dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Był piękny, słoneczny dzień w szkole, a że to koniec roku to mało osób w klasie i dużo luzu.
Siedziałem w ławce, gadałem ze znajomymi i moja koleżanka odłożyła na bok telefon. Po chwili nudnego gadania wziąłem telefon do ręki, otworzyłem galerię i zobaczyłem...

Jej nagie zdjęcia.

Szybko wyłączyłem galerię i telefon zablokowałem. Niestety ona zobaczyła jak go odkładam, jak i moją dziwną minę. Myślę, że się domyśla co widziałem, nawet coś tam mnie o to podpytała ale się nie przyznałem.

Nadal nie wiem co z tym zrobić, nikomu o tym nie mówiłem. To się stało w 1 klasie gimnazjum, i tak, nadal chodzę z nią do jednej klasy.
pozostało 1000 znaków
Już bardzo dawno chciałam opisać tutaj tę historie. Wcześniej nie była ona zakończona, teraz już jest.

Myślę, że dużo z was ma albo miało znajomości internetowe. Jakoś dwa lata temu na czacie poznałam chłopaka. Prowadziłam z nim długą rozmowę. Rozmawiało się świetnie. Wymiana poglądów, zainteresowań.... Tak typowo, nie? Różniliśmy się od siebie całkowicie. Ja nieśmiała dziewczyna słuchająca rocka, kochająca sztukę i dobre książki. On wierny kibic, trenujący MMA i bywający na siłowni częściej, niż w mieszkaniu. Byłam bardzo zdziwiona, kiedy napisał, że nadal chce utrzymywać ze mną kontakt. Z czatu przeszliśmy na gg. Już następnego dnia dostałam wiadomość. Potrafiliśmy pisać dzień w dzień. Zasypywał mnie rapem, który tak uwielbiał. Znajomość rozwijała się szybko, czego się bałam. Bałam się tego, że się przywiąże do mnie bądź ja do niego. I tak to jest nieuniknione, teraz to wiem. Mówiłam mu dużo rzeczy, o... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1060 dni temu
Pamiętam, gdy poszliśmy do schroniska po pieska dla mojej 2-letniej córeczki. Mąż chciał jakiegoś rasowego, żebyśmy byli pewni jego pochodzenia i zachowania. Moja mama uważała, że powinniśmy wziąć najładniejszego, jakiego tylko znajdziemy. A ja wzięłam Sunię. Biedną, wychudzoną, przestraszoną suczkę, która siedziała skulona w roku klatki i nieśmiało spoglądała w naszą stronę, jakby utraciła już nadzieję na to, że ktokolwiek się nią zainteresuje.

Pierwsze dni Suni w naszym domu nie były optymistyczne. Cicha, wycofana, niepewna tego, co jej wolno a co nie. Mąż z moją mamą powtarzali, że powinniśmy ją zwrócić, że Sunia nie zaprzyjaźni się z Kasią i będzie sprawiała jedynie kłopoty. Ale ja czułam, że muszę ją zatrzymać za wszelką cenę.

Tydzień później w środku nocy obudziło mnie jej szczekanie. Sunia wskoczyła na łóżko i zaczęła lizać mnie po twarzy, a potem zeskoczyła i pobiegła w stronę drzwi. Od razu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1060 dni temu
Od jakiegoś czasu podejrzewałem swoją dziewczynę o zdradę. Miałem nawet wytypowanego gościa, z którym miałoby ją coś łączyć - jej przyjaciela z dzieciństwa. Któregoś dnia śledziłem ją i obserwowałem ich podczas spotkania na piwie, ale niczego podejrzanego nie zobaczyłem. Odpuściłem więc z poczuciem, że "jestem zazdrosnym idiotą".

A co się okazało? Miesiąc później sama mi się przyznała - że zdradza mnie... ze swoją koleżanką ze studiów.

Czy można być większym przegrywem?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem jakąś 13-latką, która ma "wielkie problemy". Mam problem z rodzicami.

W następnym roku skończę 18 lat, nie jestem więc jeszcze pełnoletnia, ale moim zdaniem nie jest to także powód, aby rodzice traktowali mnie jak dziecko. Nie wychodzę z domu. Jako 17-letnia dziewczyna nigdy nie poznałam smaku tego, co poznali moi rówieśnicy. Jeśli gdzieś wyjdę to w domu mam być o 21 i to godzinę przed rodzice już telefonują do mnie. Głupio wychodzę na tle moich znajomych, którzy mogą jeszcze posiedzieć, a ja już muszę iść.

Nigdy nie wróciłam do domu naćpana czy pijana, a mimo wszystko jestem kontrolowana. Jedyne wyjście z domu na jakie mogę liczyć to wtedy kiedy powiem, że spotykam się z koleżanką. Dodam, że mimo tego i tak zaraz słyszę: "po co idę zamiast w domu siedzieć", "co to za koleżanka" itp. Z racji tego wszystkiego nawet nie mam chłopaka i raczej do końca życia już nie będę miała, no bo jak mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem Arek i chciałbym podzielić się z Wami moją przygodą, która miała miejsce jeszcze tydzień temu.
Ogólnie rok w rok wraz z rodziną i przyjaciółmi odwiedzamy Chorwację. Znam ją lepiej, niż własną kieszeń.

Wraz z kumplem, regularnie co roku bajerujemy jakieś dobre dupy przez ten czas tam - wiecie, podwójne randki, romantiko, konkretne ruchanko. Robimy to tak, żeby dziewczyny wspomniały te 2 tygodnie jako najlepsze, szalone, jako "wakacyjną miłość", ale nie chodzi nam głównie o seks, tylko o zajebistą przygodę - żeby po prostu było co wspominać.

W tym roku się troszkę pozmieniało. Zamiast dwóch gorących 10/10 lasek wyrwaliśmy dwie hipopotamice. Troszkę niegrzecznie się wyraziłem, ale to określenie najlepiej opisuje ich stan. Były to Polki, a my pomyśleliśmy sobie: "czemu by nie? Im też należy się taka przygoda". Grube, tłuste, ale to nadal kobiety. Chcieliśmy dać im to, czego i tak nigdy zapewne nie przeżyją i zapewne byliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1061 dni temu
Mieliśmy ostatnio zjazd rodzinny. Pełno wujków,ciotek no i babcia. Moja małoletnia córka uwielbia być w centrum zainteresowania, więc wpadła na pomysł opowiedzenia kawału, który niedawno mówiłam mężowi. Leciał tak: "Jak nazywa się głupie drzewo? Porąbane".

Moje dziecko stanęło na środku pokoju i mówi:

- Wiecie jak nazywa się głupie drzewo?

Wszyscy obecni, nie wiedząc co ich czeka, zamarli w oczekiwaniu z uśmiechem na ustach. A moje dziecko rzekło z radością:

- Pojebane!!

Babcia aż usiadła z wrażenia. Zastanawiam się nad adopcją.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte