dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
7 dni temu
Mam taką tragicznie skąpą, roszczeniową sąsiadkę, która jest znajomą rodziny, więc czasem z nią, siłą rzeczy, rozmawiam. Niedawno robiłam przemeblowanie, pozbywałam się starych ubrań i butów, znalazłam jedną parę kozaków w stanie "w miarę", więc spytałam, czy może przypadkiem ich nie chce. Powiedziałam, że kosztują 10zł, bo nie lubię tej sąsiadki, jest roszczeniowa i wiedziałam, że będzie chciała za darmo - postanowiłam jej trochę utrudnić, a jednocześnie pozbyć się butów.

Negocjowała ze mną 20 minut, schodziła z ceny o 50 groszy, próbowała utargować buty za 3,50zł, ale byłam twarda - albo daje dychę, albo wywalam na śmietnik. Burknęła, że nie są warte 10zł, więc faktycznie wyniosłam je w diabły i postawiłam obok kontenera, niech ktoś bezdomny skorzysta.

Dzień później sąsiadka paradowała w moich kozakach. Polazła za mną w nocy, gdy wynosiłam śmieci i wzięła sobie te buty. I zadowolona spaceruje w nich po osiedlu. No cóż, jednak zrobiła interes...
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Zrobiłam sobie tatuaż, od dawna chciałam go mieć i mimo, że jest taki dość zwyczajny, to dla mnie ma duże znaczenie. Byłam mega podekscytowana i gdy wróciłam do domu, rozwinęłam folię i chciałam przemyć dziarę. I zdębiałam.

Przysięgam, nie wiem jakim cudem, ale nie zauważyłam, co się wydarzyło w trakcie dziarania. Tatuażysta zrobił błąd, bo dyktowałam mu napis, zamiast napisać. Mam wytatuowane na przedramieniu: "Życie jest pienkne".

Przepienkne, doprawdy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
8 dni temu
Wyznaję - kocham swoje dziecko, więc je szczepię. Nie staram się udawać mądrzejszej od ludzi, którzy zajmują się tym naukowo i zawodowo. Jestem racjonalna i potrafię odróżnić bełkot szarlatanów z internetu od obiektywnych naukowych doniesień. I tyle :)

Pozdrawiam rozsądnych ludzi, którzy rozumieją, że mamy XXI wiek!
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Nasza córka nienawidzi ryb, białych warzyw, cebuli, czosnku, większości mięs, makaronu. Mamy wielki problem, żeby ją czymkolwiek karmić, bo wszędzie wynajdzie coś, co jej nie pasuje - każda potrawa ma coś "fuj" i kombinujemy z mężem, jak tylko możemy, żeby zjadła COKOLWIEK, bo jest chuda jak patyk. Nie jesteśmy w stanie jej namówić na to, czego nie lubi, więc cóż, po prostu kombinujemy.

Przyłapałam ostatnio córkę na tym, jak podjada z lodówki... rybę po grecku, obfitą w cebulę, czosnek, no i przede wszystkim w rybę, której "nienawidzi". Młoda z buzią wygiętą w podkówkę wyznała swój skrzętnie skrywany sekret. Otóż ona LUBI i rybę, i cebulę, i wszystko to, czego nie chciała jeść, ale "raz tak wymyśliła, żeby wyżebrać na obiad frytki i już nie umiała tego odkręcić, bo głupio by wyszło".

Dwa lata gimnastyki. Co za dzieciak.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
8 dni temu
Byłam ostatnio na spotkaniu z nowopoznanym chłopakiem. Szliśmy przez park i rozmawialiśmy o życiu, kiedy temat zszedł na wygląd. Chłopak mówił, że on to nie lubi sztucznych lasek, lubi naturę, nie lubi, jak dziewczyna robi sobie zabiegi upiększające, bo to OSZUSTWO, nie lubi pomalowanych paznokci i makijażu, a ja taka naturalna jestem i to mu się we mnie podoba. Bylam trochę zażenowana, bo makijaż, zabiegi kosmetyczne i pomalowane paznokcie to przecież nic takiego.. Szliśmy dalej rozmawiając już o czymś innym.

Stojąc na przystanku, zauważył dziewczynę z trądzikiem. W tym momencie oburzył się i stwierdził: "Jak można tak o siebie nie dbać? To jest obrzydliwe. Dziewczyna nie powinna mieć takiej pizzy na twarzy. Nie myje się, czy co?".

Wkurzyłam się. Autentycznie. Powiedziałam mu, że ja za to nie lubię chamskich chłopców, którzy oceniają kobietę tylko poprzed pryzmat wyglądu.

I wróciłam do domu. Pisał do mnie potem, ale jakoś nie byłam zainteresowana.
pozostało 1000 znaków
Moi znajomi wrzucają na Facebooka zdjęcia z różnych przeżyć - jeden skakał na spadochronie, drugi na bungee, trzeci właśnie zwiedza świat. Postanowiłem, że też coś wrzucę, jakoś miałem ochotę się podzielić czymś ekscytującym ze swojego życia.

Długo myślałem nad tym, co to mogłoby być. Niestety, okazało się, że najbardziej niesamowitą rzeczą, jaką zrobiłem, jest zjedzenie mlecznych bułeczek śniadaniowych na kolację. Całej paczki naraz.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja córka chciała psa. Wiem, zaraz powiecie, że "zachcianka dziecka", ale to nie do końca tak, bo ja i mąż też myśleliśmy o psiaku już od dawna. Wybraliśmy wspólnie rasę, padło na maltańczyka - mały, poręczny, lubi dzieci. Znaleźliśmy hodowlę, piesek był wybrany i gotowy do odebrania w przeciągu dwóch tygodni. W ciągu tego czasu szkoła córki organizowała zimową zbiórkę na schronisko, więc młoda załapała się na wycieczkę w celu przekazania darów, karmy i tak dalej.

I wróciła ze schroniska z nietęgą miną. Zobaczyła te wszystkie biedy w klatkach, rozpłakała się i powiedziała, że ona wcale nie chce kupować rasowego pieska, bo tam siedzi dużo takich, których nikt nie zechce i ona przez to będzie miała wyrzuty sumienia, nie zaśnie spokojnie wiedząc, że są tam psy, których nikt nie kocha.

Następnego dnia byliśmy już po pieska. Grubiutka suka nieokreślonej rasy, bardzo wesoła, z jednym uchem oklapniętym, a drugim stojącym. Ma na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Zrobiłam pierniki na święta.

Mam trójkę dzieci i męża. Ale pierników już nie mam.... czytaj dalej
dziś
Mam zarost, którego powinni mi wszyscy zazdrościć. Broda czarna, mocna, wąs bujny, rośnie naprawdę ekspresowo, w... czytaj dalej
dziś
Kazałam dzieciom napisać listy do Mikołaja, bo wiadomo, idą święta, a jak nawymyślają dziwactw, które będę... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem prawdziwą iluzjonistką. Moją popisową sztuczką jest rozmnażanie materii.

Dzieje się to tak, że zjadam... czytaj dalej
0 dni temu
Wyznałem dzisiaj miłość dziewczynie, w której podkochuję się od początku liceum. Powiedziała mi, żebym... czytaj dalej

reklamy ukryte