dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
15 dni temu
Zaprosiłem do domu kolegę. Mama z tej okazji zrobiła pizzę i zawołała nas na obiad. Ja szedłem od razu, ale kolega jeszcze chciał iść do kibelka.
Siedzimy sobie razem z mamą, czekamy na kolegę i wspaniały aromat pizzy panuje w całej kuchni. Mam psa, który jest bardzo łakomy, jego nos poczuł pyszne jedzenie i przyszedł bliżej stołu. W tej chwili mój przyjaciel wszedł do kuchni.

Moja mama wkurzyła się na psa i zaczyna się na niego drzeć "Ty łakomczuchu, wynocha stąd!". Mina przerażonego kolegi, który nie wiedział, że moja mama drze się na psa była bezcenna
pozostało 1000 znaków
15 dni temu
Mój chłopak stwierdził, że go notorycznie okłamuję. Jako powód podał fakt, że niby tak dbam o cerę, a jednak mam pełno pryszczy.

Leczę trądzik.
Bardzo ciężki trądzik.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kiedy miałam jakieś 5 lat, dobry kolega mojego taty przywoził do nas swojego syna (nazwijmy go Adam). Chłopak rok starszy ode mnie, wszystko fajnie, lubiliśmy się razem bawić, ale nigdy żadne z nas nie powiedziało, że się przyjaźnimy, aż do pewnego dziwnego zdarzenia...

Mianowicie podczas jednej z zabaw, gdy siedzieliśmy sami w salonie, Adam zdjął spodnie i stanął przede mną w swojej pełnej okazałości. Jako że miałam pięć lat, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia i bawiłam się dalej. Jednak on podszedł do mnie i trzymając swojego siusiaka uderzył mnie nim w czoło. Byłam lekko zdezorientowana tym co się stało, ale on tylko podsumował to słowami: "Od teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi! Na zawsze!".

Od tego zdarzenia minęło już jakieś 18 lat, a my faktycznie nadal się przyjaźnimy. Cieszę się tylko, że nie uderzył mnie już więcej swoim siusiakiem, aby przypomnieć mi o naszej przyjaźni!
pozostało 1000 znaków
15 dni temu
Dzisiaj, w zatłoczonym supermarkecie, czekałem w długiej kolejce przy kasie.

Nagle facet przede mną odwrócił się i widząc, że mam tylko trzy rzeczy uprzejmie pyta: "Masz tylko tyle?". I zanim zdążyłem się uśmiechnąć i podziękować, że mnie przepuści on dodał: "Tym gorzej dla ciebie, bo ja mam dużo zakupów". Po czym po prostu się odwrócił.

Stałem jak wryty, nie wiedziałem co powiedzieć.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
15 dni temu
Ludzie często wstydzą się swojego śmiechu, bo a to za głośny, a tu ktoś zachrumka. Jednak nie ze mną te numery. Mianowicie gdy coś mnie mega rozśmieszy i się śmieję, to zaczynam też... pierdzieć.
I to nie cichacze, tylko bezwonne, głośne bąki. Wtedy śmieję się jeszcze bardziej z tego, że znów pierdzę ze śmiechu.
I weź tu się zaśmiej przed nowymi znajomymi.
pozostało 1000 znaków
15 dni temu
Od dziecka byłam wielką kibicką Bayernu Monachium. Cztery temu, w moje 17. urodziny, nadarzyła się okazja, żeby pojechać z tatą na ich mecz z Wolfsburgiem.

Był 22 września 2015 r. - dokładnie wtedy cudowny Robert Lewandowski strzelił 5 goli w 9 minut. Miałam miejsce najtańsze, za bramką Manuela Neuera - mojego ulubieńca. Ale nieważne, mecz zakończył się wynikiem 5-1, a mi jakoś udało się dostać po autograf.
Stałam i czekałam, aż podejdzie do mnie bramkarz Bawarczyków, ale akurat przed nim był Robert Lewandowski. Ja, kibicka również reprezentacji Polski - sikam w gacie. W końcu do mnie podchodzi, bierze ode mnie zeszyt i przewraca pustą kartkę (!). Popatrzył na mnie z dziwnym uśmiechem i się podpisał.

Na przewróconej stronie było nagie zdjęcie jakiegoś faceta z doklejoną twarzą Roberta Lewandowskiego, które wkleiłam tam ponad 3 lata temu i zapomniałam o tym, żeby je wywalić.

Nie, mój tata o niczym się nie dowiedział, a ja nadal nie mogę uwierzyć, jaka głupia byłam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
16 dni temu
Mieszkam na wsi ok. 10-13 km od większego miasta. Mój dom otaczają pola, las i inne domki jednorodzinne. Tyle słowem wstępu

Tydzień temu, gdy poszedłem na wieczorny spacer z psem, a było to około godziny 21:30, po wyjściu z domu musiałem przejść koło lasu. Na początku trochę się bałem tam przechodzić, ale jakoś się przyzwyczaiłem, lecz jakiś minimalny lęk istnieje zawsze. Ciemno, a moją drogę oświetlała jedynie latarka. Jak zawsze miałem słuchawki na uszach i muzykę ustawioną na maksymalną głośność.

Jakoś w połowie mojej drogi ktoś łapie mnie za ramię. Nauczony filmami z USA i innych bijatyk bez zbędnego namysłu i obracania się, z jak największą siłą na jaką było mnie stać wysadziłem tej osobie z łokcia z brzuch. Kiedy zobaczyłem kto leży na ziemi, nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać.

Otóż mój stary ojczulek, niedorobiony śmieszek, chciał "przynieść mi rękawiczki, bo strasznie piździ".

Najlepsze jak zawsze na koniec. Złamałem mu dwa żebra XD
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte