dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mam 23 lata, zawsze byłam spokojną i cichą dziewczyną, byłam wierząca, dobrze wychowana, itd.
Parę lat temu zakochałam się w chłopaku, jak mi się wydawało - z wzajemnością, ale nie. Gościu liczył tylko na seks. Kochałam go, więc, głupia, naiwnie się zgadzałam licząc, że z czasem się to zmieni. Nie zmieniło się. Za to zmieniłam się ja. W pewnym momencie przestało mi na nim zależeć, a jedynie na seksie, tak więc spotykaliśmy się tylko na seks, gdy któreś z nas miało ochotę.

Aktualnie mam chłopaka od prawie roku, a gdzieś od połowy się kłócimy, tak poważniej. Zawsze, gdy mnie porządnie wkurzy, pierwszą moją myślą jest zdrada. Jakbym chciała się odciąć, odstresować seksem z innym.

Najgorsze, że dalej jestem w dobrych kontaktach z tamtym chłopakiem i mimo, że nastąpiło chwilowe zawieszenie naszych schadzek, gdy poproszę o "spotkanie", od razu się zgodzi.. nie chcę zdradzać chłopaka, ale nie wiem, jak długo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja babcia zmarła dzień przed Dniem Wszystkich Świętych, była wtedy za granicą i cała rodzina czekała na sprowadzenie zwłok do Polski. Byliśmy załamani.

Tak właśnie zmarła, że wczoraj prawie wszyscy dostali zawału, kiedy wlazła do domu z wielką walizką. Okazało się, że USA spaczyło babci łeb i uznała, że zrobi nam "halloweenowy dowcip". Kazała się cieszyć, że nie ciągnęła tego dłużej, bo ma w planach wyjazd do sanatorium i "wtedy dopiero byśmy się zesrali, jakby zmartwychwstała po miesiącu w Ciechocinku".

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Niecały rok temu zakończyłem romans z moją koleżanką z pracy. Było nam razem dobrze, ale ona miała wyrzuty sumienia i czuła się nie fair w stosunku do męża, który, mimo że jest pracoholikiem, to finansuje jej, co tylko sobie zamarzy. Rozumiałem to i odpuściłem. Od jakiegoś miesiąca wszystko zaczęło się jednak od nowa, znów romansujemy - i to o wiele intensywniej niż ostatnio. Dochodzi do tego, że Beata chce robić to ze mną nawet kilka razy w tygodniu.

Byłem zdziwiony tą nagłą zmianą, a że kolega dodatkowo nastraszył mnie, że Beatce pewnie zamarzyło się trzecie dziecko, postanowiłem podpytać jej przyjaciółki, co o tym sądzi.

I wiecie, co się okazało? Że moja kochanka znalazła u siebie tak zwane zbędne kilogramy i wyczytała w internecie, że podczas seksu można spalić mnóstwo kalorii. A przy okazji ma przyjemność, no i zaimponuje mężowi seksownym ciałkiem.

Można powinienem pobierać od niej opłaty jak za karnet na siłownię? Co myślicie?
pozostało 1000 znaków
523 dni temu
Przed wakacjami kupiłem mojej dziewczynie tulipany w doniczce. Podlewała je i dbała o nie, zachwycona, bo uwielbia kwiaty.

Mamy listopad, a ona wierzy, że dzięki sercu, które wkłada w ich pielęgnację, kwiaty są cały czas tak samo rozkwitnięte i nic nie więdną. Uznaje to za cud i chwali się wszystkim, jakie to ma magiczne zdolności.

Nie mam serca powiedzieć jej, że to coś w doniczce to nie żadna ziemia tylko sztuczna pianka i od pół roku podlewa trzy sztuczne rurki.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tyle tu ostatnio wyznań o zwykłych szonach, zdradzających swoich facetów, bo niby są słabi w łóżku, bo coś się wypaliło, bo kochanek taki bezpośredni i dobrze grzmoci. Są też popularne blachary, które lecą na niemieckie blachy, a facet chce kupić punto więc koniec związku.

Nie przejadło Wam się to? Postanowiłam wyznać coś odwrotnego.

Mój kochany facet ma zajebistą furę, którą kupił używaną, za jakieś 2 tys. W sumie nie wiem nawet za ile, nie pytałam, ważne, że czasem przeleci mnie na tylnych siedzeniach. Niektóre z Was pewnie zapytałyby czy jazda tym autem jest bezpieczna? Tak, mój kotek jest najlepszym na świecie kierowcą, a do tego mechanikiem. Nigdy nie pozwoliłby mi wsiąść do samochodu, jeśli jazda nim nie była bezpieczna. W sumie kiedy chce się z nim spotkać to jadę do niego sama, przecież mam samochód i nie mam problemów, żeby wozić jego.

Dużo razem przeszliśmy - było rozstanie na długo, on miał inną, ja też... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
To było parę miesięcy temu. Zaczęłam czytać "wyznajemy", spędzając całe dnie w szpitalu, przy naszym synku, który walczył o życie. Kiedy spał, ochoczo komentowałam wpisy, próbując jakoś zabić czas. Trafiały się różne dyskusje, różnice zdań to normalka.

Skomentowałam kolejny post z rzędu - trochę osób się ze mną zgadzało, kilka nie, wiadomo, mają prawo. Dyskusja toczyła się raczej kulturalnie, bez wyzwisk. Nagle przylazła Karyna level expert. Zaczęła mnie atakować i rzucać mięsem. Nie znała mnie, nic nie wiedziała o mnie, jednak rzucając na chybił trafił bluzgami (mówiąc, że jestem popierdolona, moja matka to szmata, ojciec menel, mąż to dziwkarz) w końcu chcąc nie chcąc, trafiła na czuły punkt. Mojego syna.

"Twój gówniak pewnie ma downa i powinien zdechnąć" - przeczytałam.

Do oczu napłynęły mi łzy. Podniosłam wzrok w tym pół-ciemnym szpitalnym pokoju, spojrzałam na inkubator przede mną i moje śpiące dziecko.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wysyłanie mojego męża na zakupy to horror. Niestety, mam małe pole do działania, bo siedzę z małym dzieckiem na urlopie macierzyńskim i mamy na pewno zrozumieją, dlaczego nie widzi mi się łażenie do marketu dzień w dzień (a wcześniej karmienie, szykowanie, przebieranie i setne zmienianie osikanej pieluchy małemu - aż w końcu zamkną sklep).

Ustaliliśmy jednak, że skoro jestem tymczasową kurą domową, to będę robić obiady, dbać o dom i synka, ale męża zadaniem są zakupy. Dostaję szału, bo to tego cepa nic nie dociera. Jak poproszę o pomidory w puszce, to kupuje kukurydzę, jak o kurczaka, to przynosi schab. Tak, to jest problem, bo potem muszę zmieniać koncepcję i kombinować, jak tu przerobić obiad i użyć tego, co przyniósł.

Ostatnio jednak się zbuntowałam. Zapisuję mu na kartce, jak dla idioty, robiąc nawet ILUSTRACJE (jak np. wygląda awokado). Wysłałam go po 2kg cukinii na zupę-krem. Przyniósł 4 kilogramy ogórków świeżych.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kupiłem mojej dziewczynie kolorowanki antystresowe, bo jest nerwusem i pomyślałem, że takie zajęcie ją... czytaj dalej
0 dni temu
Zamieniłem stukilogramową, nieatrakcyjną żonę na taką, która waży 50 kilogramów, tryska energią i jest... czytaj dalej
dziś
Moja mama nigdy nie lubiła zwierząt, w dzieciństwie nie miałam nawet chomika, chociaż bardzo chciałam mieć coś... czytaj dalej
0 dni temu
Strajkujecie? Strajkujcie. Każdy chce zarabiać dużo.
Ale podczas tego strajku pokazaliście, że nauczyciele nie... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna powiedziała, że Wielkanoc to święto jak każde inne i zażyczyła sobie prezentu od zajączka.... czytaj dalej

reklamy ukryte