dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Piszę tu, ponieważ mam nietypowy "problem", który pomimo upływu kilku lat nadal mnie gryzie.

Z moim facetem jesteśmy razem sześć lat, chcemy spędzić razem życie, ślub za pasem. To jest to uczucie, które zdarza się tylko raz w życiu - człowiek po prostu WIE, że jest to ta jedyna osoba. Nam się to zdarzyło i jesteśmy szczęśliwi i nie widzimy świata poza sobą. Bajka. Owszem, gdyby nie jedno "ale".

Mój książę, zanim mnie poznał, był zwyczajnie "łatwy". Nie chodzi tu o fakt, że uprawiał seks lub miał dziewczyny - kiedy się poznaliśmy mieliśmy ponad 20 lat. Ale o to, że był ciągle wykorzystywany, a przy tym dawał się zaciągnąć do łóżka po dwóch tygodniach, żyjąc w przeświadczeniu że jest w "związku". Ponadto był ciągle zdradzany, wybierał puszczalskie panny do "związków", które nawet matury nie miały i które szybko się nim nudziły.

Boli mnie do tej pory, że osoba, która jest dla mnie wszystkim, dawała się wykorzystywać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Poznałem ją - była cudowna, inna niż wszystkie kobiety, które do tej pory znałem. Dobra, ciepła, wierna. Czułem, że to ta jedyna.

Jednak z czasem zaczęło psuć się między nami. Zrobiłem jej wiele złego, ale ona dalej dzielnie chciała odbudowywać nasz związek. Wiedziała czego chce i do tego dążyła, a mnie denerwowała jej perfekcyjność, dobroć. Czułem się przy niej gorszy, dusiłem się. Dokładnie w dniu naszej pierwszej rocznicy powiedziałem jej, że to nie to. Wyznałem, że nic do niej nie czuję i odszedłem. Nie miałem jednak odwagi powiedzieć jej tego w twarz więc zwyczajnie zadzwoniłem, powiedziałem swoją kwestię i odłożyłem telefon. A ona? płakała, błagała, dzwoniła, pisała. Przez długi czas próbowała ze mną porozmawiać, poznać przyczynę. Ja jednak nie chciałem, bo i po co?

Rzuciłem się w wir pracy, imprez no i innych kobiet. Na początku nie zdawałem sobie sprawy, że w każdej nowo poznanej kobiecie szukam jej.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Syn powiedział mi, że jeden jego kolega strasznie śmierdzi i on nie chce się z nim zadawać, bo źle się czuje w jego towarzystwie. Znam tego chłopaka i zrobiło mi się go szkoda, więc zasugerowałam synowi, żeby jakoś delikatnie zwrócił mu uwagę, w stosowny sposób, np. lekko wspomniał, że higiena jest bardzo ważna, że na rynku jest dużo fajnych antyperspirantów, itd.

Kacper chyba nie zrozumiał, bo wczoraj była u mnie matka tego kolegi. Oznajmiła, że syn i koledzy przyszli do niego z wielkim transparentem: "WOJTEK WALI KUPĄ".
pozostało 1000 znaków
807 dni temu
Miałam okazję pracować sezonowo, ot, tak, dorobić sobie nad naszym polskim morzem. Przybywało do mojego sklepu wielu przeróżnych ludzi. Jedni byli w porządku, nie powiem, bardzo mili. Jednak przeraziła mnie ilość gburów, wieśniaków, niekulturalnych "paniczów", którzy odkładali przez rok grosze, by przyjechać na trzy-cztery dni i zgrywać wielkie paniska.

Totalne dno! Nie dość, ze większość tej "szlachty" nie potrafi powiedzieć "dzień dobry", "dziękuję" i "do widzenia", to zostawi po sobie taki roz***dol, że trzy godziny trzeba towar układać.

Ludzie! Czy tak ciężko jest odłożyć cholerny towar na swoje miejsce?! A później te same wielkie panisko żąda mojej pomocy, gdy zostawia mi pełne ręce roboty w syfie, którego nie potrafi po sobie ogarnąć. Ogrom tego zjawiska przeraża. Od najmłodszych gówniar, które patrzą na ciebie z pogardą, jakby praca kasjera wiązała się z byciem chorym na trąd, przez mamusie-lalunie, które odjebane w podróby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
807 dni temu
Ostatnio byłam na randce z chłopakiem, który podoba mi się od dawna. Od roku razem studiujemy i czekałam na ten wieczór od dnia, w którym go poznałam, więc chciałam naprawdę dobrze wypaść.

I faktycznie, było świetnie. Spacer, potem film u niego. W pewnym momencie, gdy byliśmy już po kilku lampkach wina, zrobiło się naprawdę gorąco. Wyszłam na chwilę do łazienki żeby się poprawić, bo czułam, że zaraz może się "coś" wydarzyć.

No i wydarzyło się. Schyliłam głowę w dół, żeby potrząsnąć moją burzą loków, po czym energicznie podniosłam ją z powrotem, nie tracąc swojego seksownego spojrzenia "numer 7".

I przypier..liłam z całej siły w zlew, tak, że aż czaszka mi zadzwoniła.

Upadłam, narobiłam hałasu, chłopak przybiegł przerażony wielkim hukiem i zebrał mnie z ziemi omamioną. Krew się polała, skończyliśmy na pogotowiu, gdzie lekarz zszył mi rozcięcie.

No, to tak z grubsza wygląda moje życie.
pozostało 1000 znaków
Brałam ślub miesiąc temu i przeżyłam na weselu coś, czego wolę nie pamiętać. Obrzydliwe doświadczenie, które zrujnowało mi humor i tylko dzięki mojej świadkowej nie uciekłam z krzykiem z tego wydarzenia, bo już przez chwilę myślałam, że się poddam i zwieję.

Miałam piękną suknię, bardzo okazałą, z dużą ilością falbanek, szerokim tiulem, długim trenem. Nie była zbyt wygodna, ale przecież to jeden taki dzień w życiu, chciałam wyglądać idealnie, można trochę pocierpieć dla efektu. Niestety, ten dzień mnie koszmarnie zestresował, a mam tak, że w stresie łapie mnie biegunka. Mieszanina alkoholu, dużej ilości jedzenia i stresu sprawiła, że musiałam w pewnym momencie wesela odwiedzać ubikację co kilka minut, zanim leki zaczną działać i biegunka się zatrzyma. Tym się akurat mocno nie przejęłam, trudno, zdarza się. Gorzej, że w tej sukni naprawdę trudno było się kolejny raz rozbierać, ubierać, upychać do kabiny...

Kiedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Opowiem wam dość wstydliwą historię o tym, jak w wieku 6 lat poznałam świat pornografii i masturbacji.

Zacznijmy od tego, że rodzice nie pozwalali mi korzystać z internetu bez ich zgody. Ponieważ mój tata pracował całe dnie, a mama zajmowała się młodszą o ponad 5 lat siostrą, po jakimś czasie, mimo zakazów, nauczyłam się korzystać z internetu, a następnie usuwać historię.

Zaczynałam niewinnie, od gier, ale potem mi się znudziło i stało się, trafiłam w „ciemne strony internetu”. Początkowo tylko oglądałam nieprzyzwoite obrazki, potem znudziło mi się to i przeszłam do filmów (oczywiście zawsze usuwałam historię).

Tym też się długo nie nacieszyłam i wtedy odkryłam masturbację. Chodziłam goła po pokoju, kiedy nikogo nie było i „robiłam to” z misiem, czy inną zabawką. Jak na 6-cio latkę byłam bardzo obeznana w tematach seksu i umiałam sprawnie poruszać się w internecie (dość wcześnie nauczyłam się czytać i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte