dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
208 dni temu
Nasza babcia kupiła sobie na bazarze wstrętną, żółtą, cekiniastą suknię balową. Przyniosła ją nam zaprezentować i wszystkich zatkało. Mama zapytała, gdzie babcia planuje się tak wystroić, a babcia na to: "Do trumny. Macie mnie to w ubrać, jak się przekręcę, żeby wszystkie sąsiadki zazdrościły, że odeszłam z uśmiechem".

Nie ma sprawy.
pozostało 1000 znaków
208 dni temu
Od 5 lat jestem konsultantem sprzedaży w sklepie dla majsterkowiczów. Dzisiejszy dzień zapadnie mi w pamięci chyba na zawsze, bo pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której klient przyszedł do mnie z wibratorem w rękach i powiedział: "chcę taki sam kolor farby jak ten".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
208 dni temu
Jestem nauczycielką angielskiego w pewnym prywatnym liceum. Nie jest to duża placówka, uczęszcza do niej może z 60 osób we wszystkich trzech klasach, więc swoich uczniów pamiętam bardzo dobrze.

Pięć lat temu dwoje uczniów w klasie maturalnej wybrało mój przedmiot, czyli angielski, jako rozszerzenie na maturze. Jednym z tych uczniów był bardzo inteligentny chłopak, który z marszu zdałby egzamin rozszerzony. Dziewczyna, która również wybrała angielski, miała jednak problemy. Oboje więc poprosili o dodatkowe zajęcia, żeby przygotować się do egzaminu jak najlepiej. Jako że niestety miałam zawalony plan i nie mogłam poświęcić im wystarczającej uwagi, zaproponowałam im, aby spotykali się na wspólne uczenie. Oboje trochę pomarudzili, ale się zgodzili. Dzięki temu oboje zdali egzamin z bardzo wysokim wynikiem. Po maturze podziękowali mi i tak naprawdę tyle ich widziałam.




W maju jednak do szkoły przyjechał młody mężczyzna. Elegancki,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
210 dni temu
Moja mama ma sporo młodszą siostrę - nazwijmy ją Basia. Jest między nimi jakieś 13/14 lat różnicy. Z kolei między mną a Basią tylko 8 lat. Długo mieszkałyśmy razem. Nic więc dziwnego, że traktowałam ją jak starszą siostrę, była dla mnie wzorem do naśladowania. Nic też dziwnego, że bardzo fascynowało mnie jej życie towarzyskie.

Była to era telefonów stacjonarnych. Basia starała się zachować chociaż minimum prywatności (co przy mnie było bardzo trudne), więc miała w swoim pokoju taki właśnie telefon. Drugi, ogólnodostępny był na przedpokoju. Dwa aparaty jeden numer telefonu.

Historia właściwa:
Basia rozmawia z koleżanką przez aparat w swoim pokoju. Ja podnoszę słuchawkę na przedpokoju i podsłuchuję cichutko jak myszka, żeby nie wyszło na jaw.

Punkt kulminacyjny:

Koleżanka kicha.
Ja mówię "na zdrowie".

Tak oto wyszło na jaw moje podsłuchiwanie.

Grunt to bycie kulturalnym w każdej sytuacji :D
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
222 dni temu
Chodzę do 1 klasy liceum. Moja klasa to typowe " śmieszki", a gdzie najlepiej się śmieszkuje? Oczywiście na religii. Nasz ksiądz jest mega spoko, sam zalicza się do typu śmieszka. Żartuje sobie z nami i ciska sucharki.
Ot, taka miła lekcja. Wyobraźcie sobie taką sytuację - ksiądz zabiera telefon koledze i kładzie go na biurku, drugi dzień pod rząd. Normalny uczeń by się wkurzył, ale gdzie tam, nie nasze asy. Jeden SMS do kolegi i na skonfiskowany telefon ktoś dzwoni.



Ksiądz stał przy tablicy i podchodzi mówiąc ze śmiechem:
- He, he, może twoja dziewczyna?
Wyobraźcie sobie minę księdza, gdy patrzy na telefon i wyświetla się "Jezus Chrystus". Wydaje mi się, że nasza mina była lepsza, gdy ksiądz niewiele myśląc odebrał telefon mówiąc z powagą:
- Słucham, szefu?

Teraz już każdy w szkole wie jakiego mamy pobożnego kolegę, że aż sam Jezus do niego dzwoni!
pozostało 1000 znaków
222 dni temu
Znacie te pranki z bombą?
Pewnie, że znacie.

Mieszkam na co dzień w Ameryce. Tam bardzo często się takowe zdarzają.
Jadąc ostatnio autobusem na przystanku pan przebrany za Araba wrzucił plecak. Autobus był pełny, wszyscy się boją, uciekają. Oczywiście na wejściu stała przeszkoda. Byłam nią JA.
Jakiś facet mnie popchnął, a że on był wielki, a ja mała, po prostu mnie staranował i zdeptał. Jedyne co pamiętam to buty innych ludzi na moim ciele i silny ból.
Obudziłam się w szpitalu cała zmasakrowana. Złamane 3 żebra, noga, kciuk, kość policzkowa, nos i powyrywane włosy (naprawdę nie wiem jak to zrobili).

Śmieszka znaleźli, niedługo rozprawa i mam nadzieję, że mocno mu się dostanie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kilka miesięcy po ślubie moja żona zaczęła mnie zdradzać. Najpierw romans z jednym z kolegów z pracy, potem przespała się z innym. Dowiedziałem się o wszystkim od wspólnej przyjaciółki która powiedziała mi o tym w gniewie na moją żonę.

Załamałem się. Ale jako iż jestem bardzo pragmatycznym człowiekiem - postanowiłem wybaczyć żonie - i skoro ma taką potrzebę, zaczęliśmy się swingować z innymi parami. Kilka trójkątów z dziewczętami mieliśmy już na koncie - ale zabawy w większym gronie były dla nas nowością. Jednakże żona wciąż chciała więcej i więcej - narkotyków, imprez, seksu z nieznajomymi (co jest ciekawe, bo zaspokajałem, ją zawsze i to przynajmniej kilkukrotnie.) Z początku byłem sceptyczny, ale po kilku takich zabawach, wciągnąłem się w to. Minęło kilka miesięcy, znajomi zaakceptowali nasz nowy styl bycia... ale jej ciągle mało. Wczoraj ogłosiła mi, że jest poliamoryczna i że przez te wszystkie spędzone razem lata,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte