dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mam 22 lata, studiuję nudny kierunek, wszyscy znajomi uważają mnie za cichą myszkę, skromną dziewicę, której nikt nigdy nie widział z żadnym facetem. Co do tego dziewictwa, to nie jest akurat istotne, choć fakt, nie obracam się za mocno w męskim gronie i nie mam teraz partnera. Ubieram się skromnie, niczym się nie wyróżniam, na ulicy nie zwrócilibyście na mnie uwagi. Luźny sweter, jeansy, zwykłe botki na niskim obcasie, ani ładna, ani brzydka, ot, jestem po prostu normalna.

To tylko pozory. Mało kto wie, jak naprawdę wygląda moje ciało, bo go nie eksponuję. Ba, ja sama do pewnego momentu nie wiedziałam, jaki mam skarb, bo zawsze byłam raczej cicha i zakompleksiona. Okazało się, że jestem w typie wielu facetów. Niewysoka, ale mam wielki, jędrny tyłek, bardzo duże piersi i szczupłą talię. Do tego długie włosy i... kiedy nie patrzy się na moją przeciętną twarz (nie umiem się ładnie malować), można uznać, że jestem zajebistą laską. I... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
534 dni temu
Moja siostra ostatnio postanowiła założyć bloga.

Zapytałem, po cholerę i co ona niby chce tam opowiadać, a ona na to: "Bo jestem weganką już od trzech dni, chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami i swoją historią!".

Wygląda na to, że jak wytrzyma 2 tygodnie, to napisze o tym książkę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z moim chłopakiem ponad 4 lata, niedawno napisała do mnie jego znajoma z uczelni i przyznała mi się wprost, że uprawiała seks z moim chłopakiem. Zamurowało mnie, dosłownie myślałam, że oszaleję, natychmiast zadzwoniłam do niego, że ma przyjechać i mi się wytłumaczyć.

Opowiedział mi ze szczegółami, że tak, to prawda, na imprezie integracyjnej był właśnie z nią, bo są przyjaciółmi od dawna, że mocno popili i zaczęli się do siebie kleić. Twierdził, że faktycznie, uprawiali seks, ale "tylko jej włożył", najpierw mówił, że to było pięć sekund i wcale nie seks, a po prostu "włożył i wyjął", potem, że jednak trwało to z minutę-dwie bo był pijany, ale nie skończył w niej tylko gdzieś tam w pościel (robili to w łóżku dziewczyny, która organizowała imprezę...). Dodał, że nie całował się z nią, bo według niego to jest zarezerwowane tylko dla osoby, którą się kocha.

Powiecie, że jestem idiotką, ale ja naprawdę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Witajcie, mam pewien problem. A mianowicie - dość mało zarabiam i ledwo starcza mim żeby opłacić mieszkanie i normalnie żyć do końca miesiąca. Jestem młoda, atrakcyjna i zastanawiam się nad znalezieniem sponsora, ale nie takiego, któremu chodzi tylko o seks. Nie umiałabym tego zrobić z obcym gościem, choć seks uwielbiam.

I tu pytanie do was, jak myślicie, czy na świecie są jeszcze faceci, którzy są skłonni do bezinteresownej pomocy, skoro sami są bardzo bogaci?

Doradźcie, bo nie wiem, czy warto szukać :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
534 dni temu
Wstawiłam dzisiaj elektryczny czajnik na gazową płytkę. Myślałam, że to jest możliwe tylko w śmiesznych obrazkach z internetu i że robią to tylko naprawdę wybitne sztuki.

A potem sobie przypomniałam, jaki mam naturalny kolor włosów.
pozostało 1000 znaków
Męża znam ponad 6 lat, małżeństwem jesteśmy 3 lata. Nie mamy jeszcze dzieci. Do tej pory było naprawdę SUPER, ale - no właśnie - BYŁO. Od marca bujam się z myślami, czy istnieje przyjaźń DAMSKO-MĘSKA? Wg mnie NIE. Mój mąż jest innego zdania. Od 8 miesięcy pisze z koleżanką z pracy, dzień w dzień, po 14h. Od 8 rano, jak wstaje, do 22, jak się kładzie.

Przebywają razem w pracy 8h. W trakcie, jak i po, piszą ze sobą. W miesiącu zamieniają ponad 1000 SMSów -tak, sprawdzam mu biling, a jej numer aż razi mnie po oczach. Oczywiście mąż wszystkie SMSy kasuje, pod pretekstem, że zostawia tylko SMSy ze mną, a z wszystkimi innymi kasuje.

Wg niego to tylko koleżanka, a ja jestem "zbyt zazdrosna i mu nie ufam, bo on zawsze lepiej dogadywał się z kobietami, niż mężczyznami". Ja uważam inaczej. Na każde moje ALE dotyczące tej znajomości mój mąż znajdzie 1000 odpowiedzi, a to, że załatwia służbowe sprawy, a że nieładnie tak nie odpisywać,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
534 dni temu
Strasznie mnie śmieszy jedna rzecz. To, jaką moja szwagierka ma "miarkę w oczach". Pokazuje palcami odległość na, mniej więcej, 8 centymetrów i mówi: "To było takie, około 15-20 centymetrów!". I tak zawyża każdy możliwy wymiar.

Ostatnio, kiedy tak powiedziała, obok siedział jej mąż - mój brat. I się okrutnie zawstydził, jak pokazała po raz kolejny swoją wizję "dwudziestu centymetrów". I wtedy dotarło do mnie, kto jej nauczył tych wymiarów.

Mój brat ma chyba MAŁY kompleks. Hehe.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kupiłem mojej dziewczynie kolorowanki antystresowe, bo jest nerwusem i pomyślałem, że takie zajęcie ją... czytaj dalej
0 dni temu
Zamieniłem stukilogramową, nieatrakcyjną żonę na taką, która waży 50 kilogramów, tryska energią i jest... czytaj dalej
dziś
Moja mama nigdy nie lubiła zwierząt, w dzieciństwie nie miałam nawet chomika, chociaż bardzo chciałam mieć coś... czytaj dalej
0 dni temu
Strajkujecie? Strajkujcie. Każdy chce zarabiać dużo.
Ale podczas tego strajku pokazaliście, że nauczyciele nie... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna powiedziała, że Wielkanoc to święto jak każde inne i zażyczyła sobie prezentu od zajączka.... czytaj dalej

reklamy ukryte