mateuszem, moim chłopakiem od 3 lat. Nie ukrywał wzruszenia, ale rozumiał moją decyzję. Spędziliśmy cały wieczór zapłakani i wtuleni w siebie. Na koniec wyjęłam z portfela swoje zdjęcie i podarowałam mu je, by o mnie nie zapomniał. Żyliśmy w czasach, gdy nie było Facebooka i internetu w telefonach. Mateusz na moich oczach wsunął fotografię do swojego portfela i zapewnił mnie, że nigdy jej z niego nie wyjmie.

Minął rok. Pracy było co nie miara. Do Polski wróciłam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
771 dni temu
Kiedy chodziłem do szkoły, miałem w klasie kolegę o imieniu Hubert. Chłopak ten był bardzo silny, zbudowany i inteligentny jak na swój wiek. Niestety, widać było po nim, że jest z tak potocznie zwanej "wsi zabitej dechami" i pochodzi z ubogiej rodziny. Jednak nie przeszkadzało mi to w żaden sposób. Bardzo go lubiłem, mimo że inni patrzyli na niego z góry. Co przykre - zachowywali się tak również nauczyciele. Dzieci z bogatych rodzin miały większe znaczenie. Były faworytami.

Zaczepianie Huberta przez inne dzieci było standardem. Ale on, mimo swojej siły fizycznej, nic z tym nie robił i nigdy nikogo nie uderzył, ponieważ tam w środku był jeszcze silniejszy. Na jednej z lekcji w-fu nauczycielka, podczas ćwiczenia polegającego na rzucaniu w dal piłki lekarskiej, zauważyła że Hubert rzuca około 3 razy dalej niż jego rówieśnicy. Lekko aroganckim tonem przy całej klasie spytała go:

- Skąd masz tyle siły Hubert, dlaczego jesteś taki zbudowany? Co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie! Moja mama wygrała walkę z nieuleczalnym szpiczakiem. Wygrała! Lekarze mówili, że to nie możliwe, a jednak. Kocham ją. Wierzyła, modliła się po nocach i wreszcie się udało.

Tak serio? Nie, jeszcze nie wygrała. Piszę to na przyszłość, bo wierzymy, że się uda! Kiedyś napiszę takie samo wyznanie tylko, że bez tego dopisku.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Często ludzie mówią, że wiara to zabobon, że w XXI wieku trzeba zaufać nauce, a nie wierze. Powiem wam... czytaj dalej
dziś
Moja sytuacja zaczyna już naprawdę mi przeszkadzać. Nie trawię mojej teściowej, to wstrętna, toksyczna kobieta,... czytaj dalej
dziś
Mój mąż przyniósł mi wielki bukiet kwiatów bez okazji. Przyjęłam go z ogromnym uśmiechem i powiedziałam, że to... czytaj dalej
dziś
Mam taki problem, otóż niezależnie od tego, czego bym nie próbowała, moja wagina odstawia numery i nie mogę już... czytaj dalej
dziś
Źle mi się czyta te wszystkie wyznania o tym, jak to kobieta powinna zacząć pracować, zarabiać na siebie, że... czytaj dalej

reklamy ukryte