dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Od 10 miesięcy mam chłopaka, od jakiegoś czasu nam się nie układa.

Zaczęłam dostrzegać, że mniej mu na mnie zależy - czasem nawet to od niego usłyszałam. Nieustannie się kłócimy, głównym powodem kłótni jest moja zazdrość oraz to, że mój chłopak mnie obraża i często wyzywa, padają teksty typu: jesteś zjebana, nienormalna, jebnięta, dyzmózg, idiotka. Mówi mi, że mam się pierdolić.
Często ma problem z przepraszaniem mnie za to, najczęściej ja muszę go do tego zmuszać. Jeśli jest odwrotna sytuacja, bo wymsknęło mi się jakieś słowo, które nie powinno, to ja przepraszam go od razu.

Kiedyś usłyszałam od niego, że jest wzrokowcem i może patrzeć się na inne laski, a jak mu na jakiejś widok stanie to jest to całkowicie normalne.

No dla mnie niekoniecznie. Jeśli facet myśli w taki sposób o innej lasce to znaczy, że mu się podoba i w jakiś sposób go pociąga. Jestem ciekawa jak on by zareagował, gdybym to ja powiedziała, że mogę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 16 lat i jestem samotny. Nigdy nie miałem dziewczyny. Cały czas widzę, że każdy kogoś ma, wszędzie naokoło są związki, tylko ja jestem sam. Nie ogarniam najbardziej tego, że nawet największe patusy i debile mają powodzenie u dziewczyn. A ja przecież jestem normalny. I nie mam.

Mam trochę kompleksy z powodu wyglądu, które mogą być trafne. Jestem zadbany, ale bardzo chudy i szczupły - tzw. ektomorfik, niedowaga 4 kg. Mam bardzo sztywne, stojące włosy, nienawidzę moich włosów, nie mogę ich układać bo są tak twarde i sztywne, że same idą do góry tak jak by mnie prąd poraził. Jak jest na filmach, kurwa. Nie jest to fajne, więc muszę mieć bardzo krótkie włosy albo golić się na "zero".

Poza tym mam ciężki trądzik, cały czerwony ryj w krostach - ciągłe wypryski i wszędzie blizny potrądzikowe -doprowadza mnie to do szału, bo nie dość że wyglądam niekorzystnie, to jeszcze te krosty mnie bolą. Gdy się na mnie patrzy prosto w twarz to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
665 dni temu
Parę tygodni temu, stojąc na peronie i czekając na pociąg, podsłuchałam pewną rozmowę między dwiema dziewczynami. Okazało się, że jedna z nich zgubiła pierścionek od chłopaka. Druga pocieszała ją mówiąc, że miłości nie mierzy się w materialnych rzeczach, że brak pierścionka nie sprawi, że chłopak przestanie ja kochać.

Te młode dziewczyny tak pięknie rozmawiały o miłości, że po jakimś czasie obie już płakały.

A ja razem z nimi. Dobrze wiedzieć, że w tych czasach jest jeszcze jakaś nadzieja.
pozostało 1000 znaków
665 dni temu
Byłyśmy wczoraj z przyjaciółką w zatłoczonej galerii. Zachciało jej się do ubikacji.

Ona, tak samo jak ja, zawsze boi się zamykać na zamek w toaletach. Dlatego poprosiła mnie, żebym popilnowała, by nikt nie wszedł do niej. No ok.

Stoję sobie naprzeciw drzwi do jej kabiny i kilka osób weszło do innych. I coś chyba nie pykło. Bo wiecie, na nieznanych kiblach zazwyczaj się nie siada, tylko ustawia w pozycji "na supermana". Ona też tak  p r ó b o w a ł a  zrobić.

Jednak przypadkowo przechyliła się do przodu uderzając głową w drzwi i...

Wyleciała z kabiny z GOŁĄ PUPĄ.

Miała szczęście, że nikogo nie było. Wtedy jej nie było do śmiechu, ale po kilku minutach nie mogłyśmy się przestać śmiać.

Także ten, uważajcie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Znacie takie przysłowie "śmierć i sranie gdzie zastanie"?
Dobre kilka lat temu, jeszcze jako nastolatka, ucząc się w liceum, dorabiałam ma budowie w firmie sprzątającej - myłam okna. Pracowaliśmy wtedy w jednym z nowo otwierających się hoteli. Na moje nieszczęście, miałam wtedy taki okres, że kiedy chciało mi się iść do kibla, to musiałam na JUŻ.

Byliśmy grupą ludzi, wciągnęłam w to moją koleżankę, która okazała się wtedy bardzo pomocna i dosłownie uratowała mi wtedy dupę.

Praca idzie pełną parą, termos z kawą w ruch, do tego papieros i... wtedy zaczęło robić się przejeb*nie. Wiecie jak to jest, że chce wam się tak srać, że czujecie, jak oblewa was zimny pot i robi się słabo? To był ten moment.

Pokoje hotelowe w stanie surowym, kibla nie ma, mówię koleżance, że nawet nie dojadę do domu i po prostu n*jebię w zbroję jak stoję, w tle budowlańcy i... chodząc po tych "pokojach" koleżanka znalazła jeden, w którym był... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
666 dni temu
Wczoraj weszliśmy z mężem do domu po kolacji w restauracji. Mąż rozanielony usiadł na kanapie, ja dołączyłam do niego. I tak trwaliśmy, w totalnej ciszy. Mąż w pewnym momencie spytał mnie: "Słyszysz?", na co ja odparłam uśmiechnięta: "Nie, właśnie nie słyszę nic. Totalnie nic". Dawno nie pamiętam już, kiedy czuliśmy się tak zrelaksowani.


Pozdrawiam wszystkich rodziców trójki dzieci!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Swojego chłopaka poznałam spory czas temu, ja miałam wtedy 19 lat, a on 25, jest ode mnie sporo starszy, choć teraz, kiedy minęły prawie 4 lata, tej różnicy nie widać aż tak bardzo. Widać za to co innego, a mianowicie to, że ugrzęzłam w skrajnie chorym związku i nie potrafię się sama z niego wydostać. Może od początku.

Jestem z małej miejscowości, nie ma tutaj dużo do roboty, mam pracę, ale nie mam jakiegoś ekstra wykształcenia, więc nawet nie liczę na to, że moja sytuacja tak nagle, sama z siebie, się poprawi. Na wyjazd do innego miasta nie mam pieniędzy, a moja rodzina... no właśnie, to będzie wyznanie o tym. Moja rodzina wie, że mój partner jest toksyczny i straszny. Maltretuje mnie psychicznie, oskarża o nieistniejące zdrady. Zdarzyło się, że podniósł na mnie rękę - wtedy nie wytrzymałam, pobiegłam do rodziców, bo wynajmujemy mieszkanie dość niedaleko od mojego domu rodzinnego. To małe miasto, wszędzie blisko.

Mama, kiedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte