dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Kilka dni temu zostałam wezwana na rozmowę w sprawie mojej córki i jej pracy na plastykę.

Młoda chodzi do pierwszej klasy podstawówki. Na zajęciach miała narysować, czym zajmują się jej rodzice oraz napisać, czy chciałaby robić to samo.

Otóż rysunek przedstawia faktycznie mnie i osoby, które dają mi pieniądze. Na dole znajduje się notka: "Tak, chciałabym mieć pracę jak moja mamusia, ponieważ dają mamusi za tą pracę dużo pieniążków! Mama dużo się wygina, schyla! Panowie są zawsze zadowoleni, że mama u nich jest!"

Zostałam zakrzyczana przez wychowawczynię, że nie powinnam robić czegoś tak wulgarnego przy dziecku, że daję zły przykład i promuję patologię. Otóż kobiecina myślała, że kijek na malunku to rura, a część dolna to stół.
Jak można się domyślić - taniec na rurze.
I to jest niedopuszczalne, że tak zarabiam na życie, a córka na to wszystko patrzy.

Tylko że ja zwyczajnie sprzątam u kilku starszych panów. Jest to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem w tak głębokiej strefie przyjaźni, że poszłam z obiektem moich westchnień wybierać pierścionek zaręczynowy dla jego ukochanej. Oczywiście mogłam nie iść, olać to, ale facet tak błagał, że nie mogłam się nie zgodzić.

Oprócz tego, że musiałam z nim chodzić po sklepach, miałam także bardzo ważną robotę. Musiałam przymierzać każdą błyskotkę na mój serdeczny palec, ponieważ "mam taką samą rączkę, jak jego wybranka i jestem idealną kandydatką na shopping".
Cóż, chociaż przez cztery godziny mogłam poczuć się jak jego kobieta.

Kiedy wybraliśmy ten idealny, stwierdził, że ze mną to wszystko przećwiczy. Zaczął tworzyć różne kombinacje jak powiedzieć "Czy wyjdziesz za mnie?" z obniżonym głosem, z wersją "na luzaka" i tak dalej.

A już za tydzień mam pomóc organizować wieczór kawalerski i doradzić w kupnie najlepszego garnituru.


Pozdrawiam wszystkich w tak głębokim friendzone, o ile ktoś taki poza mną w ogóle istnieje.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dziś zostawiłem dziewczynę, powodem była jej waga. Jest mi źle, ale poczułem ulgę. Już nie mogłem znieść ani jej humorów, ani jej wielkiego dupska. Przytyła tak, że zacząłem się jej wstydzić, a najgorsze było to, że mi zabraniała o siebie dbać. Każde moje wyjście na siłownię, basen czy parku kończyło się srogą awanturą. Brałem piękną, szczupłą dziewczynę, a po dwóch latach miałem zapasionego trola.

Czuję się przez nią zniszczony psychicznie, cały czas marudziła jaka jest gruba i nieszczęśliwa i zamiast coś z tym zrobić, wpieprzała maka i kebaby. Wysłuchiwałem pretensji o to, że jem zdrowo, że uprawiam sport i robię to specjalnie, żeby ona czuła się źle. Komedia się z tego robiła, codziennie awantury, że prowadzę zdrowy, aktywny tryb życia. Ile człowiek jest w stanie tego znieść? Całe dnie chodziłem zły i bez humoru.

Nie powinienem tak mówić, ale czułem wstyd, kiedy przedstawiałem ją komuś jako moją... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
493 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6. Zapytałem, jakie lubią bajki, zaczęły coś tam wymieniać, więc dopytałem: "A lubicie Muminki?". Dzieci spojrzały zdziwione i powiedziały: "A co to takiego?".

Jakaś era naprawdę się skończyła. Kurczę, przecież wszyscy znają Muminki. Czuję się 23-letnim emerytem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio czytałam pewne wyznanie, w którym autorka opowiadała o tym, że razem z koleżanką są tak jakby prostytutkami. Nie wiem jak to wytłumaczyć, żeby zabrzmiało sensownie, ale stwierdziła, że nie jest prostytutką i tyle, bo nie dochodzi do pełnego stosunku.

Chodziło w tym o to, że nie ubierały sie wzywająco, ani nic takiego, tylko dając jakieś "znaki" facetom, dawały im znać, że mogą je obmacać, ale oczywiście za jakiś prezent (bo nie za pieniądze, wtedy można by je porównać do prostytutki...).

Problem w tym, że ja zaczęłam rozważać opcję zostania kimś takim.
Kiedyś brzydziłam sie dziwkami i ich pracą, a teraz... Tłumaczę sobie, że nie dawalabym im d**y, tylko dawałabym sie obmacać i tyle.

Już nie wiem co o tym myśleć. Wiem, ze może popłynąć na mnie fala hejtu, bo sama hejtuję tego typu wyznania, ale proszę was, żebyście napisali tu swoją szczerą opinię i jakieś porady.

Dziękuję.
pozostało 1000 znaków
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy, która jest żoną lekarza, jest ruda i odkąd pamiętam, wyśmiewał się z niej, że z twarzy przypomina rybę i w ogóle zawsze go denerwowała swoją głupotą, jednak od paru miesięcy przestał na nią narzekać. Nie będę nadmieniać, że jak na swój wiek i trzy ciąże jest piękna i chudziutka, czego nie można powiedzieć o mnie.
Mam nadzieję, że to tylko kryzys wieku średniego.

"I nagle spojrzał na nią i poczuł, jakby widział ją po raz pierwszy w życiu. Nie stała już przed nim doktorowa. Nie stała wyniosła głupiutka koleżanka z pracy. Stała kobieta, i to nie byle jaka. Jej oczy, które kiedyś wydawały mu się śmiesznie wielkie i puste, teraz były głębokie i czuł, że jest w stanie w nich utonąć. Usta, z których wąskości śmiał się, porównując ją do ryby... Teraz były idealne. Tak samo nosek. I włosy. Ogniste rude włosy, tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem ze swoim chłopakiem od prawie dwóch lat, od roku nie układa się nam w związku. Wszystko zaczęło się od rozwodu jego rodziców - przez to, że w domu dominowała mama i również ona go wychowywała, bo taty wiele razy nie było w domu, ponieważ zajmował sie własna firmą.

Mój chłopak ciagle się jej słucha, na początku sądziłam, że to fajnie, że mama mu doradza, ale wszystko zmieniło się, gdy ona zaczęła mnie nie lubić i oceniać mnie i moje życie, a on pozwala ingerować mamusi w nasz związek. Moi przyjaciele i wiele osób zaczęło mi uświadamiać, że jest on maminsynkiem, ale ja nie dopuszczam do siebie jakoś tej myśli.

A co wy o tym sądzicie? Może ktoś był w podobnej sytuacji, że synuś słucha wyłącznie mamy i wie, jak to zmienić?

PS. Sytuacja przekracza wszelkie granice, jeśli jego mama wchodzi z butami w nasze życie seksualne. Takie mam zdanie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte