dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jestem przeciętnym mężczyzną, mam 26 lat, od niecałego roku pracuję w kancelarii prawnej. Chodzę regularnie na siłownię, ale żaden ze mnie byczek. Staram się po prostu trzymać formę. Ponadto spłacam kredyt i jestem ojcem rocznych bliźniaków.

Moje codzienne poważne życie zaburzyło jednorazowe śmieszkowanie. Wręczyłem żonie na Dzień Kobiet kiełkującego ziemniaka, mówiąc jej, że ziemniak kwitnie, tak jak moja miłość do niej.

Od tego momentu, co bym nie zrobił, mówi mi, że jestem dziecinny. Na domiar złego, wiedzą o tym jej rodzice i nasi przyjaciele. Mówią mi, żebym wreszcie wydoroślał. Nie wiem, jak poradzić sobie z tą sytuacją.

Jestem zdruzgotany, bo łatka poważnego i szanowanego biznesmana jest dla mnie niezwykle ważna.
pozostało 1000 znaków
Mój chłopak nie jest jakimś ostrym dzikiem w łóżku. Bliżej mu raczej do stereotypowego informatyka, który zamiast uprawiać seks dwa razy dziennie woli wlepiać wzrok w ciągi znaków wyświetlanych na ekranie monitora. Ja z kolei jestem jego przeciwieństwem - komputer mógłby dla mnie nie istnieć, ale seks… mmm, to jest coś, bez czego nie mogłabym żyć.

Długo się w tych sprawach docieraliśmy, zanim w końcu znaleźliśmy rozsądny kompromis. Mamy taki deal, że ja nie ciągnę go codziennie do łóżka na bara-bara (choć mogłabym, bo ochotę mam niemal cały czas), w zamian za to on co jakiś czas zgadza się realizować moje fantazje. Chłopak nie ma lekko, bo akurat w tej dziedzinie życia często miewam prawdziwe odpały, tym bardziej, że wystarczy kilka dni przewy od igraszek, bym czuła się maksymalnie wyposzczona i miała ochotę na ostrzejszą akcję. Krótko mówią - miewam ostre jazdy w łóżku :D

Historia, którą wam opowiem zdarzyła się podczas... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
649 dni temu
Często miałam pretensje do mojego chłopaka, że jest strasznie dziecinny. Należę raczej do wyrozumiałych dziewczyn i starałam się ignorować niektóre jego głupkowate zachowania. Niedawno jednak trochę się wściekałam, bo mamy oboje prawie po 30 lat, jesteśmy ze sobą bardzo długo i fajnie, gdyby Adrian podjął już jakieś... no wiecie, dalsze kroki. Powiedziałam po cichu kilka razy, że bardzo chciałabym czegoś romantycznego, uczuciowego...

Zaprosił mnie na kolację i powiedział, żebym ubrała najładniejszą sukienkę, jaką mam w domu. Widziałam, że przed wyjściem do pracy wygrzebywał coś spod łóżka i szybko pakował do swojego plecaka. W połączeniu z zapowiedzianą kolacją sprawiło to, że myślałam tylko o jednym... że to już TEN dzień.

Z rumieńcami pojechałam taksówką na umówione miejsce, widziałam wchodząc do restauracji, że Adrian siedzi w garniturze i na mnie czeka, ale są z nim niektórzy jego koledzy i kilka moich koleżanek.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
649 dni temu
Przyszedłem w odwiedziny do mojej ciotki, która ma 80 lat i jest trochę oderwana od rzeczywistości. Posadziła mnie przy stole, zrobiła kawę i kazała opowiadać, co słychać u mnie, u rodziców i tak dalej. Jadłem ciastko, zapijałem kawą i opowiadałem, bo dawno u ciotki nie byłem.

W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi. Kurier wniósł jakąś paczkę, ciotka podpisała świstek, wzięła paczkę i ukradkiem wtargała do pokoju. Po chwili jednak wyszła z otwartym kartonem i mówi do mnie: "Mateuszku, sprawdź weź, czy mnie nie oszukali". Rozchylam to pudełko, a tam coś, czego się troszkę nie spodziewałem.

Ciotka zamówiła erotyczną bieliznę, strój króliczka ze skórzanymi uszami i jakąś dziwaczną maskę z dziurą na środku. Zryło mi beret i nie wiedziałem, co powiedzieć. Wystękałem tylko: "ciociu, a dla kogo to...?" i w tym momencie do mieszkania wszedł jej sąsiad, Józek. W podobnym wieku jak ona.

"Znajdzie się i dla mnie kawusia?" -... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od zawsze marzyłem, żeby wygrać w totolotka, żeby być bogatym i żyć jak król. Marzyłem, marzyłem, marzyłem i czekałem na ten dzień.

Wczoraj uświadomiłem sobie, że przez 22 lata mojego życia ani razu nie puściłem losu w totka, ani jednego, jedynego razu! I od razu zrozumiałem, dlaczego jeszcze nie jestem milionerem.

Zaraz jak sobie to uświadomiłem, poleciałem do Żabki i pomyślałem, jak szaleć to szaleć - kupiłem totolotka za 4 złote, tego droższego.

I wiecie co?!

Trafiłem!!! Trafiłem 6!!!

23 i 38 też. I tak oto zostałem zwycięzcą i zgarnąłem 10 złotych. Nastepnym razem bedzie lepiej!
pozostało 1000 znaków
Opowiem wam historię o tym, jak prawie umarłam, dzięki naszej kochanej służbie zdrowia.

Jakiś czas temu wybrałam się z chłopakiem do domu za miastem na romantyczy weekend. Po kilkugodzinnym pobycie bardzo rozbolał mnie brzuch, czułam że robi się bardzo twardy, wzdęty. Nie pomogły niestety żadne leki rozkurczowe, a coraz gorzej się czułam. Postanowiłam, że położę się spać, a rano na pewno po bólu nie będzie śladu.

Niestety bardzo się pomyliłam, nie dość, że nie mogłam zasnąć, to jeszcze brzuch ciągle rósł i rósł. Dodam, że mój luby przez cały czas namawiał mnie, żeby pojechać do szpitala, ale ja udawałam twardą. W końcu organizm nie wytrzymał i zemdlałam w drodze do łazienki. Mój chłopak od razu zainterweniował i czym prędzej zawiózł mnie na pogotowie.

Gdy dojechaliśmy na miejsce ledwo trzymałam się na nogach. Pani w rejestracji nie przeszkadzało to w wypełnianiu mnóstwa dokumentów. Po uzupełnieniu wszelkich... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
649 dni temu
Spotykałam się przez pewien czas z takim jednym. Strasznie się zaangażowałam, wręcz zakochałam. Byłam idiotką, bo krótko po tym, jak wyznałam mu miłość (tak! ja, kobieta, zrobiłam to pierwsza), nakryłam go na miłosnych pogawędkach przez telefon z kochanką. Później okazało się, że ma jeszcze dwie inne na boku.

Dla mnie sprawa była zamknięta, ale on o tym nie wiedział. Któregoś dnia spytał, czy zaproszę go wreszcie do swojego mieszkania na małe co nieco. Podałam mu adres, po czym kazałam mu pozdrowić wszystkie swoje kochanki i zerwałam z nim wszelkie kontakty. Zero, niech spada na drzewo.

A teraz uważajcie, czas na gwóźdź programu. Nie podałam mu swojego adresu. Mój adres to blok numer 11, mieszkanie 12. A on zapisał sobie blok numer 12, mieszkanie 11. Blok centralnie przed moim balkonem. Każdego dnia widziałam po kilka razy, jak wchodził do klatki z bukietem kwiatów i szedł pod tamto mieszkanie. A tam czekała na niego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Postanowiłem przejść się do sklepu. Ot, codzienny spacerek. Po drodze mijałem na oko pięcioletnią dziewczynkę.... czytaj dalej
0 dni temu
Mój facet stwierdził, że nadszedł odpowiedni czas żeby zaszaleć w łóżku. Byłam przekonana, że chce już... czytaj dalej
0 dni temu
Od zawsze byłam inna, niż reszta mojej rodziny. Zawsze podłoga wydawała mi się bardziej wygodna, niż najdroższe... czytaj dalej
0 dni temu
Byłam świadkiem rozmowy kobiety z sześcioletnim dzieckiem. Dziecko pokazuje palcem na sklep i mówi: "Mamo, tam są... czytaj dalej
0 dni temu
Dziękuje panu, który dzisiaj podszedł do mnie i spytał, czy nie jestem przypadkiem na coś chora, bo jestem taka... czytaj dalej

reklamy ukryte