dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
476 dni temu
16 lat temu, gdy wypiłem swoje pierwsze piwo w życiu, było mi tak dobrze, że błagałem na głos Boga by nigdy się to nie skończyło. Pewnie część z Was zna te uczucie.

Dziś mam 32 lata i jestem zniszczonym alkoholikiem oraz wypalonym człowiekiem, złym ojcem dwójki dzieci i tragicznym mężem. Już tego nie chcę.

Uważaj, czego sobie życzysz.
pozostało 1000 znaków
Sen
476 dni temu
Dzisiaj o 6 rano dostałam atak smsów od mojego chłopaka. Telefon wydał z siebie kilka przeraźliwie głośnych alarmów w rytmie Mario Bros. Nienawidzę gdy ktoś mnie budzi o świcie w jedyny dzień w tygodniu, w który mogę się porządnie wyspać. Więc od razu bez czytania, napisałam zdecydowane i jednoznaczne: "SPIE...LAJ".

Ciśnienie spadło, przybrałam znów uśmiech na twarz i zasnęłam. Spałam błogo do południa.

Potem patrzę, a ten inteligent wyznawał mi w tych smsach miłość, wklepując jedno słowo na wiadomość i zapytał czy za niego wyjdę, po czym wysłał zdjęcie pierścionka.

Żałuję, że się obudziłam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
477 dni temu
Moja babcia jest wdową od 15 lat. Nigdy nie związała się z nikim po odejściu dziadka. Dziś zabrałam ją na plażę.

Tuż przed miejscem, gdzie się rozłożyłyśmy, siedziało kilku młodych chłopaków. Nie powiem, byli dobrze zbudowani i całkiem przystojni, więc sobie trochę popatrzyłam. No i babcia też. Szczególnie, gdy w pewnym momencie jeden zaczął się przebierać i... spadł mu ręcznik.

Od lat nie widziałam swojej babci z tak szerokim zacieszem.
pozostało 1000 znaków
Możecie mnie krytykować za moje myślenie, mam to w dupie.

Zaszłam w ciąże, kiedy podano mi pigułkę gwałtu. A to wszystko zrobił mi kolega - syn przyjaciół moich rodziców. Nikt mi nie wierzył, a on mówił, że bardzo tego "chciałam" i że jesteśmy w sobie zakochani. Rodzina stwierdziła, że skoro będzie dziecko, to musi być i ślub.

Gówno prawda! Nie lubiłam go, nie kochałam, nie podobał mi się i na pewno nie uprawiałam z nim seksu z przyjemności! To był absurd. Dziecko? Zawsze marzyłam o prawdziwej miłości i dopiero z tej miłości mieć dziecko. Wszyscy byli szczęśliwi oprócz mnie. Było im to na rękę, bo od dawna próbowali mnie z tym chłopakiem zeswatać.

Mijały tygodnie, a ja wciąż płakałam. Chciałam uciec. Brzuch mi rósł, a ja nie czułam żadnej więzi z dzieckiem. Nie chciałam jego. Nie czułam żadnych uczuć, w mojej głowie pojawiało się porównanie, że to bezbronne dziecko jest tak złe i fałszywe jak jego ojciec.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jeżeli macie zamiar spinać się przez moje bogate życie to możecie nawet nie czytać. Tak, tak, jestem bogaty i będę się tym chwalił, a w międzyczasie żalił na polskie cebulactwo.

Zacznijmy od tego dlaczego nie cierpię na brak pieniędzy. Oczywiście odpowiedź brzmi: rodzice. To dzięki nim mogę jeździć sportowym samochodem, pić drogie wino albo whisky i spać w każdym hotelu ile chcę. Ale dlaczego to piszę? Bo spędzam dużo czasu za granicą i tam nikt, przepraszam za wyrażenie, nie przypierdala się do tego, że mam co chcę.

Próba związania się z Polką nie była dla mnie łatwa. Szukałem kobiety, która pokocha mnie, a nie mój portfel. No i trafiła się taka zielonooka brunetka, inteligentna kobieta. Nie widziała mnie w drogich ciuchach i aucie, ale jednak poprosiła o numer telefonu. Pierwszy raz poszedłem z nią do średnio ekskluzywnej restauracji, nie zdradzając stanu mojego konta. Spotykaliśmy się, a kiedy już dowiedziała się jakie mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
477 dni temu
Leżałam na szpitalnym łóżku, wyczerpana i szczęśliwa po porodzie. Wtedy w drzwiach stanął on - mój ukochany mąż, który właśnie wrócił za granicy żeby poznać naszą małą kruszynkę. Widziałam zmęczenie na jego bladej twarzy, ciężko pracuje, żeby niczego nam nie brakowało. Widziałam też ten magiczny blask w jego oczach i wzruszenie, które ogarnęło nas oboje. To była wspaniała chwila, byliśmy szczęśliwi. Pokazałam mu naszą córeczkę, a on nie mógł wyjść ze zdumienia.

Nie dziwię się mu, w końcu mała jest murzynką.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
477 dni temu
Wróciłam wcześniej z pracy, nie uprzedzając mojego chłopaka. Chciałam mu zrobić niespodziankę i kupiłam pizzę. To, co zobaczyłam po wejściu do domu, trochę mnie zdziwiło.

Nie, nie posuwał żadnej laski, jak większość pomyślała. Zastałam go w pokoju w moich kapciach jednorożcach i różowym szlafroku. Na głowie miał turban zrobiony z ręcznika. Na twarzy węglową maseczkę, jego buzia była czarna jak u murzyna. Śpiewał do mojego psa jakąś piosenkę Natalii Nykiel i machał stopami, szturchając go rogami jednorożców, podrygując przy tym i ruszając pupą.

Nie znajduję odpowiedniego komentarza.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
pierwszy raz nocowałam u mojego narzeczonego - dopóki nie byliśmy po zaręczynach, jego rodzice nie zgadzali się na... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam dziś egzamin na prawo jazdy, jakoś nie specjalnie się stresowałam, bo ponoć dobrze jeżdżę.
Usiadłam... czytaj dalej
0 dni temu
Zrobiłam pierniki na święta.

Mam trójkę dzieci i męża. Ale pierników już nie mam.... czytaj dalej
dziś
Przeczytałam w jednym wyznaniu, że samotne matki to zło. I tak, zgodzę się, że ta konkretna kobieta, na którą... czytaj dalej
0 dni temu
Kazałam dzieciom napisać listy do Mikołaja, bo wiadomo, idą święta, a jak nawymyślają dziwactw, które będę... czytaj dalej

reklamy ukryte