dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
471 dni temu
Myślisz, że jesteś przegrywem?

Rok temu kupowałem mojej dziewczynie bieliznę na walentynki, w rozmiarze XS.
Dziś kupiłem jej bieliznę na rocznicę, w sklepie dla puszystych.

Gdzie popełniłem błąd?
pozostało 1000 znaków
Jestem katoliczką i pochodzę z ateistycznej rodziny, jedynie moja babcia była wierząca i w pewnym sensie zaszczepiła we mnie wiarę w Boga. Rodzice i siostra często rzucali jakieś uwagi, ale nigdy nie próbowali mnie odwieść od moich przekonań, a ja również nigdy nie miałam zamiaru nikogo nawracać na siłę. Każdy ma swoje poglądy.

Jeszcze będąc w liceum poznałam chłopaka. Zawsze byłam dość nieśmiała, chłopcy nigdy się mną nie interesowali, a on, nowy w szkole, po prostu podszedł ot tak, zaczęliśmy gadać, i tak wyszło, że się zakolegowaliśmy, po pewnym czasie zaprzyjaźniliśmy. Po kilku latach, będąc już na studiach, zostaliśmy parą.

Jeszcze za czasów licealnych kilka razy zwierzałam się mu, że chciałabym poczekać z seksem do ślubu i czekam na faceta, któremu nie będzie to przeszkadzało. A on zawsze powtarzał, że to rozumie, że chociaż on jest wierzący-niepraktykujący to uważa, że powinnam pozostać wierna swoim... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam wtedy BARDZO zły dzień. Najpierw oblałam egzamin na prawko, potem pokłóciłam się z najlepszą przyjaciółką i zawaliłam w szkole ważny przedmiot. Jakby tego było mało, zupełnie przypadkowo zauważyłam mojego chłopaka pod blokiem jak CAŁUJE SIĘ z jakąś dupą.

Nie miałam siły reagować, więc tylko rozbeczałam się i poszłam. Zauważył mnie. Biegł, tłumaczył, że "to nie tak jak myślę". Zatrzymałam się i zapytałam: "w takim razie jak?". Bezczelny odpowiedział, że i tak między nami się nie układało i dobrze się stało jak się stało, kończąc na tym, że oficjalnie się rozstajemy. Po czym uderzył mnie ramieniem o mało mnie nie wywracając i wrócił mizdrzyć się z tym szonem.

Błąkałam się po osiedlu lamentując i płacząc. W końcu zabrakło mi sił, zrobiło się ciemno. Usiadałam na ławce. Ławce niedozwolonej, bo zawsze przychodzi tu łysy dres z osiedla i, mówiąc grzecznie, robi ludziom "złe rzeczy". Nie miałam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zainspirowało mnie niedawne wyznanie o miarce w oczach. Kiedyś pracowałam w znanej "kanapkowej" restauracji. Od razu widać, jak ludzie odbierają rozmiary. Mieliśmy kanapki o długości 15 lub 30 cm. Przychodzi kobieta:
-15 czy 30 cm?
-15? Taka malutka? Poproszę dużą!

Przychodzi facet:
-15 czy 30 cm?
-15? Taka wielka? No nie wiem, czy zjem całą...

Kocham Was, panowie!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kot
472 dni temu
Mieszkam z moją dziewczyną od kilku miesięcy. A jak z nią, to i z jej durnym kotem. Nie lubię go, kradnie mi szynkę z kanapek i wszędzie zostawia sierść. Ale jakoś toleruję, no bo kocham Izkę, to i jej kota muszę w miarę akceptować.

Nie godzę się jednak na spanie z tym zwierzęciem ani głaskanie. A Izkę strasznie bawi, gdy podczas snu kładzie mi kota na klacie i robi foty. Ale wczoraj to już przegięła. Wróciła z pracy z prezentem dla mnie.

Wytatuowała sobie moją twarz i kota. Razem, w serduszku. Na PODBRZUSZU.

Nie wiem, nie pytajcie.
pozostało 1000 znaków
Cześć wszystkim, już czuję tę falę hejtu płynącą na mnie, którą po części zrozumiem... W sumie to nie wiem, mam mętlik w głowie. Z moim obecnym chłopakiem jestem od roku, wiadomo, jak to w związkach, są wzloty i upadki, M był zawsze troskliwy i kochany, zawsze myślałam, że los nie mógł mnie lepiej obdarować, no właśnie... Tak było do czasu.

Od jakiegoś czasu jest inny, widujemy się coraz rzadziej, kontakt prawie zerowy, a nie mamy po 16 lat, żeby żyć miłością przez internet, nienawidzę takiego czegoś, a on nie widzi w tym problemu, próbowałam z nim rozmawiać na ten temat, ale stwierdził, że się go czepiam i pewnie chce go zostawić. Głupie takie gadanie, powiedział, że się ogarnie i dupa - nic nie jest lepiej.

No i od jakiegoś czasu piszę z moim ex, ale tak typowo po przyjacielsku, żadnych tekstów dwuznacznych, po prostu o pracy, co po pracy, jakie plany i tak piszemy, poprawia mi często humor, nie uważam, że to coś złego,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć, nazywam się Wiktora. Mam 17 lat i jestem z Pawłem od 6 miesięcy. Mój chłopak jest w zakładzie poprawczym. Widzieliśmy się parę razy w życiu, ale rozmawiamy godzinami przez telefon oraz piszemy na Facebooku. Choć to bardzo krótkim okres czasu, to naprawdę pokochałam go i wiem, że on mnie też.

Jest chorobliwie zazdrosny o każdego chłopaka, z którym rozmawiam, czy o to, że jakiś chłopak wysłał mi zaproszenie do znajomych na Facebooku, a nawet o to, że gdy rozmawiam z nim przez telefon, a jestem na dworze, to słyszy jakichś kolesi którzy obok mnie przechodzą.

Dziś weszłam na stronę jego zakładu i zaczęłam sobie po prostu czytać o tym zakładzie, gdy nagle w tekście pojawiły się słowa, że... w tym ośrodku są osoby zdemoralizowane z lekkim upośledzeniem.

Dowiedziałam się wielu informacji od mojej mamy, która pracuje w zawodzie z takim osobami. Wszystko, co jest ważne na temat tej choroby, wyznała mi mama. Załamałam się na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Babciu, pamiętasz te "niepewne" grzybki, które zrobiłaś jakiś czas temu w occie i żartowałaś sobie, że byłaby... czytaj dalej
dziś
Moja teściowa lubi się wtrącać w nieswoje sprawy, jeść nieswoje jedzenie i zaglądać do nieswoich zakupów. Ot,... czytaj dalej

reklamy ukryte