dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Nie wiem jak się do tego zabrać, ale muszę się do czegoś przyznać. Chociaż tu, gdzieś MUSZĘ się wygadać.

Mój mąż zmarł 4 lata temu. Od tamtej pory samotnie wychowuję mojego synka. Zawsze dbałam, żeby miał udane święta. Celebrowaliśmy to jak najmocniej, to magiczny czas i zależy mi, żeby synek czuł magię świąt. Dlatego pielęgnuję w nim wiarę w Świętego Mikołaja.

Kiedy mąż żył, to co roku przebierał się za Mikołaja. Po jego śmierci, w każde święta prosiłam kogoś z rodziny. W tym roku wyszło tak, że nikt za bardzo nie mógł. Więc wynajęłam jakiegoś "Mikołaja" z internetu.

Zamówiłam go na późną godzinę, bo wcześniejsze pory miał już zarezerwowane. Nasz dom był jego ostatnim zleceniem. Facet przyszedł i odegrał świetnie rolę. Wręczył Wojtusiowi prezenty, po czym usiadł z nami i wypił szklankę mleka. W tym czasie położyłam Wojtusia spać, bo dziecko mi już zasypiało, tyle się na Mikołaja naczekaliśmy.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
572 dni temu
Powiem Wam, że mam ku.rwa przepiękną choinkę. Która pięknie pachnie.

Wiszą na niej bombki i kokardki. Fajnie.

I cała jest w ŚWIŃSKICH USZACH DLA PSA.

Tak. Moja dziewczyna zawiesiła na choince kilkanaście małych, śmierdzących, wędzonych uszu dla psa, które "razem z nim" udekorowała wcześniej pisakami lukrowymi. Kto wie co to za badziewie, ten na pewno już czuje ich smród przez samą myśl o tym obrzydlistwie.

Moja dziewczyna wieszała je wczoraj uśmiechnięta, podnosząc tego pierdzącego po bigosie pekińczyka do choinki. Bo "to jego ulubiony przysmak, Tuptuś będzie szczęśliwy".

Szkoda, że o mnie nie pomyślała.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to wyznanie, żeby ostrzec innych (przede wszystkim rodziców) przed tym, co przeżyłam w szkole ja i część mojej klasy.

A więc wszystko zaczęło się od pierwszej klasy gimnazjum. Przyszłam do nowej szkoły. Wiadomo, nowe klasy, koleżanki i koledzy, no i oczywiście nauczyciele. Szybko się przyzwyczaiłam, znalazłam przyjaciół, a nauczyciele mnie polubili. Wszyscy, oprócz jednego - pana M.

Pan M. uczył nas angielskiego. Od początku wydawał mi się niesympatyczny. No ale wiadomo, angielski ważny przedmiot, trzeba było z tym żyć.

Po kilku lekcjach pan M. stawał się coraz śmielszy. Ale nie w pozytywny sposób. Szybko się denerwował, krzyczał, uderzał dziennikiem o ławkę, zamiast podawać rzucał uczniom rzeczy przed nosem, burczał jakieś chamskie i obraźliwe teksty, dla nauczycieli też nie był miły.

Raz przyszedł do szkoły strasznie wkurzony. Wiadomo było, że na angielskim nie będzie miło. Staraliśmy się być cicho i go nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Czytając wyznanie dziewczyny, która bała się penisa swojego chłopaka, postanowiłam napisać o moim sąsiedzie. Otóż osobnik ten - lat 19, mieszkający z rodzicami, których wiecznie nie ma w domu - często chodzi po nim nago, bardzo często. Ja - dziewczę dwie wiosny młodsze od niego - jako hobby wybrałam sobie podglądanie go przez okno, no bo jak to nie wykorzystać takiej okazji.

Sąsiad mój jest posiadaczem bydlaka ogromnego w spoczynku i nie zmieniającego się wiele w erekcji. Wiem, bo oglądałam go o każdej porze, nawet z bliska, ale to temat na inną historię. Do zestawu dochodzą dwie bycze kule i mamy prawdziwą armatę. Śmiało mógłby konkurować z chłopakiem koleżanki ze wspomnianego wyznania, a śmiem nawet stwierdzić, że ten jest znacznie większy.

Koleżanki, gdy do mnie przychodzą, podziwiają go w całej okazałości razem ze mną. Nie nosi on bielizny, zawsze zakłada same spodnie i widać, że nie wstydzi się go, nie próbuje go schować.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam, minął już prawie rok odkąd dodałem tutaj swoje pierwsze wyznanie. Chciałbym się z wami podzielić tym, jak wszystko dalej się potoczyło. Dzięki waszym pozytywnym komentarzom i wsparciem uwierzyłem w to, że wina nie leży po mojej stronie i nie należy się poddawać.

Przeglądając forum Wyznajemy znalazłem dział zatytułowany Mam Problem, w którym można znaleźć osoby do rozmów z podobnymi problemami. Napisałem swój post, sporo osób się do mnie odezwało, ale ze wszystkich moją uwagę przykuła ona - skromna dziewczyna bez żadnego Facebooka, szukająca wsparcia i wyrozumiałości, pogrążona w depresji. Przegadaliśmy razem całą noc i kilka następnych dni bez przerwy, moim celem było podbudowanie pewności siebie przy rozmowach z dziewczynami, nie szukałem i nie myślałem wtedy o żadnej partnerce, jednak po czasie zrozumiałem, że zakochałem się przez Internet, mieliśmy tyle wspólnych cech, byliśmy ze wszystkim zgodni, nie potrafiłem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
573 dni temu
Czy czujecie tę magię świąt?

Zapach choinki, połyskujące na niej ozdoby, pełno świątecznych dekoracji, pakowanie prezentów z nadzieją na widok uśmiechów na twarzach bliskich. Pierniczki i inne łakocie przygotowane specjalnie na tę okazję, mimo że i tak większość z nich wyląduje w naszych żołądkach jeszcze przed rozpoczęciem kolacji wigilijnej. Zapach przygotowywanych gołąbków, bigosu i barszczu, przygotowywanych w garnkach, przy których stoi mamcia w świątecznym fartuszku i cieszy się, że jej pomagasz. Merdający ogonek twojego zwierzaka, który nie ma pojęcia o co chodzi z tym całym gotowaniem, choinką i zjazdem rodzinnym, ale cieszy się razem z Tobą, bo właśnie z kuchennego blatu spadł kawałek kiełby, która była przeznaczona do bigosu. Zakładasz się z rodzeństwem o to kto zje więcej mandarynek w ciągu pięciu minut. Do tego w tle lecą ulubione kolędy, które zawsze śpiewa babunia, a Ty się do niej dołączasz, bo dobrze wiesz jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dziwię się wszystkim dziewczynom, które szukają facetów z dużymi penisami. Miałam kilku partnerów, każdy był inny i miał innego.

Był taki jeden, którego penis mierzył, UWAGA(!), prawie 20 cm w "stanie spoczynku". Prawda jest taka, że zanim doszło między nami do stosunku, byłam zachwycona i przerażona jednocześnie. I co? Okazał się beznadziejny. Kolejny miał nieco mniejsze rozmiary, było mi z nim w miarę okej w sypialni.

A aktualny partner - szczerze mówiąc - nie ma zbyt wiele w spodniach. Opowiadał mi kiedyś, że jego była dziewczyna nie chciała się z nim kochać, a wręcz wyśmiała go, kiedy zobaczyła tego malucha. Miał z tego powodu kompleksy. Ja też nie widziałam nigdy tak małego członka.

Ale wiecie co? Niech ta durna laska żałuje! Maciek jest totalnie zajebisty w sprawach łóżkowych. W życiu nie miałam tak świetnego partnera!

A więc to do Was, laski, które szukają partnerów po rozmiarze - jeśli chłopak nie ma techniki to rozmiar mu nic nie pomoże!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Mam cudowną malutką córeczkę. Mam męża, który tak jak ja jest seropozytywny. Mamy też mieszkanie i pracę. Mamy... czytaj dalej
dziś
Kiedy moja ukochana spanielka Samba zachorowała na nowotwór, ciągle zastanawiałem się, ile cierpienia może... czytaj dalej
dziś
Jestem z żoną po ślubie kilkanaście miesięcy.
Wszystko zbliża ku końcowi, jak widać...
Mimo że z mojej... czytaj dalej
dziś
Trzy miesiące temu rzuciłem palenie. Wyliczyłem, że wydawałem na tą głupotę około 15 złotych dziennie.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem facetem po 30, po przejściach, myślałem raczej, że z zasadami. Jednak zrobiłem coś głupiego. Jestem... czytaj dalej

reklamy ukryte