dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Moja wieloletnia partnerka nie wie, że znam już całą prawdę.

Staż w związku mamy całkiem niezły, aż osiem lat, prawie dziewięć. Mamy? Mieliśmy. Dokładnie w ostatni dzień roku dowiedziałem się, że zdradza mnie od dwóch lat z o wiele starszym od niej facetem. Sama mi to powiedziała! Dobrze to ukrywała, ja nic nigdy nie podejrzewałem.

Poszliśmy na imprezę sylwestrową do naszych wspólnych znajomych. Jak wiadomo. alkohol leje się na takich wydarzeniach hektolitrami, a ona wypiła go zdecydowanie za dużo.
W pewnym momencie zaczęła bełkotać, że nie jestem jej wart, ma kogoś innego. Stwierdziła też, że muszę przeczytać ostatnie wiadomości z kochankiem. Byłem w szoku, ale i tak to zrobiłem.

Następnego dnia obudziła się jak gdyby nigdy nic, uśmiechnięta jak zwykle. Spytałem ją, czy coś pamięta z ostatniego dnia 2018 roku. Całkowicie poważnie stwierdziła, że nie pamięta nic. Zapadło jej tylko w pamięci, że wypiła zdecydowanie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
71 dni temu
Mam w domu początkującą baletnicę. Za nic nie da sobie wmówić, że może to nie ten wiek, że to tak jakoś dziwnie... upiera się i koniec, balet to marzenie, balet pasuje każdemu. Mój synek ma 6 lat.

I to nie on zapragnął zapisać się na zajęcia z baletu, tylko mój mąż. 35-letni, stukilogramowy chłop z brodą jak dorodny kozioł.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznijmy od tego, że moja dziewczyna nie wygląda jak zwyczajna szara myszka, którą możecie spotkać na szarej ulicy. Ona jest prześliczna i podoba się większości chłopaków, ale nie jestem o nią zazdrosny. Ma swoje zasady, jest mądra, kocham ją i ufam jej.
Moi koledzy, gdy pierwszy raz przyjechałem z nią, oszaleli na jej punkcie. Poznałem ich i wszystko poszło zgodnie z planem, bo bardzo mi zależało na tym, aby nawzajem się polubili. Byłem pewny, że ją polubili.

Później, gdy poszliśmy z chłopakami na jakieś tam męskie spotkanie, po kilku piwach zaczęły się drwiny. Ich teksty na temat mojej dziewczyny były okropne. Śmieli się, że huśtam się z blacharą (mam samochód, motor itd, ale komu by na tym zależało w związku) i stwierdzili, że moja laska po prostu chce pośmiagać sobie po mieście. Później czepiali się, że to pustak i solarka, a ona ma tylko ciemną karnację... Chociaż nie wiem. Jest styczeń, a ona bardziej opalona od wielu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pisałam kiedyś wyznanie o moim ostatnim związku. Facet był totalnie zakompleksionym wampirem emocjonalnym, który miewał nastroje niczym kobieta w ciąży. Wieczorem rzucał się do mnie z łapami, obrażał mnie, bez powodu robił mi sceny zazdrości. Wprowadził mnie w kompleksy. Wstydziłam się swojego ciała, brzydziłam się sobą. Co dziwne - jego brzuch leżał na jego kolanach, a ja miałam widoczne mięśnie brzucha.

Od rozstania minęły prawie dwa lata. Spotkało mnie coś wspaniałego! Spontanicznie zmieniłam pracę. Pracę w biurze zmieniłam na pracę w totalnie męskiej ekipie. Nikt z nimi nie chciał pracować, bo mieli i mają niewyparzone jęzory, ale niesamowicie mi pomogli. Skutecznie wygonili ode mnie kompleksy. Tryskam humorem, zbieram same pochwały od klientów. Nie obrażam się, kiedy ze mnie zartują. Nie wstydzę się przebrać się przed nimi. Na nowo poczułam się atrakcyjna i wartościowa. Genialnie mi się z nimi pracuje, oni nabrali powera do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Poznałem dziewczynę, kilka spotkań, pojechaliśmy w góry na noc i poszliśmy do łóżka. Mieliśmy dość aktywny dzień, więc wzięła prysznic, zmyła makijaż, sciągnęła push up, odkryła nogi. I jak byłem na nią napalony jeszcze 20 minut wcześniej, tak później był problem, żeby konar zapłonął.

Ujrzałem inną kobietę, brzydką, bez piersi, z dużym celulitem. Zrobiłem swoje myśląc o kimś innym, wróciliśmy do domu i nigdy się już do niej nie odezwałem. Dla mnie to jest oszustwo i powinno być karane. To tak, jakby podstępem zmusiła mnie do seksu. Z laską chyba trzeba chodzić na randki na basen, żeby odkryć, kim naprawdę jest. Dalej nie mogę uwierzyć, jak tapeta może zmienić kobietę. Push up to też oszustwo, to tak, jakbym ja wsadził sobie dużego szklarniowego ogórka w spodnie, a później przy zbliżeniu mówił do kobiety – no co, o co Ci chodzi, przecież tak się robi.

Ogarnijcie się, oszustki.
pozostało 1000 znaków
Moją najgorszą randką w życiu był moment, kiedy latem zaprosiłem do siebie panienkę poznaną na necie. Wyszła zgorszona i rozczarowana, bo zaprosiłem ją na kiszenie ogóra, a ona chyba zrozumiała to jakoś opacznie.

Nie wiem, o co jej chodzi, przyszykowałem gruntowe, wspaniałe ogórki, słoik... a ta otworzyła buzię ze zdziwienia, wyszła i trzasnęła drzwiami.

Nie ogarniam dziewczyn.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja córka oznajmiła, że jest w tak długim związku, że pora na zaręczyny i ślub. Zdębiałam - młoda ma 17 lat, a tego chłopaka poznała raptem pół roku temu.

Ona twierdzi jednak, że to długi związek, bo "gadają ze sobą tak często, że ilościowo wychodzi, jakby się znali 4 lata albo dłużej". Nie wiecie, czy można oddać 17-latkę do adopcji?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Chciałabym napisać coś w obronie zdradzanych kobiet, chociaż wiem, że zdrady nie można usprawiedliwiać i tytuł... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem wściekły, że żyję w kraju, w którym podejmuje się decyzje za mnie. W cywilizowanym świecie podatki idą... czytaj dalej
0 dni temu
Poszłam do pewnej znanej i drogiej drogerii kupić jakieś porządne kosmetyki, bo cóż, nie znam się na makijażu,... czytaj dalej
0 dni temu
Rozbiłam swój ulubiony kubek z jednorożcem i bardzo rozpaczałam, bo to był prezent, unikatowa, ręczna robota. Nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mojego męża znam od 7 lat, jesteśmy małżeństwem od roku i myślałam, że znamy się na wylot. Zawsze żyliśmy... czytaj dalej

reklamy ukryte