dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
119 dni temu
Nie uprawiałem seksu ze swoją dziewczyną od prawie pół roku, bo oznajmiła mi, że "ją tam boli" i nie możemy tego robić, ale dalej możemy być parą.

Dowiedziałem się jednak, że ma magiczną chorobę, która natychmiast mija, kiedy tylko nadzieje się na bolca mojego kolegi z pracy. Wtedy nie boli.

Wystawiłem ją za drzwi tak, jak stała. Parszywa oszustka, a tfu.
pozostało 1000 znaków
Teściowa zabrała mnie na grzybobranie, choć nie znam się na grzybach ani trochę, ale uznałam, że to może być całkiem przyjemne. Nie znam się całkowicie, teściowa jedynie mówiła, które mogę zebrać, a które są trujące. Jednocześnie sama zbierała w innych miejscach, żeby "nie zabierać mi okazów, żebym miała radochę, że sama znalazłam".

Skonsultowałam znaleziska z mężem. Przywlokłam do domu dwa kosze trujaków. Dzięki, mamusiu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Koleżanki dowiedziały się, że pracuję jako camgirl i nie mam życia w szkole. Jestem w klasie maturalnej, pełnoletnia, teoretycznie mogłabym iść do jakiejś gównianej pracy i zarabiać grosze. Podobno to "przydatne do CV", ale co kogo obchodzi, że w liceum pracowałam na jakimś rozkładaniu towaru albo w innym gównie, w którym płacą żenująco? Ja idę na studia, więc przyszły pracodawca będzie miał to gdzieś, że 5 lat temu rozkładałam ziemniaki w warzywniaku.

Z kamerek jest realna kasa. Tak, pokazuję się nago, na prywatnych pokazach pokazuję również genitalia. W dobry dzień potrafię zarobić 700 złotych. Wyobraźcie sobie teraz, jakie to są miesięczne przychody, jak posiedzę tak w każdy weekend plus kilka razy w tygodniu wieczorami. Rodzice nie wiedzą, bo umiejętnie wydaję te pieniądze. Większość odkładam, będę mogła pozwolić sobie na studiach na wymarzony sprzęt, na lepsze mieszkanie.

Koleżanki szydzą ze mnie, że jestem łatwa,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ja i mój mąż mamy identyczne poglądy jeżeli chodzi o pracę. Jesteśmy wolnymi ludźmi. Nikt nie ma prawa nikogo zmuszać do pracy. Mamy trójkę dzieci, misją naszego życia jest uczyć te dzieci życia, szkolić je na mądrych ludzi, pozwalać się ubrudzić i doświadczać wszystkiego, co prawdziwe.

Praca jest nie dla nas. Nie przepracowaliśmy nigdy ani dnia. Nasze życie wygląda tak, że bierzemy wszystkie możliwe zasiłki (skoro państwo daje, to czemu nie? to nie my wymyśliliśmy system i ustrój, my jesteśmy anarchistami i według nas nie powinno w ogóle być pieniądza, ale nie mamy na to wpływu) i tak nam starcza na to, co niezbędne. Zbieramy grzyby, jagody, różne owoce, orzechy. Część oddajemy znajomym w zamian za inne produkty żywieniowe. Zasiłki i 500+ przeznaczamy na książki dla dzieci, ubiór, takie podstawowe rzeczy.

Mamy własny, wiejski dom, na który nie trzeba dużo wydawać. Nie chcemy pracować, bo uważamy pracę za zniewolenie i tyle. I co,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dzisiaj ugotowałam trzy litry rosołu, musiałam wziąć L4 w pracy, żeby ratować moje maleństwo. Trzykrotny rajd do apteki po różne leki, podawanie chusteczek, głaskanie po główce. Moje maleństwo się rozchorowało i modli się, żeby nie zejść z tego świata.


W sensie mąż.


Ma katar.
pozostało 1000 znaków
120 dni temu
Moje dziecko naopowiadało w szkole, że przyprowadziło do domu ze śmietnika "zziębniętą, bezdomną istotkę", a ja, wyrodna matka, nie pozwoliłam mu jej zatrzymać.

Prawda jest taka, że Antek przyprowadził pijaka, który zmanipulował go rzewną gadką i nieomal dopuścił do tego, że żul nam wyniósł telewizor.

Chyba naczytał się za dużo ckliwych historyjek w necie. Masakra.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
120 dni temu
Moja żona zarzuca mi, że nie jestem dżentelmenem.

Kompletnie nie rozumiem zarzutu. Dzisiaj trzymałem nad nią parasolkę, kiedy targała cztery siatki zakupów do domu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Pewnego dnia spotkała mnie dość intrygująca historia. W zwykły dzień postanowiłem wybrać się do supermarketu... czytaj dalej
0 dni temu
Mama wysłała mnie do sklepu, żebym kupił śmietanę 36%.

Nie było, więc wziąłem dwie śmietany 18%-owe.... czytaj dalej
dziś
Mój syn w ramach "żartu" powiedział mojemu mężowi, że był dzisiaj u nas listonosz i się zasiedział, bo mama go... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj, gdy szłam do sklepu, podeszło do mnie dwóch chłopaków, na oko w moim wieku. Jeden z nich zapytał się czy... czytaj dalej
dziś
Jestem wolontariuszką w fundacji opiekującej się kotami. Kiedy przyszłam pierwszy raz, przywitał mnie bardzo gruby... czytaj dalej

reklamy ukryte