dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mój pies wykopał dziurę pod bramą i uciekł. Rozkleiłam ogłoszenia, napisałam na fejsie, dałam znać wszędzie, gdzie mogłam, że szukam mojego kochanego Amora. Nie zgłosił się nikt.

Pies wrócił sam, dzięki Bogu, ale zrobiłam mały eksperyment społeczny. Na plakatach i w ogłoszeniach dopisałam, że szukam go dalej i oferuję nagrodę 5000zł za wiarygodne informacje.

Dostałam dokładnie 38 telefonów i 21 wiadomości z "faktami" na temat Amorka, że był widziany wczoraj rano tu i tam, że biegał pod sklepem i każdy zarzekał się, że mów prawdę.

Dobrze, że Amor nie wie, że ludzie są straszni.
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
Dzisiaj napiłam się kawy z sokiem pomidorowym, bo pomyliłam kartony i wzięłam z lodówki nie ten co trzeba, a także nie zauważyłam, że wlewam czerwone i gęste mleko, więc zadowolona zamieszałam w kubku i wzięłam łyka.

Jestem tak nieogarnięta i leniwa, że wypiłam tę kawę, bo nie chciało mi się robić nowej.

Nawet spoko.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja córka miała ostatnio komunię i to, co ją spotkało, tak mnie potwornie drażni, że aż muszę się wyżalić. Rodzice chrzestni mają pewne obowiązki względem dzieci i moja Wanesa nie jest wyjątkiem, ale najwyraźniej chrzestny tego nie rozumie...

Jej chrzestnym jest mój znajomy z dawnych lat, jest bogaty i ma dwa samochody, a Wanesce pożałował i rzucił 500zł, a tyle to mogą dawać jacyś przypadkowi goście, a nie chrzestny... żenada. Córka, gdy rozpakowywała prezenty od moich i męża rodziców, aż piała z radości, dostała drona, hulajnogę, dużo pieniędzy, rodzice dali po 1500 złotych. Liczyłam na to, że chrzestny też sypnie groszem, a tu taka żenada...

Jestem serio zła, bo chrzestni są po to, żeby rozpieszczać dziecko w takich momentach jak komunia, a nie skąpić i dawać jak w kopertę na weselu dalekich kuzynów... Nosi mnie ze złości.
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
Mamy z żoną dwie córki, jestem więc w domu z trzema babami. Kiedy dowiedziałem się, że żona jest w kolejnej ciąży, zacząłem potężnie trzymać kciuki, żeby to był chłopiec, żebym miał jakieś męskie oparcie w babińcu.

Właśnie się dowiedziałem co z tą ciążą. To będą bliźnięta.

Obie dziewczynki.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To wyznanie nie dla wrażliwych, więc jeżeli kogoś łatwo obrzydzić, to nie polecam lektury. Opowiem wam o mojej randce z Tindera, która zakończyła się wymiotowaniem do zlewu i ucieczką z miejsca akcji. Ale od początku.

Poznałem dziewczynę, sparowaliśmy się i uznaliśmy, że warto się od razu spotkać, zamiast gadać w nieskończoność na apce albo przez telefon. Najpierw wiadomo, jakieś tam jedzenie, byliśmy na pizzy, a potem poszliśmy do pijalni i po paru drinkach ona zaczęła się mocno rozkręcać. Uwodziła mnie, pocałowaliśmy się, czuć było między nami chemię. Powiedziała, że jej lokatorów nie ma w mieszkaniu, więc możemy pójść do niej na małe co nieco. Byłem zachwycony, bo lubię konkretne laski, seks też lubię.

Przyszliśmy do niej, od razu przeszliśmy do sypialni, ciuchy z nas spadły i rozpoczęła się akcja. I wtedy wydarzył się horror. Ona ściągnęła bieliznę. Spojrzałem na Grażynę i zamarłem. Nie dość, że była... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Wyszłam za mojego 10 lat starszego męża w zasadzie tylko dlatego, że to nasze rodziny zrobiły z nas parę, my nie czuliśmy nigdy do siebie nic głębszego, a jeżeli już, to mąż do mnie. Ja traktowałam go raczej jak przyjaciela, z którym czasem uprawiam seks. Jednak życie się tak potoczyło, że dwa lata temu poszliśmy przed ołtarz. I powiem wam, dlaczego uważam, że mam życie idealne.

Tak, mam faceta na boku, tak, mąż o tym nie wie i nie musi wiedzieć, ale nawet gdyby się dowiedział, to myślę, że nie byłoby problemu. Bo on na pewno też coś działa na boku, jestem przekonana. Daje mi jednak to, co jest podstawą egzystencji, czyli kasę, bo jest bardzo zamożny i dzięki temu w domu panuje, można powiedzieć, luksus. A kochanek daje mi to, czego nie daje mąż - emocje, uniesienia, spełnienie.

Mam życie idealne. Ludzie gniją w nudnych małżeństwach i zmuszają się do seksu, a ja mam i luksus w domu, i wspaniałe pożycie z młodym facetem.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 19 lat i jestem w związku od 2 lat. Bardzo się kochamy i jesteśmy ze sobą szczęśliwi, planujemy wspólną przyszłość.
Jednak jest jakieś ale...
Czasami nachodzą mnie głupie myśli. A szczególnie jedna nie daje mi spokoju.

Zanim byliśmy razem, mój chłopak często chodził na imprezy i całował się z wieloma dziewczynami. Pogodziłam się z tym w końcu, bo pomimo tego, że jestem na ogół spokojna, to też imprezowałam czasami i zdarzyło mi się całować z kilkoma chłopkami.
Jednak do tej pory nie mogę pogodzić się z myślą, że nie byłam jego pierwszą.

Półtorej miesiąca przed tym jak oficjalnie staliśmy się parą, kiedy byliśmy już bardzo blisko, ale wciąż nie do końca razem, spał z inną. Dla niego było to bardzo ważne i pewnie o tym nigdy nie zapomni. Wiadomo, pierwszy raz, ale też dlatego że ją kiedyś kochał.

Do tej pory czasami męczą mnie te myśli, świadomość tego, że ją kochał, że to ona zawsze będzie w jego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Spotkałem się ostatnio z kolegą, który jest rekeutantem w dużej firmie i opowiedział mi, co przeżył w pracy.... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dostałam rower od chrzestnego na komunię, to skakałam z radości. Moja kuzynka miała komunię w tym roku -... czytaj dalej
dziś
Moja żona kocha kupować zbędne pierdoły do domu. Mamy więc już garnek do gotowania szparagów, chociaż szparagi... czytaj dalej
0 dni temu
Za dzieciaka mieszkałam z moimi rodzicami na wsi. W 2002 roku moi rodzice podjęli decyzje o rozwodzie. Sprawa byłaby... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka skończyła 18 lat i wtedy wypędziłam ją z domu. Może powiecie, że jestem wyrodną matką - spoko, nie... czytaj dalej

reklamy ukryte