dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
529 dni temu
Moja teściowa jest nienormalną kobietą. Wiem to nie od dziś, ale nie brałam ślubu z nią, a z jej synem, więc jakoś znoszę fakt, że istnieje na tej planecie.

Teraz jestem w ciąży, konkretnie w 7-mym miesiącu. Byłam z mężem u "mamusi" z wizytą, a mamusia wystąpiła na obiedzie w... skafandrze, takim, jak ma ekipa sprzątająca po jakimś zasranym atomowym wybuchu. Na moją zszokowaną minę i pytanie męża, co ona wyrabia, odparła, że "w dzisiejszych czasach już nic nie wiadomo, może się okazać, że ciąża jest zaraźliwa, a ona sobie nie wyobraża niańczyć bachora, jak ma już troje dorosłych".

Modlę się, żeby dziecko nie wdało się ani trochę w babcię.
pozostało 1000 znaków
529 dni temu
Ostatnio mój kolega zaprosił mnie na imprezę do jakiejś swojej koleżanki. Nie znałam tam nikogo poza tym kumplem, ale poszłam, zapowiadało się całkiem spoko.

Na miejscu okazało się, że to impreza przebierana. Wszyscy komplementowali mój wygląd:

"Świetnie się PRZEBRAŁEŚ, wyglądasz serio jak laska z tymi włosami!".

Nie, nie jestem transwestytą.

Kocham swoje życie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Byłem z moją dziewczyną dość krótko, ale uznaliśmy oboje, że to najwyższa pora, żeby przejść na dalszy etap związku. Ja mam 19 lat, a ona według tego, co mówiła, miała 17, więc to nie jakaś znowu duża różnica. Nie znałem jej znajomych, nie byłem nigdy w jej szkole, mówiła, że uczy się w liceum po drugiej stronie miasta. Poznaliśmy się w grze online i między nami zakwitło uczucie. Spotykaliśmy się raz u niej, raz u mnie, w końcu zapadła decyzja - uprawiamy seks.

Ja już miałem inicjację za sobą, ona mówiła, że nie, więc przygotowywaliśmy się do tego dosyć długo. Miało to się odbyć w moim mieszkaniu, bo wynajmuję je sam, więc jest cicho i dyskretnie, nie wejdzie żadna mama nia współlokator. W końcu doszło do akcji - już prawie w nią wszedłem, było gorąco, aż nagle... Boże. Ten odgłos. Moja luba wierzgnęła, bo przestraszyła się chyba, że to "już zaraz" i przywaliła głową w zagłówek, którego nie zdążyłem jeszcze... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Gadacie o tym friendzone i gadacie, ale tak naprawdę nie macie pojęcia, co to znaczy w nim być. Ja pobiłem rekord i jestem tego pewien.

Ustawiłem sobie dla żartu status na Facebooku: "w związku" z moją miłością, a post zebrał setki polubień, bo wszyscy znajomi od dawna trzymali kciuki za ten związek, wiedzieli, jak bardzo mi na niej zależy. Ona napisała w komentarzu, że bardzo śmieszne, ale żebym już to zmienił, bo przecież jesteśmy przyjaciółmi. Odparłem, że może jednak powinniśmy się zastanowić, skoro wszyscy wokół są "za" i przyjęli to z entuzjazmem, nie możemy ich rozczarować.

Odpowiedziała lodowato: "Oczywiście, że możemy".

Wczoraj byłem z nią na zakupach, pomagałem wybierać jej bieliznę na randkę z innym facetem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio przeżyłam wojnę stulecia, której do tej pory nie zaliczyłam z moim partnerem. Jesteśmy ze sobą prawie 3 lata, planowaliśmy coś poważniejszego, bo oboje czujemy, że nie możemy bez siebie żyć. Poza tym ja mam już prawie 30 lat, on ma ponad no i w końcu wypadałoby się ustabilizować. Problem polega na tym, że on dowiedział że co nieco o mojej przeszłości i teraz robi aferę, jakby nie wiem co odkrył.

Wydarł się na mnie, że moja koleżanka po pijaku niby puściła parę z ust, że kłamałam co do ilości partnerów i wcale nie miałam ich dwóch, a powyżej dziesięciu. Podobno moja znajoma, po alkoholu, przyciśnięta przez mojego faceta zaczęła opowiadać o różnych przygodach, którymi jej się kiedyś chwaliłam. Partner zrobił mi aferę, że przed nim to zataiłam i powiedział, że nasz związek wisi na włosku, bo "skoro to zataiłam, to ciekawe, co jeszcze mam na sumieniu".

No i chyba wolałby jednak nie wiedzieć. Miałam przez całe... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
530 dni temu
Moja dziewczyna postanowiła, że przestaje jeść pizzę. Bo "to niezdrowe, tłuste i tuczące".

Kiedy wczoraj wróciłem z pracy, zobaczyłem ją jak pożera ogromną porcję tego badziewia, więc przypomniałem jej o noworocznym postanowieniu.

"CZŁOWIEKU! Ale na cienkim cieście i z warzywami, to się przecież nie liczy!", krzyknęła ściągając cukinię, aż jej salami bokiem wyleciało.

A Wy, dziewczyny, jak długo macie zamiar się okłamywać?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Historia jest lekko niesmaczna. A dla słabeuszy może być i drastyczna. Wyznam Wam coś, czego nigdy nie powiem nikomu w twarz.

Od zawsze miałam skłonności do sprawiania sobie bólu. Zaczęło się niewinnie, od obcinania skórek przy palcach od nóg. Później było tylko gorzej.

Pewnego dnia, robiąc moją wieczorną rutynę, zobaczyłam przebarwienie na stopie i chciałam się tego pozbyć. W efekcie uzależniłam się od wycinania sobie skóry ze stóp. Mam tutaj na myśli naprawdę skórę, a nie naskórek. Oczywiście na samym początku nie robiłam tego tak często i faktycznie obcinałam nowy naskórek, ale później robiłam to już codziennie - nie miał czasu odrastać. Czyli co? Czyli zaczynałam wycinać skórę właściwą, do tego stopnia, że każdy krok był krwawym śladem i bólem.

Z biegiem czasu to przestało mnie zadowalać. Chciałam czegoś więcej. Zakupiłam nowe żyletki i zaczęłam ciąć sobie ręce i nogi, także gryzłam się i drapałam do krwi,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam koleżankę, która autentycznie chyba wymaga pomocy lekarskiej. Jest natarczywa, wypisuje do mnie po 40 wiadomości... czytaj dalej
0 dni temu
Moi znajomi od dawna mówili, że zazdroszczą mi tego, że mogę jeść bez ograniczeń, a nie przybieram na wadze -... czytaj dalej
0 dni temu
Nie uwierzycie w to, co wydarzyło się na komunii mojej dalekiej kuzynki. Byłam zaproszona na uroczystość, ale... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem Ula i mam 34 lata. Od dłuższego czasu przeglądam wyznajemy i postanowiłam, że też umieszczę tu swoją... czytaj dalej
0 dni temu
Przyprowadziłam do babci swoją dziewczynę. Byłam cała w nerwach, ale obiecałam, że w końcu przedstawię swoją... czytaj dalej

reklamy ukryte