dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
3 dni temu
Moja córka wraz z koleżankami z podwórka często rozmawiały o kimś o pseudonimie "Buka", śmiały się z niej do rozpuku i wymyślały głupie historyjki. Z ciekawości weszłam do niej do pokoju, gdzie siedziała z resztą dziewczynek i spytałam, kto to w zasadzie jest, ta cała Buka.

Dziewczynki spojrzały po sobie z konsternacją i zamilkły, przerażone.

Tak. To o mnie.
pozostało 1000 znaków
Byłem szczęściarzem. Wygrałem los na loterii. Aż ciężko opisać, jak wielka była to wygrana. Zwlekałem z odbiorem. Po co się spieszyć? Przecież to moje, nikt mi tego nie zabierze. Choć to dziwne - nie myślałem o tym poważnie. Czasami przed snem mi się przypominało, mówiłem wtedy sobie: "muszę to zrobić". Minęło trochę czasu, w końcu podjąłem decyzję. Kiedy ruszyłem po wygraną okazało się, że mój szczęśliwy los jest już nieważny.

Kiedy w końcu zrozumiałem, ona już się wyleczyła.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pewnego razu napisał do mnie pewien Przemek, który, jak on to stwierdził, gdy był pijany wysyłał do różnych dziewczyn zaproszenia, ponieważ doskwierała mu samotność (wcześniej był w związku z inną dziewczyną, ale go zdradzała, okłamywała i się rozeszli). Zaczęliśmy więc do siebie codziennie pisać i dzwonić. Ja miałam 23 lata, on 29. Wydawał się spoko kolesiem więc po jakimś czasie postanowiliśmy się spotkać (uprzedzę tutaj jakieś zbędne komentarze - nie na seks). Polubiliśmy się, więc po jakimś czasie zostaliśmy parą.

Dopiero wtedy zobaczyłam, jakim psychicznym człowiekiem on jest. Ciągle potrafił tylko mówić o swojej byłej. Oczywiście nie w dobrym tego słowa znaczeniu, ale już nie dało się tego słuchać. Naprawdę nie interesowała mnie jego była, bo jak chce się zacząć coś nowego, to przecież nie można ciągle wracać do tego, co było. A on mi pokazywał, gdzie ona pracuje, no, ale pomyślałam, że po prostu musi się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
4 dni temu
To wyznanie będzie naprawdę szczere.

Lubię wąchać swoje własne gazy.


Ps. Jestem kobietą.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem w związku ze swoim chłopakiem już prawie rok. Na początku wszystko układało się świetnie, po pół roku związku X zaczął się dziwnie zachowywać, ciągle afery o to, że spotkałam się z kimś, a on o tym nic nie wiedział, chociaż było to przypadkowe spotkanie, które często wypadło mi z głowy, złość o to, że dzwoni do mnie mój przyjaciel, którego zna i czasem też kontaktują się na portalu społecznościowym.

Przez to i inne podobne sytuacje zostałam kompletnie sama, urwałam kontakt z przyjaciółkami, chociaż to już inna sprawa, bo chciały zniszczyć nam związek. Martwię się o X, jednego dnia mówi, że mnie kocha, że jestem dla niego najważniejsza i jak bardzo chce się starać o nasz związek, bo jestem jego przyszłością, a po paru godzinach wpada w szał, krzyczy, jak bardzo mnie nienawidzi i jak mną gardzi.

Nie uderzył mnie nigdy, ale nie wiem, co robić. Jestem od niego uzależniona, zostałam całkowicie sama, nie mam nawet z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cześć, dzisiaj chcę napisać coś głównie do kobiet, ale również i mężczyzn. Kilkanaście lat temu poznałem kobietę, która później urodziła mi wspaniałą córeczkę. Ja po 8 latach od jej narodzin zdradziłem swoją żonę. Już na drugi dzień miałem wyrzuty sumienia, z tamtą skończyłem, a żonie wszystko powiedziałem. Była w szoku, ja zawsze nadopiekuńczy mąż, nigdy nie kazałem jej robić cięższych prac samemu, wręczałem ją z wszystkich obowiązków a teraz nagle zdrada, nawet nie dziwię się jej zdziwieniu.

Chciała rozwód. Robiłem wszystko, by do tego nie doszło, niestety po paru miesiącach nie byliśmy już małżeństwem, ale kontakt mamy do dziś dzięki naszej córce. Spotykam się z nią kilka razy w tygodniu a przy okazji z żoną, byłą żoną. Mam z nią kontakt raczej dobry, staraliśmy się na początku dogadać, żeby nasza córka patrzyła na nas normalnie i my też, a nie bojąc się, że nasze oczy się spotkają. Minęły od tego 4... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wiele lat temu przestałam być nastolatką, nie sądziłam, że coś takiego jeszcze mnie spotka...
Mężatka z dość długim stażem. Dzieci, dom, pies... kura domowa, bo tak wyszło. Od lat duszę się w domu, w związku, który od lat istnieje tylko na papierze. Uzależniona finansowo od niego, totalnie wypalona.

Patrząc z zewnątrz - niby wszystko gra, ale tylko my wiemy jak bardzo w domu wieje chłodem. Wypaliło się wszystko, chcę odejść, uciec... ale jak?

Pojawił się ktoś. Przypadkowo. Niechcący... Bronię się, by nie popaść w obłęd, bronię się przed uczuciem, które nie ma prawa istnieć. Ja mam swoje zobowiązania, on swoje, jeszcze większe. Nie ma dla nas szans na wspólną przyszłość. Jest z całkiem innej bajki, z innego świata. Żadne z nas nie jest w stanie rzucić wszystkiego, jednak to, co między nami się wydarzyło, zburzyło nasze dotychczasowe życia. Chcemy być razem ale nie możemy, więc bronimy się przed tym uczuciem z całych... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłam ostatnio świadkiem sceny, że karma naprawdę wraca.

Patrzyłem przez okno. Na podwórku bawiła się grupka... czytaj dalej
0 dni temu
Moja daleka ciotka jest taką typową Grażyną. W życiu nigdzie nie była, nie przeczytała żadnej książki od... czytaj dalej
0 dni temu
Wiecie, co to jest prawdziwa miłość?

Gdy przychodzicie w odwiedziny do rodziców swojej dziewczyny, przyszła... czytaj dalej
0 dni temu
Mój 23-letni brat dowiedział się właśnie, że tampony służą kobietom podczas okresu, bo do tej pory "widział... czytaj dalej
0 dni temu
Nigdy nie zdradzajcie swojego faceta. Nigdy. A podwójnie nigdy, jeśli jest artystą tatuatorem.

Do dziś spłacam... czytaj dalej

reklamy ukryte