dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Nie wiem zupełnie jak sobie poradzić z tym, co się u mnie wydarzyło. Odkryłam, że mąż mnie zdradził - dwukrotnie, z jedną dziewczyną, z którą pracuje. Przyznał się do tego, kiedy znalazłam oczywisty dowód. Przyznał się, płakał, przepraszał, choć ja od razu mu powiedziałam, że się rozwodzimy.

Powstał tylko jeden problem, mianowicie taki, że mamy dwójkę dzieci i intercyzę. Jeśli się rozwiedziemy, to ja nie dostanę niemal nic - a dzieci jakoś trzeba wychować, prawda? Mąż jest bogaty, dom jest na niego, to on głównie utrzymuje rodzinę.

Przeprasza mnie i chce wracać. Moja znajoma wybaczyła swojemu mężowi, który zdradził aż 8 razy, to może te dwa jednak można wybaczyć? No i pieniądze... Sama nie będę w stanie zapewnić dzieciom takiego życia, jakie mają, nie mówiąc już o mnie.

Przyjąć jego przeprosiny?
pozostało 1000 znaków
Witam, jestem pracownikiem, który zaliczył w swoim życiu wiele pizzerii i opowiem wam, jak to naprawdę wygląda - odechce się wam jeść pizzy do końca życia. Jeżeli zamawiacie coś, co nie jest włoską, cienką pizzą robioną na waszych oczach z dobrych składników (regionalne, włoskie wędliny, karczochy, itd.) to gwarantuję, że na pewno kilka razy zjedliście taki syf, o jakim zaraz opowiem.

90% pizzerii "amerykańskich" czy takich, które kręcą ogromne placki "dobre na imprezę" to koszmar. Najtańsza szynka, taka w blokach po parę kilo, w której składzie jest woda, konserwanty i mięso oddzielane mechanicznie. "Kurczak" na pizzy to nigdy nie jest pierś, to najczęściej odpady z udek, choć raz widziałem odkrajanie mięsa z korpusów jak na rosół, nie wiem, jakim cudem ktoś to jadł.

Warzywa to mrożonki, i to takie najtańsze z najtańszych. Mimo, że jest na coś sezon, to większość pizzerii korzysta z takiego rozwiązania. Ser w taniej pizzy to blok... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pozdrawiam wszystkich, którzy tegoroczne Walentynki spędzą tak jak ja - w kocu, z kubkiem czekolady, z jedynym facetem, który potrafi sprawić kobiecie przyjemność - z dostawcą pizzy.

Miłego świętowania!
pozostało 1000 znaków
5 dni temu
Podbiegła do mnie na ulicy jakaś dziewczyna i szepnęła mi przerażona do ucha: "Udawaj, że jesteś moim chłopakiem!". Za moment podeszła do mnie jakaś zdenerwowana kobieta i zaczęła krzyczeć na tę dziewczynę, że gdzie ona znowu łazi, że znowu oszukuje, że włóczy się nie wiadomo z kim.

Objąłem ją w pasie, wyciągnąłem do kobiety rękę i mówię: "Dzień dobry, jestem Łukasz, jestem jej partnerem". Udało mi się tak wymanewrować, żeby nie mówić imienia dziewczyny, którą pierwszy raz widzę na oczy. Zapewniłem jej mamę, że będę o nią dbał, że ją kocham i nie stanie jej się przy mnie krzywda. Kobieta odeszła w stronę domu, wyraźnie uspokojona.

A teraz ciekawostka. Ta dziewczyna, Karolina, uciekała przez mamą żeby ukryć fakt, że zwiała z lekcji napić się z koleżankami wina w krzakach - opcja "randki z chłopakiem" wydała jej się super wymówką, którą mama przyjmie, no i trafiło na mnie.

I druga ciekawostka. To było 5 lat... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kupiłem dziewczynie pierścionek zaręczynowy i miałem zamiar wręczyć jej go w Walentynki. Odkryłem jednak w jej telefonie zdjęcia z innym facetem - sami wiecie, w jakiej sytuacji. Załamałem się, ale szybko odkryłem, jak jej dowalić na odchodne.

Ona marzy o oświadczynach i pięknym pierścionku, a na boku mnie zdradza - postanowiłem, że zapakuję pierścionek i jej go pokażę. Pokażę i tyle. Niech się nacieszy widokiem pięknego pierścionka, bo potem jej powiem: "Ale to nie dla ciebie, bo jesteś puszczalską łajzą".

I niech cierpi.
pozostało 1000 znaków
Byłam w 3 klasie liceum, wtedy do szkoły dołączył nowy katecheta, świeżo po święceniach świeckich, miał gdzieś koło 25 lat. Sądząc po wieku powinien mieć już poważny wygląd, a tymczasem wyglądał jak słodki, ale męski nastolatek. Był i jest strasznie przystojny, wesoły i zabawny. Zawsze miał grono dziewczyn wokół siebie, które go zagadywały, zwłaszcza na przerwach.

Pierwszego dnia jak prowadził zajęcia dziewczyny były nim oczarowane, ja również, chociaż sie do tego nie chciałam przyznać nawet przed sobą. Przed kolejnymi zajęciami z religii dziewczyny się malowały i czesały. Na lekcji zamiast rozmawiać o Bogu, kościele itd, rozmawiano na różne błahe tematy, dziewczyny go zagadywały i nawet lekko flirtowały, na co ksiądz się jedynie uśmiechał, a chłopaki kręcili głowami z zażenowania. Ja siedziałam w tej klasie i myślałam - co za idiotki, za księdza się biorą, owszem, może i był diabelsko przystojny, ale ksiądz to jednak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dzisiaj w tramwaju jakaś starsza pani ustąpiła mi miejsca, bo jestem młodą kobietą w ciąży.

Usiadłem i nie wiem, czy mam się cieszyć, że jechałem na siedząco, czy smucić, że 21-letniego chłopaka wzięto za ciężarną laskę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Babciu, pamiętasz te "niepewne" grzybki, które zrobiłaś jakiś czas temu w occie i żartowałaś sobie, że byłaby... czytaj dalej
dziś
Moja teściowa lubi się wtrącać w nieswoje sprawy, jeść nieswoje jedzenie i zaglądać do nieswoich zakupów. Ot,... czytaj dalej

reklamy ukryte