dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
528 dni temu
Chciałam jakoś wyjątkowo wystroić się dla swojego chłopaka z okazji naszej trzeciej miesięcznicy. Ubrałam seksi bieliznę i zrobiłam sobie trochę inny makijaż oczu niż zwykle. Taki różowy. No i czekałam na świętowanie.

Zapytał, czy byłam "z tym" u lekarza, bo chyba mam zapalenie spojówek.
pozostało 1000 znaków
Wiesz doskonale, jak będziesz to czytać, że to do ciebie, podła szmato. Udawałaś moją przyjaciółkę, a teraz wszystko się wydało. I to w najlepszy możliwy sposób. Nie musiałam go szpiegować, nie musiałam włamywać mu się na żadne konto, po prostu mi się przyznał. A było to tak.

Jak wiadomo, byłyśmy przyjaciółkami od dawna, zwierzałam ci się ze wszystkiego, z czego mogłam - również z problemów z moim chłopakiem, z którym byłam 3 lata. I którego, okazało się, ty od dawna próbowałaś mi odbić. Wszystko, WSZYSTKO mi powiedział. Że po tym, jak ci się żaliłam, że mieliśmy kłótnię, ty udawałaś, że mnie wysłuchujesz, że mi współczujesz, a potem pisałaś do niego, że możesz go "pocieszyć", jeśli ma trudny czas ze mną.

Mieliśmy trudne okresy, to prawda, może dlatego mi wcześniej nic nie powiedział. Tłumaczył mi też, że nie chciał psuć naszej wieloletniej przyjaźni, że może ty się ogarniesz, że to jakieś chwilowe... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem wychowawcą przedszkolnym, niedawno posadziliśmy dzieci do zajęć plastycznych i patrzyliśmy, co tam rysują. Dostały wolną rękę, przekrój tematów był więc ogromny.

Podeszłam do Bianki, która namalowała jakąś kobietę z krwawiącą głową, rozdartym brzuchem - wokół lizały ją płomienie. Zaniepokojona, spytałam, kto to jest, czy może widziała taką scenkę? Czy to ona, albo jej mama?

Bianka odłożyła kredkę i powiedziała z obojętną miną: "Nie, to pani. Widziałam to dziś we śnie" - i domalowała mi odpadającą rękę oraz grymas przerażenia na twarzy.

Boję się wrócić do domu.
pozostało 1000 znaków
Witam, mam historię, żeby przestrzec wszystkich przed narkotykami i ich zgubnymi skutkami... ja już jestem mądrzejsza, niż w zeszłym roku, po tym, co przeżyłam, więc i wam opowiem, może akurat kogoś to uratuje. Teraz mam 17 lat, więc rok temu miałam 16, spotykaliśmy się na wyjścia z taką ekipą ludzi, tam był jeden chłopak, 3 lata starszy, strasznie mi się podobał, w sumie od zawsze. Wiecie, jak to jest, jestem młodsza, on już palił, pił, a ja taki wypłosz, jego rówieśniczki piękne, wymalowane, modnie ubrane, a ja taka w sumie jeszcze dziewczynka...

Chciałam mu się jakoś przypodobać, jakoś zwrócić na siebie uwagę. Wszyscy pili alkohol, to było takie jakby ognisko, ale ja się bałam, bo tego dnia miałam być o 22 w domu, więc mama by poczuła. Nie wiedziałam, jak tu zwrócić jego uwagę, żartowałam, głośno się śmiałam, w końcu mnie dojrzał. Odszedł od kolegów, podszedł do mnie, a mi zmiękły nogi, czułam się jak w niebie.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
529 dni temu
Moja córeczka chodzi od niedawna do przedszkola. I już ma "narzeczonego".

Nawet ona mnie wyprzedziła.
pozostało 1000 znaków
Jakiś czas temu rozstałem się ze swoją byłą. Byłem z nią trochę ponad rok, nie układało nam się, bo ciągle się kłóciliśmy. Różniliśmy się mocno i dobrze, że nam nie wyszło. Ale nie zaprzeczę - seks z nią był genialny.

To, czego najbardziej brakowało mi po rozstaniu, to właśnie seks. W końcu jestem młodym, w pełni zdrowym facetem i wiadomo, że mi "się chce". Dlatego po miesiącu zacząłem sobie szukać jakiejś dziewczyny. No i poznałem taką jedną, przez kumpla, na imprezie. Dżesikę. Niech Was imię nie zrazi, to fajna laska, wygadana i zabawna.

Po jakimś tygodniu randek, doszło do pierwszego stosunku. Wiedziałem, że Dżesi miała już przede mną kilku partnerów, więc liczyłem na ostre zabawy, a nie nudne jeżdżenie na kłodzie. I nie przeliczyłem się. Było ciekawie, pikantnie. Wszystko było zajebiste, poza... samą penetracją. No niestety.

Doświadczenie Dżesiki zrobiło swoje. Była rozklekotana "tam na dole". Nic dziwnego,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zanim wyśmiejecie mnie po całości, przeczytajcie moje wyznanie do końca. O moim problemie wie tylko jedna osoba - moja przyjaciółka. I choć znamy się już długo, często kpi ze mnie i wyśmiewa mnie z tego powodu.

Pozornie jestem normalna - mam 21 lat, studiuję. Ale, choć wyglądam jak dziewczyna, to w duszy czuję się jak chłopak.

Wiem, że nikt by mnie nie zaakceptował, rodzina by mnie wyśmiała i wysłała do psychologa. W gronie znajomych faceci mają mnie po prostu za brzydką dziewczynę i nie mogę z nikim rozmawiać o moich zainteresowaniach.

Już od dziecka wolałam bawić się samochodami niż lalkami Barbie. W okresie dojrzewania miałam parę dziewczyn, jednak nie czułam się jak lesbijka. Nie chcę być uważana za lesbijkę, chcę mieć dziewczynę, która będzie widziała we mnie tą moją męska, prawdziwą stronę.

Moim głównym problemem jest to, że sama siebie nie akceptuję. Nie akceptuję swojego ciała, coraz bardziej mi przeszkadza,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam koleżankę, która autentycznie chyba wymaga pomocy lekarskiej. Jest natarczywa, wypisuje do mnie po 40 wiadomości... czytaj dalej
0 dni temu
Moi znajomi od dawna mówili, że zazdroszczą mi tego, że mogę jeść bez ograniczeń, a nie przybieram na wadze -... czytaj dalej
0 dni temu
Nie uwierzycie w to, co wydarzyło się na komunii mojej dalekiej kuzynki. Byłam zaproszona na uroczystość, ale... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem Ula i mam 34 lata. Od dłuższego czasu przeglądam wyznajemy i postanowiłam, że też umieszczę tu swoją... czytaj dalej
0 dni temu
Przyprowadziłam do babci swoją dziewczynę. Byłam cała w nerwach, ale obiecałam, że w końcu przedstawię swoją... czytaj dalej

reklamy ukryte