dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Siema, chciałem zwierzyć się z tego, co ostatnio dzieje się w moim życiu. Jestem młodym chłopakiem, ale mam dobrą pracę jak na warunki w moim miasteczku. Większość młodych chłopaków wyjechała albo do Warszawy, albo gdzieś za granicę, itd. Nie ma u mnie perspektyw, ale ja załapałem się na dobrą robotę. Mam 2100zł na rękę, dla młodego chłopaka to nie jest wcale tak mało, mieszkam z rodzicami i uważam się za bogatego jak na nasze warunki. Starcza mi na wszystko, wychodzę gdzie chcę, kupuję różne rzeczy, np. batony, czekoladki, picie. Jest dobrze. Ona na to leci.

Jest ze mną tylko dlatego, że tyle zarabiam - i ja to wiem. Spotykaliśmy się krótko przez moment w wakacje, a później ona mnie olała, choć ja się nawet trochę zakochałem. Mijały tygodnie i jednak okazało się, że nie może beze mnie żyć. Przynajmniej tak mi mówiła. Ja doskonale wiem, że chodziło o mój hajs, bo ona na tej swojej wsi nie widziała takich wypłat. U nich wszyscy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Postaram się krótko i zwięźle przedstawić problem, który mnie irytuje. Zarówno u kobiet jak i mężczyzn.

Patrząc jak dzisiejsze "kobiety", a może raczej "samiczki", dobierają sobie partnerów, zalewa mnie krew, bo to takie żałosne. Brak poszanowania dla samej siebie, jakichkolwiek wartości czy rozumu. Moje "ziomki" z łatwością bajeruja, obiecują, potem ruchają i zostawiają. Kiedyś było mi szkoda tych dziewczyn, ale dziś już nie. Jeśli dajesz się wybrać, a nie sama wybierasz faceta, to nie dziw się, że dzieje się jak się dzieje, bo to nie wina faceta tylko Twoja.

W tych czasach już trudno być gentlemanem. Dlaczego? Bo wtedy nie jesteś natarczywy, nie pierdolisz o bajdach niestworzonych, by zaimponować. Nie liczą się rzeczy materialne, nawet jeśli nie narzekasz na pieniądze. Tylko klasą, sposobem bycia i zachowania oraz przez odpowiednie traktowanie kobiety, przedstawiasz samego siebie. Ale to już minęło - teraz jest inna epoka, inne wzorce... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jesteśmy z żoną już kilka lat po ślubie. Na początku wszystko było świetne, nowe, ale w końcu wkradła się rutyna. Sytuacja zmusiła nas, abym pracował za granicą. Jestem już od kilku lat na obczyźnie, wracając do rodziny co parę tygodni. I wszystko zaczęło się właśnie od tego momentu.

Ciągłe wypominania, że "wyjechałem tylko dla siebie", że "nie wiem co znaczy wychowywanie dziecka". Doszło nawet do tego, iż żona zaczęła wypominać mi, że ZA MAŁO pieniędzy jej daję, choć ma wszystko i stać ją na życie bardzo dobre - miesiąc w miesiąc przeznaczając tylko na swoje potrzeby (ciuchy, buty, kosmetyczki, fryzjerzy) pokaźną sumę. Ale nie to jest w tym najgorsze.

Najgorsze jest to, iż mając problem z tym, że jestem za granicą, ona nic nie robi w tym kierunku żeby naszą sytuację poprawić. Dziecko chodzi już do przedszkola, a ona jak nie szukała pracy bo "dziecko małe i trzeba z nim być", tak teraz nadal nic nie robi, bo jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W temacie nieudanych randek raczej nikt mnie nie pobije.

Spotkałam się w ciemno z facetem poznanym przez internet. Przyszedł na randkę w filcach, które wycierał sobie o klomb z kwiatami, bo "jo wszydł w gówno, jak tutaj biygł do ciebie skrótami". Kiedy skończył ocierać obuwie z kupska, dopieścił chusteczką, którą wyrzucił mi pod nogi, a potem tą samą ręką pogłaskał mnie po twarzy mówiąc: "Ale ty jesteś pinkna".

Weszliśmy do knajpy, choć chciałam już uciekać, a kiedy kelnerka odebrała zamówienie, mój randkowicz pierdnął na cały regulator ze słowami: "Bo jo mom często gazy i boli, jak se nie pruknę". Zanim otrząsnęłam się z szoku i uciekłam, zdążyłam jeszcze usłyszeć, jak wraca kelnerka i pyta, czy może napijemy się jakiegoś alkoholu, na co on odparł: "Ni, ja to ni mogu, toż ja jestem ksiądz".

Nigdy w życiu jeszcze tak szybko nie wracałam do domu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Sen
695 dni temu
Pocałowałam mojego chłopaka "na dzień dobry". Otworzył oczy, popatrzył na mnie, zmarszczył brwi i burknął pod nosem chłodne: "cześć". Cały dzień chodził jakiś naburmuszony i odzywał się do mnie tylko wtedy, kiedy naprawdę musiał. Swoje wypowiedzi ograniczał do pojedynczych wyrazów i unikał mojego wzroku.

Pod koniec dnia już nie wytrzymałam i kazałam mu natychmiast powiedzieć, co się dzieje.

Śniło mu się, że wyrzuciłam jego ulubioną figurkę R2-D2.
pozostało 1000 znaków
Jestem w związku, a mam na boku innych facetów. Dlaczego to robię? Bo mój facet to życiowa sierota, nieudacznik i pantoflarz. Nie mogę od niego odejść i powód, dlaczego tak jest, zostawiam dla siebie. Nie mogę tego powiedzieć, ale naprawdę, nie mogę od niego odejść.

Ja potrzebuję emocji, namiętności, dobrego seksu, a w domu tego nie mam. To jest jego wina, że muszę go zdradzać. Gdyby był prawdziwym mężczyzną, to nie musiałabym tego robić, więc to on mnie do tego zmusił. Przeprasza mnie nawet za to, że ja mam zły humor i tak mnie tym niesamowicie denerwuje, że potęguje moją złość.

Kiedy każę mu iść w środku nocy na stację paliw po moją zachciankę, to idzie. Zabraniam mu wyjść z kumplami, słucha się. Wykonuje sam wszystkie prace domowe. Seks z nim jest beznadziejny, więc czasami wolę, żeby go nie było. Rozmowy, groźby - nic nie dają. Chciałabym, żeby mi pokazał silną rękę i kto tu rządzi, a w zamian za wszystko mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
696 dni temu
Dzisiaj się dowiedziałem, że moja matka opowiada koleżankom, że ma dwie wspaniałe córki, z których jedna skończyła medycynę, a druga studiuje równie trudny kierunek, że kocha swoje dzieci i bardzo jej przykro, że ja - czyli jej jedyny syn - urodziłem się upośledzony i muszę mieszkać "w zakładzie" do końca życia.

Nie jestem upośledzony. Po prostu pracuję na budowie i nie skończyłem studiów, a moja matka najwyraźniej tak się tego wstydzi, że woli robić ze mnie niepełnosprawnego umysłowo. "W zakładzie".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte