dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Odkąd pamiętam zawsze wyglądałam na młodszą. Za kilka miesięcy skończę 18 lat, a z makijażem wyglądam na max 15. Do tego mam tylko 160 cm wzrostu.

Zawsze byłam traktowana jak dziecko. I jestem do dziś. Rodzice mi nawet nie pozwalają spotykać się z chłopakiem, bo "jestem za młoda, powinnam zająć się tylko nauką". O żadnym imprezowaniu do rana nie wspomnę, mogę siedzieć u przyjaciółki do max 20, a jak jest ciemno, to ojciec po mnie przyjeżdża.

Zerwał ze mną chłopak, bo czuł się jak w związku z 14-latką. Wychodzenia na dwór co 2 dni na jakieś 3-4 godziny właśnie na to wskazywało. Chciał spędzać ze mną romantyczne wieczory, chodzić na koncerty, nad Wisłę i wspólnie nocować. Moi rodzice o nim oczywiście nie wiedzieli. Jakbym go im przedstawiła, to mój ojciec zacząłby rzucać się na chłopaka i mówić, żeby dał mi spokój. Znam mojego ojca, wiem, że tak by było.

Ale ja jestem już prawie dorosła, niedługo 18 a oni wciąż... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
716 dni temu
W gimnazjum miałem ksywę "Kasztan" i przez wiele lat nie chciałem się przyznać, skąd się wzięła. Ksywa zawędrowała ze mną aż na studia, ale nikt w zasadzie nie wiedział, skąd pochodzi - każdy tak do mnie mówił, więc kolejni dołączali i o nic nie pytali.

Wydało się dopiero niedawno, kiedy dziewczyna, którą poznałem, radośnie oznajmiła, że "mam ksywę jak imię jej psa ze schroniska". Nazwała go tak, bo po adopcji lubił walnąć sobie kasztana na dywan w pokoju.

Już wiecie, skąd moja ksywa.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hej. Jestem ze swoim chłopakiem 5 lat. Od 2 jesteśmy zaręczeni i od ponad roku mieszkamy razem. Oboje pracujemy - ja zarabiam średnią krajową, a mój chłopak zarabia 4 razy więcej. Od samego początku było tak, że on płacił za rachunki, a ja kupowałam jedzenie, dodatki do domu. Obiady gotuję tylko ja i sprzątam też głównie ja, bo on, jak to zawsze mówi, dużo pracuje.

I problem właśnie w tym, że nie tylko on ma mało czasu, bo ja przecież nie siedzę całymi dniami w domu. Pracuję całymi dniami na zmiany i w nocy i w dzień z kilkoma dniami wolnymi na przemian. Nawet jak przyjdzie weekend i on ma wolne, to nic nie robi. Nie myśli o tym, że nie ma nic na obiad i ja dzień przed gotuję, jak wiem, że cały dzień mnie nie będzie, bo będę w pracy. Nie robi zakupów, a jak robimy razem, to zawsze ja płacę, on ani razu. Zawsze mówi, że on nic nie chce ale dla niego dobrze jest jak kupię nam dobre jedzenie, przekąski i zrobię pyszny obiad.

Denerwuje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W domu nigdy nie było lekko. Moi rodzice są bardzo porządnymi ludźmi, ale niestety, mama została pewnego dnia zwolniona z pracy, ponieważ jej szef zbankrutował, a tata jest hydraulikiem. Pewnego dnia okazało się, że mama jest w ciąży. Wpadli, mama brała tabletki antykoncepcyjne, ale zawiodły, trudno. Bardzo byłam dumna z reakcji taty, nie zdenerwował się, pomimo ciężkiej sytuacji materialnej powiedział, że poradzimy sobie, a ja wiedziałam, że będę miała dodatkowy obowiązek.

Gdy malutka przyszła na świat, miałam już skończona 16 lat, akurat na całe szczęście był koniec roku szkolnego, więc poszłam do pracy do pobliskiego empiku. Fajna praca, zarobki również.
Wakacje dobiegły końca, moja pracowita mama postanowiła, że ona idzie już do pracy, bo nie może zostawić rodziny w takim stanie, a małą będzie zajmowała się babcia. Tak też się stało. I to jest taki wstęp, który ma wiele wspólnego z tym, co zaraz opowiem.

Nie miałam w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Z moją dziewczyną jesteśmy razem prawie 3 lata, planuj powoli oświadczyny.

Naprawdę ją kocham, bo dziewczyna jest jak ideał — stanowcza, raczej spokojna, aczkolwiek kiedy ma humorki jest jak ogień (i to w dobrym sensie), bywa odważna i da się z nią inteligentnie pogadać. Ogień, odwaga i humorki łączą się i gdy moja dziewczyna czegoś chce, bywa bardzo mściwa. Kilka tygodni temu udaliśmy się na wieczór kawalerski i stało się — zdradziłem moją ukochaną, choć żałuję i kompletnie nic nie pamiętam.

Dziewczyna, no nazwijmy ją A., dowiedziała się o tym, sam nie wiem jak. Błagałem ją, aby mi przebaczyła i udało się. Problem jednak w tym, że od tego czasu A. kontroluje mnie, dyskretnie sprawdza mój telefon i zmanipulowała jednego z moich przyjaciół, który kiedyś był nią zauroczony, aby "dla dobra naszego związku" mówił jej, czy coś zaszło.

A. nie wie, że dowiedziałem się o jej gierkach, ale zniosę to. Wiem, że jest bardzo nieufna i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
716 dni temu
W pewnym okresie mojego życia myślałam, że nie może być gorzej. Choroba nowotworowa, śmierć mamy, redukcja w firmie. Było naprawdę źle. A później, gdy do wszystkiego dołączył mój narzeczony, który mnie rzucił, czułam, że nic mnie tu nie trzyma. Że sznur to jedyne wyjście, żeby przestać budzić się i zasypiać z płaczem.

I wiecie, co mi pomogło? Pies. Wzięłam kundelka ze schroniska, starego, wrednego, który przez pierwsze kilka dni w domu nawet na mnie nie spojrzał. Ale później coś w nim pękło. Zimny nos na mojej twarzy, gdy spałam, nieśmiały ogonek, gdy płakałam, wciskanie mi łba w rękę, kiedy było mi źle. I ten wzrok. "Ja cię rozumiem", "docieramy się, poczekaj jeszcze".

Maks ma teraz 11 lat i najszczęśliwszą panią na świecie. Uwierzcie - warto było.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
716 dni temu
Moja dziewczyna spytała mnie, ile trzeba mieć lat, żeby móc zostać profesorem. Powiedziałem, że nie mam pojęcia, ale że to chyba liczy się na bazie dorobku naukowego, że najpierw doktorat, habilitacja... Ona się oburzyła, że zmyślam, że przecież każdy profesor jest stary i że pewnie działa to tak, że od pewnego wieku można aplikować na uczelnię.

Czaicie? "Jestem dziadkiem, proszę mnie przyjąć na profesora". Jak dobrze, że jej to nie grozi...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte