dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mój chłopak ma, nazwijmy to, bardzo nietypowe potrzeby w łóżku i zaczynam się powoli niepokoić. Nie wiem już sama, czy to jakieś podejrzane, czy może po prostu taka fantazja. Otóż on chce, żebym mówiła do niego "tatuśku", to jeszcze byłabym w stanie zrozumieć, ale odkąd poprosił, żebym kupiła sobie takie jakieś bardziej dziecięce ubrania, to zaczęłam się zastanawiać.

Niby wiem, gdzie jest granica między fantazją, a zboczeniem, ale kurde, czy to nie jest jakieś naprawdę chore, że jego marzeniem jestem ja w pampersie? Śledziłam, co ogląda w necie, jakie filmy dla dorosłych i to właśnie filmy tego typu, córka i ojciec, coś takiego, no ale nic z "zakazanych" rzeczy, wiecie co mam na myśli. Tylko 18-tki, młodo wyglądające dziewczyny.

On jest ode mnie o 11 lat starszy i nie wiem, czy ja przypadkiem nie jestem dla niego spełnieniem jakiejś fantazji, albo czy te jego marzenia nie ocierają się o coś nielegalnego. Pomóżcie.
pozostało 1000 znaków
51 dni temu
Jestem w stałym związku z dziewczyną od ponad 5 lat i między nami nie zawsze było kolorowo i idealnie, ale zawsze jakoś dawaliśmy radę z problemami. W miniony piątek byliśmy u jej najlepszej przyjaciółki na herbacie i nagle zaczęły rozmawiać o tatuażach, ale z takim innym doborem słów jakby mówiły o zdradzie (że lepiej mieć jednego na stałe, niż parę na chwilę).

Kiedy wróciłem do domu, coś mnie podkusiło i zalogowałem się na jej konto na komunikatorze. Tam odkryłem, że pisze z o 10 lat starszym facetem (którego zna od tygodnia czasu) o seksie i jakby ich seks w rzeczywistości wyglądał, jakby to robili.
Aż mnie to zamurowało i nie wiedziałem co mam zrobić.
Jednak to nie było jeszcze to.

W sobotę poszła ze znajomą na piwo i się okazało, że on tam też był i jak potem wyczytałem z jej rozmów, to ponoć ten o 10 lat starszy facet ją całował i dotykał nie krępując sie przy innych.
Wczoraj zrobiłem o to awanturę, a jej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wiem, że moje wyznanie może wywołać hejt, ale na szczęście jestem anonimowa, to raz, a dwa, że się nie przejmuję opinią ludzi, którzy za główny cel przyjmują dowalić innym. Tak więc przechodzę do sedna. Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat, oczywiście to była wpadka, byłam w liceum, chłopak się zmył na samą wieść, a ja rozważałam, co by tu zrobić.

Poświęciłam oszczędności z 18-tki i dokonałam aborcji, nie będę opowiadać szczegółów, ale jest to jak najbardziej wykonalne, jeśli się umie szukać i ma pieniądze. I z perspektywy czasu uważam, że to najlepsze, co mnie w życiu spotkało. Skończyłam liceum, zdałam maturę, skończyłam dobre studia. Mam dobrą, wspaniale płatną pracę, męża i córeczkę - wtedy, kiedy uznałam za stosowne, a nie w wyniku wpadki.

Co by było, gdybym wtedy urodziła? Na pewno nie skończyłabym wymagających studiów, bez szans, nie mówiąc już o tym, że jako samotna matka na pewno nie poznałabym takiego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
51 dni temu
Nie poznałam swojego ojca, zostawił mamę, kiedy ta była w ciąży i nigdy więcej się nie pojawił. Dlatego byłem w totalnym szoku, gdy któregoś dnia zapukał do naszych drzwi - poznałem go, bo widziałem jego zdjęcia. Zamurowało mnie, gdy powiedział pierwsze słowa po dwudziestu latach do mojej mamy, a mianowicie czy ma pożyczyć 50zł.

Rozumiecie? Zobaczyłem ojca po raz pierwszy, kiedy przyszedł wyżebrać pięć dych. Mama odparła, że nie ma, na co on burknął "aha" i wyszedł.

I więcej nie wrócił. Komedia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zdałam prawo jazdy. Za jedenastym razem.

Krakowianie, nie wychodźcie z domów.
pozostało 1000 znaków
Mój narzeczony kupił dwa chomiki. Jednego nazwał Ogniem, a drugiego Mieczem i kiedy tylko ma okazję, opowiada wszystkim znajomym swój świetny żart, że np. "idzie nakarmić Ogniem i Mieczem" i potwornie go to śmieszy.

Chomikom to na szczęście obojętne, jak się nazywają. Ja zaczynam się wahać, czy chcę mieć z nim dzieci, bo z nimi może być już gorzej.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nie jestem feministką, ale uważam, że kobiety też powinny spełniać się zawodowo.
Jakiś czas temu wprowadziłam się do mojego narzeczonego, sielanka wszystko fajnie, ale zawsze, prędzej czy później, coś się musi wydarzyć, otóż mój przyszły małżonek kategorycznie zabrania mi chodzić do pracy, bo uważa, że moja praca mnie od niego oddala.


Pracuję po 6/7 h dziennie, ponieważ pracuję dorywczo a moje godziny ograniczają się do dwóch zmian, rano 9 i po południu 16. Przeważnie chodzę na popołudnie, żeby móc rano zrobić mu śniadanie i zająć się trochę obowiązkami domowymi. Jednak nie odpowiada mu to i chce bym całymi dniami siedziała w domu... Nie wiem, co robić, moje zdanie go nie interesuje i boję się o nasze przyszłe małżeństwo, nie chcę być kurą domową!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kupiłem mojej dziewczynie kolorowanki antystresowe, bo jest nerwusem i pomyślałem, że takie zajęcie ją... czytaj dalej
0 dni temu
Zamieniłem stukilogramową, nieatrakcyjną żonę na taką, która waży 50 kilogramów, tryska energią i jest... czytaj dalej
dziś
Moja mama nigdy nie lubiła zwierząt, w dzieciństwie nie miałam nawet chomika, chociaż bardzo chciałam mieć coś... czytaj dalej
0 dni temu
Strajkujecie? Strajkujcie. Każdy chce zarabiać dużo.
Ale podczas tego strajku pokazaliście, że nauczyciele nie... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna powiedziała, że Wielkanoc to święto jak każde inne i zażyczyła sobie prezentu od zajączka.... czytaj dalej

reklamy ukryte