dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Moi dziadkowie, którzy znani są z ciętych języków, gadali ostatnio przy obiedzie o śmierci i pogrzebach. Mają czarne poczucie humoru, więc zaczęli sobie robić jaja z tego tematu i dziadek powiedział, że odda swoje ciało do eksperymentów medycznych. Babcia odrzekła, że w sumie to dobry pomysł i też się "odda pokroić studentom medycyny".

Dziadek spojrzał na nią wtedy grobowo i powiedział: "Absolutnie nie. Ciebie, Zośka, skremujemy".

Babcia zdziwiona spytała, czemu akurat tak?

Dziadek spojrzał spod byka i odparł: "Dla pewności. Dla pewności".
pozostało 1000 znaków
Zacznijmy od tego, że mam 14 lat. Dosyć często chodzę do kina, teatru. Umiem się dobrze zachować. Jeśli idę do kina, pomimo pozwolenia, nie jem.

Niestety bardzo mało osób potrafi się zachowywać kulturalnie. Dobrze, możecie jeść, ale nie mlaskajcie i nie rozrzucajcie tego popcornu gdzie popadnie. Dobrze, usiądźcie wygodnie, ale bez nóg na oparciu osoby przed. Dobrze, zdejmijcie z siebie kurtki, ale bez przesady, buty powinny zostać na nogach! Dobrze, jeśli nie umiesz wytrzymać bez telefonu półtorej godziny to sobie używaj, ale nie nagrywaj snapów i ustaw jak najmniejszą jasność ekranu.

Kiedyś do teatru zakładało się najlepsze sukienki i garnitury, teraz niektórzy potrafią przyjść w dresach. Bez przesady.

Teraz pewnie będzie wiele komentarzy, że to wszystko młodzież i takie tam. Otóż nie, większość tych zachowań zauważyłam u osób starszych. Częściej nastolatki umieją zachować się lepiej niż dorośli. Zresztą jeśli takiemu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
763 dni temu
Moi dziadkowie są oboje po 70-tce. Przeżyli razem już prawie 50 lat małżeństwa.

Wczoraj widziałem, jak siedzą razem na ławce i palą na spółę blanta, który zniknął z mojego biurka. Nigdy nie widziałem piękniejszego obrazka.
pozostało 1000 znaków
Mam 20 lat, jestem z moim chłopakiem 2 lata. Ostatnio między nami jest coraz gorzej. Klasyczny scenariusz: chłopak się stara, dopóki nie będzie miał pewności, że jesteś jego. Potem zaczyna się życie - wymówki, brak czasu, proszenie jaśniepana o seks.

Ostatnio naszła mnie ochota na małe igraszki. Pech (a może szczęście?) chciał, że z moim lubym byliśmy świeżo po wielkiej awanturze. Nigdy nie bawiłam się w żadne "cyberki" ani tego typu podobne gierki dla dzieci. Wiadomo, nic nie zastąpi prawdziwego seksu. Tym bardziej nie wiem, co mnie podkusiło, by napisać do faceta z neta, który jasno pisał, że: "specjalizuje się w wymyślaniu zabaw dla samotnych dziewczyn".

Nie podam Wam jego imienia. Nie chcę, by po tym wszystkim, co mi dał, miał przeze mnie kłopoty. Znalazłam go na forum. 24-latek ukrywający się pod nickiem Masturbator. Napisałam do niego. Powiedział, że żeby "zabawa się udała", musi pisać ze mną na bieżąco, np na GG. No i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
764 dni temu
Kiedyś wraz z rodzeństwem, zupełnie nie wiem, po co, wkręcaliśmy kuzynce, że byłaby z niej świetna zakonnica. Jakaś taka dziecięca faza, coś nam się uroiło i uważaliśmy, że to super-śmieszne jak Anka się wkurza, kiedy my gadamy, że naprawdę powinna zostać zakonnicą i to zajebisty pomysł.

Co święta, co zjazd rodzinny słyszała to samo, tak samo się na nas wściekała, aż w końcu podorastaliśmy i nam się znudziło.

Wczoraj dzwoniła do mnie ciotka.

Anka naprawdę poszła na zakonnicę.

Mamy teraz z rodzeństwem wyrzuty sumienia, że aż tak jej to wkręciliśmy.
pozostało 1000 znaków
764 dni temu
Byłam w supermarkecie i spotkałam koleżankę z roku. Pogadałyśmy kilka chwil i ona zaczęła narzekać, że miała kupić coś jeszcze, ale nie pamięta, co takiego.

W trakcie naszej rozmowy do sklepu wszedł mój facet, którego ona szczerze nie lubi, a z którym się tam umówiłam. Popatrzyła na niego chłodno i powiedziała: "Aaaa, faktycznie! Jeszcze buraki miałam wziąć!".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
764 dni temu
Chyba każdy z nas ma czasami doła, depresję, myśli samobójcze, ogólnie jest w czarnej życiowej dupie. Ja tak mam co parę dni, łapie mnie swoisty kryzys egzystencjalny i niczym Schopenchauer mam ochotę skakać z radości z mostu pod pociąg. Ale zazwyczaj leżę wtedy udając burrito smutku i wyję jak wilk do księżyca.

Gdy już jest najgorzej i nie mam siły nawet poszukać chusteczek na biurku, tylko wycieram makijaż w poduszkę, wchodzę na Messengera.

Otwieram konwersację z kolegą z gimnazjum, którego nie widziałam od trzech lat. I szukam pewnej wiadomości.

Treść jest taka :" Jesteś najlepsza :* "

To mój sposób na dowartościowanie.

Niby nic takiego, a jednak jakoś od razu mi lepiej. Może dlatego, że przez całe gimnazjum się w nim kochałam.

I cieszyłam się jak głupia z jego każdego życzliwego gestu, z każdej rozmowy, z każdego spojrzenia.

A potem wchodzę na Facebooka, patrzę na jego wspólne zdjęcie z dziewczyną i naprawdę życzę im szczęścia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Zaczepił mnie dzisiaj na ulicy jakiś facet i powiedział, że bardzo mi dziękuje za to, co zrobiłem pół roku temu.... czytaj dalej
dziś
Lubię sobie czasem zajrzeć na wyznania, wieczorem, w ramach rozrywki. Niestety, ostatnio ciągle bombardowana jestem... czytaj dalej
dziś
Edukacja, szczególnie obcych dzieci to wyzwanie i zdecydowanie ciężka praca. Każde dziecko potrzebuje odpowiedniego... czytaj dalej
dziś
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam iść na studniówkę z chłopakiem. W dzień imprezy, cała wystrojona, czekałam na mojego lubego przed... czytaj dalej

reklamy ukryte