dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Pierwszy raz piszę coś takiego, ale po przeczytaniu tylu wyznań sama postanowiłam się wygadać.

Mam 23 lata. Od 5 lat jestem w związku z chłopakiem. Bardzo go kocham i chce z nim spędzić resztę życia. Szukamy teraz pierwszego mieszkania. Czekam, aż mój rycerz mi się oświadczy.
Mój problem polega na tym, że się na to chyba nie zanosi. Mamy już oboje stałą pracę i tak naprawdę układamy sobie życie osobno, wiadomo - nie będziemy się widywać 24/7, bo on u siebie, ja u siebie. Tylko że przez cały czas mam wrażenie, że on nie chce zrobić kroku dalej, że taki stan rzeczy mu odpowiada. Wiadomo, mieszka z rodzicami, jego mama nie pracuje, to ma ugotowane, wyprane, itd.

Ja chciałabym już jakiejś stabilności. Jakiegoś zapewnienia, że to życie się jakoś zmieni. Koleżanki już niektóre po ślubie, inne zaręczone. Każda rozmowa na taki temat kończy się krzywą miną i zbywaniem. Nie wiem... Może wywieram presję?

Staram się dać mu czas,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W końcu się to wydarzyło - lekarz mnie wyśmiał.

Przyszłam z moczem w pojemniczku, niemal płacząc, że to na pewno rak, bo widzę wyraźnie krew i już odliczam dni do własnego pogrzebu.

To nie rak. To duża ilość buraków w barszczu, który jadłam przez poprzednie 3 dni non-stop.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
295 dni temu
Zapytałam dziś mojego pięcioletniego kuzyna, czy cieszy się, że idzie do przedszkola, na co on zaprzeczył. Próbowałam go jakoś do tego przekonać, a jednym z moich argumentów było to, że będzie mógł się bawić z innymi dziećmi. Jego odpowiedź?
"Tfu, będę pluł na plebs!"

Nie ja go tego nauczyłam.
pozostało 1000 znaków
295 dni temu
Po ostatnim weekendzie mam trzy wnioski.

1. Nie wolno mi pić alkoholu.
2. Nie umiem wisieć do góry nogami na drążku.
3. W szpitalach faktycznie mają niedobre jedzenie.

Pozdrawiam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem wściekła i sama nie wiem, jak do tego mogło w ogóle dojść. Piszę to strasznie wzburzona, ale może uda mi się jakoś zebrać do kupy to, co się wydarzyło. Moja córka w tym roku była na koloniach, gówniara ma dopiero 15 lat i nie wyobrażałam sobie, że w ogóle może mieć cokolwiek wspólnego z seksem! Nigdy o tym nie rozmawiałyśmy, oczywiście poza uświadamianiem, gdy była młodsza, ale nawet mi nie przyszło do głowy, że te sprawy ją już interesują. Myślałam naiwnie, że z tym do mnie przyjdzie, zapyta, to jej doradzę. Nic z tego.

Wróciła z kolonii jakaś taka podejrzanie cicha, ale powiedziała, że to po prostu zmęczenie. Były na początku lipca. Okazało się, że do tej pory nie ma okresu, więc zabrałam ją do lekarza na kontrolę, bo w tym wieku to naprawdę nie wiadomo, co się dzieje w organizmie. Szła jak na ścięcie i dowiedziałam się szybko, dlaczego. Jest małoletnia, więc lekarz powiedział mi od razu, wprost, że córka nie jest... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
295 dni temu
Zdawałam egzamin na prawo jazdy, byłam bardzo zestresowana i czułam, że mój brzuch zaczyna szaleć. Mam tak, że gdy się zestresuję, muszę pilnie skorzystać z ubikacji. Tak bardzo się bałam przerywać egzamin, tak bardzo chciałam go zdać za pierwszym razem, że nie powiedziałam nic instruktorowi i jechałam twardo, choć mój zwieracz nie wyrabiał.


i wydarzyły się dwie rzeczy. Jedna się udała, druga nie. Chciałam wstrzymać atak biegunki i zdać prawo jazdy.

Prawo jazdy zdałam, choć instruktor chyba myśli nad zmianą zawodu. Zgadnijcie, co z tą drugą misją.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Może to kontrowersyjne i mnie zbesztacie, ale chcę się dowiedzieć, czy jest jakaś matka, która myśli podobnie do mnie. Mam synka, ma teraz 5 lat i coraz częściej chce wychodzić na dwór i spotykać się z rówieśnikami, co zrozumiałe. My i mąż sporo pracujemy, ale zawsze znajdziemy czas, żeby pobyć gdzieś z synkiem. Staramy się chodzić głównie do znajomych - moich albo męża - którzy mają dzieci i dobierać mu kolegów, bo on jest zwyczajnie za mały, żeby ocenić, jakie towarzystwo się dla niego nadaje.

A my jesteśmy ludźmi na poziomie. Zarabiamy dużo, jesteśmy wykształceni. Nie chcemy, żeby Miłosz od małego przebywał wśród plebsu, bo to na niego źle wpłynie. W czasach naszego dzieciństwa nikt na to nie zwracał uwagi, dzieci wychodziły na podwórko i spotykały się z dziećmi z różnych środowisk. A potem patologia, picie, branie narkotyków. Mało to znacie osób, które za młodu wpadły w "złe towarzystwo"? Przecież to działa na grzeczne... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Wszyscy się ze mnie śmiali, kiedy jako 13-latka opowiadałam wszystkim wokół, że Maciek z klasy to mój książę z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój mąż zostawił mnie w nietypowy sposób. Napisał mi SMSa, żebym od dziś mówiła do niego "Copperfield".

I... czytaj dalej
0 dni temu
W mojej firmie były organizowane wybory najpiękniejszej pracownicy. Ot, taka zabawa na integrację, postanowiłam... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem hodowcą psów rasowych. Mieliśmy ostatnio nowy miot i dostawałam mnóstwo pytań o szczeniaki, dlatego mogłam... czytaj dalej
0 dni temu
Słowem wstępu, żeby nie było...
Mam piętnaście lat. Może mało, ale jednak jestem typem dziewczyny, która sie... czytaj dalej

reklamy ukryte