dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jakieś 2 miesiące temu miałam straszny wypadek, wjechał we mnie samochód, kiedy jechałam rowerem. Policja potwierdziła, że wypadek nie był z mojej winy. Kiedy byłam w szpitalu, mój jeszcze-wtedy-chłopak nawet do mnie nie przyjechał, nie zadzwonił, jedynie pisał mi wiadomości a fejsie, ale to takie totalnie z dupy. W ogóle się nie przejął, nie zapytał mnie nawet, jak się czuję, ani czy wszystko w porządku, a to był przecież cholerny wypadek, potrąciło mnie auto!

Byłam w szpitalu dość długo, badania RTG, tomografia komputerowa, wszystko przeciągało się w czasie, bo było podejrzenie, że mogę być w ciąży. W tym czasie z wiadomości, które mi pisał, dowiadywałam się jedynie, że nie umiem jeździć na rowerze, że chcę sobie kupić przyczepę kempingową, że jestem bezpłodna, bo jednak nie zaszłam w ciążę. Na szczęście, na ten moment jest już wszystko ok i nic poważnego mi się nie stało.

Z chłopakiem zerwałam i ogólnie wszystko... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
823 dni temu
Mam 16 lat i straszny dar. Nie wierzę w Boga ani innego stworzyciela świata, zawsze byłam osobą twardo stojącą na ziemi. Nie wiem czy to, co się ze mną dzieje, to dar czy przekleństwo.

Zaczęło się gdy miałam 5 lat. Śniło mi się, że siedzę w ciemnym pustym pokoju, a na przeciwko mnie stoi krzesło. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi do tego pokoju babcia. Siada na krzesło i rozmawia ze mną, o wszystkim co tam u mnie.

Rano, gdy się obudziłam, mama powiedziała mi, że babcia nie żyje - zmarła tej nocy na raka. Tak mam od tego czasu, że gdy ktoś do mnie przychodzi we śnie i rozmawia, to oznacza, że dana osoba umrze. To nie była
jednorazowa sytuacja.

Było tak z moją babcią, dziadkiem, wujkiem i wieloma innymi, nawet z tatą mojej przyjaciółki, który się powiesił. Codziennie boję się zasnąć, bo przeraża mnie fakt, że do pokoju wejdzie ktoś kogo kocham.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
823 dni temu
Coraz częściej słyszy się o problemach dzisiejszego świata. Chodzi mi o pseudo problemy typu: nowy telefon, brak Wi-fi. A mówi się o tym, byśmy zainteresowali się problemami ludzi z Afryki lub Syrii. O tym, że powinniśmy zainteresować się resztą świata.

Słyszymy o pustych gimbusach, które chcą nowego iPhone'a za 6000 zł. O tym, jak osoby z patologicznych rodzin narzekają na owe gimby, które chcą tego zasranego iPhone'a. Szczerze współczuję wszystkim osobom z patologicznych rodzin, wszystkim uciekającym od wojny, skrajnej biedy. Ludzie z nowoczesnego świata nie widzą wielu rzeczy.

Wolę narzekać na te małe problemy, niż uciekać od wojny. Ludzie nie widzą też tego, jak to dobrze, że mamy małe problemy. Że gimbus zmaga się z problemem braku nowego telefonu, a nie przynoszenia wody z rzeki oddalonej o 10 km. Przestańcie na chwilę, pomyślcie o reszcie świata i zobaczcie jak to dobrze, że problemy, na które narzekamy w XXI wieku, są takie błahe.
pozostało 1000 znaków
823 dni temu
Nocowałam u mojego chłopaka w domu. Kładliśmy się już do łóżka i w pewnym momencie zapytałam go w żartach, czemu nie zawija kołdry pod spód i że ja zawsze chowam stopy, bo się boję, że mnie połaskocze potwór spod łóżka.

Zasnęliśmy i w środku nocy mój chłopak budzi się i mówi: "Przestań, to nie jest śmieszne, wiem, że to ty, ja nawet nie mam łaskotek w stopach". Zamarłam. Siadam i pokazuję mu ręce, że przecież mam je tutaj i to nie ja.

Nigdy nie widziałam, żeby 25-letni facet tak głośno zakwiczał, prawie popuścił pod siebie i wyskoczył z wyra jak opętany. A spod łóżka wyczołgał się jego ojciec w samych majtach, dumny z siebie, że wywinął taki numer. Powiedział, że "podsłuchiwał od początku i chciał zobaczyć, czy mu wyjdzie".

Nie wiem już sama, który element tej historii jest najśmieszniejszy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
824 dni temu
Dzisiaj rano moja mała córeczka poprosiła mnie o zrobienie jakiegoś śmiesznego makijażu. Spełniłam więc jej prośbę. Po wszystkim mała zawołała swojego tatę, żeby ją zobaczył:

- Patrz tato, zrobiłyśmy sobie takie śmieszne twarze!

Mąż przyszedł i zobaczył Zuzię, a że małe dzieci śmiesznie wyglądają w makijażu, to zaczął się śmiać. Gdy spojrzał na mnie, wybuchł śmiechem tak bardzo, że zabrakło mu tchu. Wył ze śmiechu i dostał zadyszki.

Tylko, że ja byłam zwyczajnie pomalowana...
pozostało 1000 znaków
Dzisiejsza sytuacja sprawiła, że nie jestem w stanie zatrzymać tego tylko i wyłącznie dla siebie. Mam nadzieje, że to co przeczytacie, otworzy Wam serca i w jakimś stopniu zmieni postępowanie niektórych osób.

Mojej rodzinie wypadła na dziś pewna ważna uroczystość, na której musieli się stawić. Dlatego, że ja nie miałam "nic" dzisiaj do roboty, tak jak to reszta sądziła, to padło na mnie, żebym w czasie tej uroczystości przyjechała do mojej babci, bo zostanie całkiem sama w swoim domu. Z obawy o jej zdrowie nie chcieliśmy zostawiać jej samej sobie, gdyż to osoba bardzo pracowita i mimo swej już lekkiej niedołężności zaraz by się zabrała żeby coś robić, a nawet tak po prostu mogła się źle poczuć.

Na początku miałam dość mieszane uczucia, owszem chciałam jechać do babci bo ją bardzo kocham, ale z drugiej strony wiedziałam, że nici z mojej dzisiejszej zaplanowanej nauki na ważny egzamin, bo z babcią raczej się nie skupię. Jednak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem grubaskiem. Ale nie, nie będę się chwalić jak mi z tym dobrze, bo nie jest. Nienawidzę swojego ciała i nie zaakceptuję go do momentu, aż na mojej wadze nie pojawi się magiczna szóstka i jeszcze bardziej magiczne zero.

W sumie zawsze byłam typowym grubaskiem. Wpierdalałam fast-foody, słodycze - dziennie potrafiłam zjeść dwie czekolady - i inne śmieci. Oczywiście, swoją wagę tłumaczyłam chorą tarczycą i innymi schorzeniami. Jakie to typowe, prawda? Każdą próbę zwrócenia mi uwagi albo zlewałam, albo reagowałam na nią agresją, krzykiem. Zawsze byłam tęższa, ale ostatnio grubo (dosłownie!) przesadziłam. Ważyłam jakieś 160 kg przy sto siedemdziesięciu pięciu centymetrach. Byłam wielka. Ogromna. Potężna. Obleśna. Teraz się dziwię, że wówczas ludzie nie brzydzili się na mnie spojrzeć nawet, a co dopiero mówić o bliższych kontaktach, czy przytuleniu.

W momencie kiedy kolana i kostki zaczęły mi siadać, wsiadanie do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Jak pewnie większość ludzi wie, od kilku tygodni płonie Amazonia - Zielone Płuca Ziemi. Lasy Amazonii produkują... czytaj dalej
dziś
2 lata temu po 10 godzinach ciężkiego porodu wydałam z siebie na świat swoje pierwsze dziecko. Mąż mi... czytaj dalej
0 dni temu
Mój ojciec wyznał koledze, że nie chciałby, aby jego córka została prawniczką.
Na pytanie dlaczego, odparł: "Bo... czytaj dalej
dziś
Co myślicie o takiej pracy, jak umawianie się z facetami, którzy by za to płacili? tak, chodzi mi o sponsoring.... czytaj dalej

reklamy ukryte