dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
857 dni temu
Moja żona uwielbia swojego psa. Uwielbia to za mało powiedziane - ona ma jakieś zaburzenia psychiczne związane z tym zwierzęciem.

Pies śpi jej na głowie, liże ją po twarzy cały czas, je z nią, siedzi przy stole, ogląda z nią filmy a ona rozczulona karmi go chrupkami. Mówi do psa: "dzidziusiu mój", kupuje mu różowe skarpetki gdy robi się chłodno, zakłada kokardki na uszy. Nie miałbym nic do tego, gdyby nie fakt, że ten pies zastępuje jej MNIE. Ona kompletnie się do mnie nie zbliża, ma mnie w dupie, wszystko robi tylko z tym kundlem cały czas. Zawsze Lusia jest na pierwszym miejscu.

Czasem bywam złośliwy, nie powiem. Jak Lusia wytarza się w kupie to każę żonie ją myć, nie wyręczam - a co, niech poczuje zapaszki swojej "córusi". Ale to co się wczoraj wydarzyło to przegięcie.

Ten kundel WYPIŁ SIKI z nocnika naszego 3-letniego syna.

Mało tego, zeżarł pływający w szczochach, mokry papier toaletowy.

Myślałem, że zwymiotuję, gdy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Dziś jak zwykle wracałam ze szkoły. Byłam strasznie zmęczona - niedługo matura i nauki coraz więcej. Wsiadłam w autobus marząc o jak najszybszym powrocie do domu. To były godziny szczytu i jak zwykle czułam się troszkę jak sardynka w puszce. Założyłam słuchawki i starałam się nie myśleć o niczym.

W pewnej chwili poczułam, że coś dotyka mnie po nogach. Po chwili trochę wyżej. Na początku myślałam, że to czyjaś torebką lub plecak. Miałam krótką spódniczkę, więc materiał naprawdę mógł niechcący się pod nią dostać. Po chwili zorientowałam się jednak, że to czyjeś PALCE. Bałam się odwrócić. Gdy zimne opuszki dotarły do mojej pochwy, poruszyłam się. Nie chciałam tego. Złapałam się jednak na tym, że na samą myśl o tym zrobiłam się..... mokra! Masakra!

Ręka cofnęła się na chwilę na przystanku, jednak po zamknięciu drzwi z powrotem znalazła się pod spódnicą, tym razem pieszcząc moje pośladki. Na kolejnym przystanku... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Z Aśką jesteśmy razem jakieś trzy lata. Kocham ją i jest nam razem zajebiście, odkąd pamiętam, zawsze świetnie spędzaliśmy razem czas, podzielaliśmy zainteresowania, dużo się śmialiśmy i ogólnie mieliśmy pozytywne podejście do życia, takie luźne, nie chcieliśmy się zbytnio w życiu stresować, przejmować, poddawać jakimś zasadom. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Bo wszystko zmieniło się pewnego felernego dnia, jakieś trzy miesiące temu.

Aśka zawsze była sobą - jadła co chciała, ubierała się jak chciała, robiła co chciała - nie była klonem Barbie z Insta. Za to ją zawsze uwielbiałem, że nie udawała kogoś innego. Z czasem faktycznie ją trochę poniosło w tej wolności w jedzeniu chipsów i troszkę przesadziła. Przytyła tu i tam. Zaniepokojona swoim wyglądem zapytała mnie, czy jest gruba. Zawsze byliśmy ze sobą szczerzy, więc odpowiedziałem ostentacyjnie, że TAK. Dodałem, że "mogłaby trochę schudnąć, bo ma sporą pupę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Od roku razem z mężem uskuteczniamy swing (czyli dobrowolne wymienianie się partnerami z innymi bądź dzielenie się partnerem z innymi). Najczęściej swing jest kojarzony ze zdradą kontrolowaną, bo zazwyczaj obie osoby biorą udział w takim spotkaniu. Skąd u nas taki pomysł? Obydwoje mamy temperament, lubimy częsty seks.

Przez 6 lat używaliśmy sobie razem - wiele miejsc, cała kamasutra pozycji, tysiące spełnionych fantazji, fetyszy, różnorakie stroje, zabawki.... I nagle uświadomiliśmy sobie, że, no skończyły nam się pomysły! A mamy syndrom nieodpartej potrzeby doznawania nowych rzeczy, w naszych głowach narodziły się fantazje na większe grono. Długo baliśmy się sobie o tym powiedzieć, wiadomo, lęk przed tym żeby drugie sobie nie pomyślało: "już go/jej nie kręcę, nie wystarczam". Nawet gdy oboje byliśmy już świadomi tej fantazji, to jeszcze miewaliśmy takie głupie obawy.

Ale nadeszła TA rozmowa i początkowo było coś w stylu: "o,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
858 dni temu
Moja dziewczyna zdała w końcu prawo jazdy. Udało się jej to już za 19 razem. Brawo, Kinguś.

Zaraz przyjedzie po mnie, żeby mnie zabrać "na wycieczkę".

Proszę, pomódlcie się za mnie.
pozostało 1000 znaków
Chcę napisać o swoich nałogach. Dla wielu z was mogą okazać się one obrzydliwe -w rażliwym odradzam czytanie. Na co dzień jestem z pozoru normalnym człowiekiem, na dobrym stanowisku. Nikt nie podejrzewałby mnie, że mam jakieś mroczne sekrety. A jednak!

Cierpię na coś co nazywa się łaknieniem spaczonym. To moja własna diagnoza. Do żadnego lekarza nie pójdę, bo się wstydzę. Odkąd pamiętam, jem swoje kozy, każdego rodzaju, mokre, suche, najbardziej lubię krwiste. Mają wspaniały metaliczny posmak. Od bardzo dawna jem również własne strupy. To prawdziwy rarytas, bowiem rzadko jest okazja. Ale gdy już mam jakąś ranę, to nim się całkiem zagoi, trzy lub cztery razy potrafię oderwać i zjeść strup. Jem także własne śpiochy. Kolejną dziwną rzeczą, którą robię, jest obcinanie cążkami paznokci i skórek u rąk i nóg i zjadanie ich.

Skórki jem nałogowo a paznokcie zwykle dwa, trzy, po wcześniejszym rozdrobnieniu zębami. W stanach silnego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój chłopak to typowy niewyżyty samiec. Najchętniej pieprzyłby się ze mną na sto różnych sposobów, w stu różnych miejscach. Pięćdziesiąt twarzy Greya to dla mnie nudna powieść o słabym seksie. W porównaniu do tego, co funduje mi mój Romek, wszystko inne wydaje się być pozbawione jakiejkolwiek pikanterii.

Ostatnio Romek ubzdurał sobie, że powinniśmy spróbować seksu w sklepowej przymierzalni. Ruchaliśmy się już w parku, w publicznej toalecie, na zapleczu w fabryce, w której pracuje, w ogrodzie sąsiada, na ulicy w środku nocy, w kontenerze na śmieci i w wielu innych miejscach, ale jeszcze nigdy w sklepie z ubraniami.

Poszliśmy więc do galerii i wstąpiliśmy do Zary. Wzięłam kilka przypadkowych ciuchów. Miałam tak wielką chcicę, że mogłabym to z nim zrobić nawet na podłodze, na oczach klientów. W końcu poszliśmy do przymierzalni. Romek od razu ściągnął mi spodnie i przeszedł do czynów. Było gorąco, robiłam co w mojej mocy, by nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Pewnego dnia spotkała mnie dość intrygująca historia. W zwykły dzień postanowiłem wybrać się do supermarketu... czytaj dalej
0 dni temu
Mama wysłała mnie do sklepu, żebym kupił śmietanę 36%.

Nie było, więc wziąłem dwie śmietany 18%-owe.... czytaj dalej
dziś
Mój syn w ramach "żartu" powiedział mojemu mężowi, że był dzisiaj u nas listonosz i się zasiedział, bo mama go... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj, gdy szłam do sklepu, podeszło do mnie dwóch chłopaków, na oko w moim wieku. Jeden z nich zapytał się czy... czytaj dalej
dziś
Jestem wolontariuszką w fundacji opiekującej się kotami. Kiedy przyszłam pierwszy raz, przywitał mnie bardzo gruby... czytaj dalej

reklamy ukryte