dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Pewnie wszyscy już mnie oceniliście, przeczytaliście tytuł wyznania i doskonale wiecie, jakim to wielkim śmieciem i frajerem jestem, bo bzykam inne zamiast swojej żony. Tak, to prawda, bzykałem się ze zwykłą dziwką w kiblu w dzień piątej rocznicy mojego małżeństwa. Zapraszam do zapoznania się z moją historią.

Z Martą jestem od ponad 10 lat. Po 5 latach udanego związku postanowiłem się jej oświadczyć, niedługo po ślubie zaszła w ciążę i stworzyliśmy rodzinę. Niczego więcej w życiu nie szukałem, kocham moją żonę i córeczkę najbardziej na świecie. Niestety po wielu latach bycia razem, nasz związek zaczął się psuć. Dopadły nas klasyczne problemy - Marta nie chciała się kochać po urodzeniu dziecka, całą swoją miłość przelała na małą, a ja zostałem zrzucony na drugi plan. Nie, nie poleciałem wtedy szukać sobie innej dziury.

Walczyłem o Martę. Prosiłem rodziców, żeby przypilnowali córeczkę, która miała już 3 latka. Po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
5 lat temu poznałem piękną dziewczynę. To był cud, że ktoś taki zwrócił w ogóle na mnie uwagę. Miła, ciepła, inteligentna, ambitna. Zostaliśmy parą. Zakochałem się po uszy. Tak trwały wspaniałe miesiące.

W końcu poszliśmy na studia. Dostałem się na upragniony, ale jednocześnie ciężki kierunek i.. sam nie wiem co się ze mną stało, ale przestałem o nią zabiegać jak wcześniej. Ciągle wybuchały między nami kłótnie. Ona chciała to naprawiać, a ja zajęty sobą tylko coraz bardziej ją odpychałem. Nie chciałem rozmawiać, gdy próbowała coś rozwiązać, zacząłem być nawet chamski i rzucałem w jej kierunku obraźliwe, raniące słowa. Długo się starała, a ja za długo byłem ślepy i wpatrzony we własne życie. Nie rozumiałem, dlaczego nie wspierała mnie kiedy musiałem ciężko pracować na utrzymanie się na studiach. Tak minęło nam parę lat, na ciągłych nieporozumieniach.

W końcu odeszła. Powiedziała, że całkiem się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1355 dni temu
Moja mama prawie zawsze odpisuje na każdego SMSa: "Ok" albo: "Pogadamy w domu", po prostu nie chce jej się tracić czasu na długie odpisywanie.

Nie przeszkadzało mi to nigdy, ale ostatnio napisałam do niej: "Kocham Cię, mamo". Odpisała: "OK".

Nie wiem, co o tym myśleć.
pozostało 1000 znaków
Mój skok w bok skończył się koszmarem, którego nikt się nie spodziewał. W najgorszych snach nie przypuszczałam, że coś takiego wydarzy się w moim życiu. Mam dziś wrażenie, że jetem tego wszystkiego powodem, że zniszczyłam życie nie tylko sobie, ale również wielu osobom.

Zacznę od tego, że nie układało mi się z moim mężem od dawna. Nie planowaliśmy rozwodu, chcieliśmy to jakoś naprawić, ale wygodniej było udawać, że wszystko się naprawi samo. Nic się nie naprawiło, było z dnia na dzień coraz gorzej i nie jestem z tego dumna, absolutnie nie, ale to powiem. Wdałam się w romans z kolegą z pracy, z którym ogólnie się dobrze dogadywałam, od dawna, a w sytuacji, kiedy mój mąż mnie niemal nie interesował - popłynęłam. Tak, to okropne, zjadało mnie od środka, że uprawiałam seks z kimś innym mając męża. Pomyślałam, że mu o tym powiem, chociaż bałam się tego jak ognia.

Przyznałam mu się po niecałym tygodniu, cała we łzach,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1356 dni temu
Chciałem serdecznie pozdrowić moją byłą dziewczynę Maję, która zdradziła mnie z moim najlepszym przyjacielem.

Chyba zapomniałaś, kochana, że mam na telefonie Twoje nagie foty. I tak, bardzo chcę się zemścić i zrobię to, bez względu na opinię innych.

Dziś wieczorem wszyscy zobaczą Twoje małe, pomarszczone rodzynki, szlaufie.
pozostało 1000 znaków
Miałam 15 lat, gdy spotkałam na swojej drodze pewnego chłopaka. Był ode mnie 3 lata starszy. Podobało mi się, że był bardzo buntowniczy i miał wywalone na opinie innych.

Po 6 miesiącach znajomości Kuba zapytał czy nie możemy spróbować być w związku, a ja bez zastanowienia się zgodziłam. Było nam razem cudownie, starał się, komplementował, chciał się spotykać. Przez pierwszy miesiąc, potem zaczął się dramat.

Zaczął mnie okłamywać, tak perfidnie, że zaczęłam się zastanawiać czy naprawdę ma mnie za taką idiotkę że w to uwierzę? No i się nie myliłam. Miał mnie za taką idiotkę, a nawet gorzej. Nie chciał się ze mną spotykać, rzucał ciągłe wymówki, że się uczy, że musi jechać z mamą do szpitala, a potem oglądałam na snapie jego kolegów, jak to on się dobrze bawi z innymi dziewczynami. Zaczęły się kłótnie.

Dowiedziałam się, że mój chłopak bierze narkotyki. Próbowałam mu pomóc, ale on tego nie chciał, miał w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Sąsiadka poprosiła mnie o podwożenie jej córki do szkoły. Do tej pory robił to brat dziewczyny, ale brat wyjechał na studia i gimbuska nie ma teraz czym dojechać. Do naszej wsi nie dochodzą już żadne autobusy. Musiałaby ciąć z buta cztery kilosy przez las do głównej szosy i dopiero stamtąd łapać połączenie by kolejne dwa kilometry przejechać do miasta. Masakra jakaś. Sąsiadka poprosiła bym zabierał jej córkę, gdy będę rano wyjeżdżał do pracy, a po południu wracając z roboty mam zabierać małą spod szkoły. Zaoferowała dołożenie się do paliwa. Zgodziłem się oczywiście. Zgodziłbym się i bez pieniędzy. Żal mi małej. Dacie wiarę, że gimbuska traci w ten sposób trzy godziny na czekanie? Przecież ja do pracy jadę na siódmą a ona zajęcia rozpoczyna od ósmej, bywa, że od dziewiątej. Po południu, niezależnie o której skończy szkołę, znowu musi czekać, aż będę wracał po piętnastej z pracy. Paranoja.

Ale nie o problemach... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte