dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Dzień dobry, nazywam się Mateusz i mam 16 lat. Od początku nauki dostawałem bardzo dobre oceny. Miałem plany, aby studiować medycynę. W wieku 12 lat poznałem mojego dotychczas najlepszego przyjaciela, Alana. Bardzo dobrze się porozumiewaliśmy i dogadywaliśmy. Pewnego dnia, a mianowicie pół roku temu, zaproponowałem Alanowi nocowanie u mnie (wiecie, maraton horrorów i te sprawy) gdyż moi rodzice pojechali na imprezę. Alan oczywiście się ucieszył i zaraz przyjechał.

Po obejrzeniu jednego filmu Alan wyciągnął zawinięte sreberko, takie samo, w jakim mama pakowała mi kanapki do szkoły i powiedział do mnie: „Chodź, dupnijmy sobie skuna”. Zdziwiłem się bo nie wiedziałem, co jest w środku i o co mu w zasadzie chodzi, lecz gdybym mu odmówił, straciłbym najlepszego przyjaciela. Wyszliśmy więc na ogródek. gdzie schowani w krzakach spaliliśmy jointa. Na początku było śmieszne, lecz po około 30 minutach złapała mnie „gastrofaza”. Zeszliśmy do kuchni,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Dostałam takiego okresu, że myślałam, że zejdę z tego świata. Powódź znad Morza Czerwonego, Szatan wyrywający macicę z bebechami, biegunka, wymioty, modliłam się tylko o to, żeby nie zemdleć, bo padnę trupem i utopię się we własnej krwi. Tak to wyglądało.

Wieczorem przyjechał mój chłopak, myślałam, że chce mnie trochę pocieszyć, poprzytulać. Nic bardziej mylnego. Dostałam od niego ochrzan, że jestem "niedysponowana", a on akurat miał wielką ochotę na to i owo i że "okres nie powinien być wymówką, bo to on mógłby się ewentualnie brzydzić, a nie ja wymyślać sobie wymówki".

Wyprosiłam go kulturalnie za drzwi i zamknęłam na zamek, a później zablokowałam na Facebooku. Dziś ma nadaną na swój adres paczkę z gratami, które trzymał u mnie w mieszkaniu. Niech se szuka ciągle "dysponowanej" - proponuję w domu spokojnej starości.

Nara, prostaku.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Czytam tu wyznania o zdradach, o podłych laskach, o łatwych facetach, o tym, że liczą się pieniądze partnera, a nie jego osobowość i tak sobie myślę - czy ja i mój partner należymy do jakiegoś gatunku? Szanujemy się nawzajem, nigdy nawet nie przeszło nam przez myśl, żeby zdradzić drugiego, jeśli coś jest nie tak, to o tym rozmawiamy. Do budżetu domowego dajemy tyle, ile każde może - dzielimy się pieniędzmi. Dbamy o nasz związek, nie dopuszczamy do żadnych ryzykownych sytuacji typu "niewinny flirt", bo nam na sobie nawzajem zależy.

Chcemy spędzić ze sobą życie. Czy to naprawdę jakieś wyjątkowe w tych czasach?
pozostało 1000 znaków
Wraz z braćmi przeszukiwaliśmy strych naszego dziadka, który zmarł jakiś czas temu, a dom miał być wystawiony na sprzedaż, więc mieliśmy się pozbyć gratów, a wartościowe rzeczy przynieść rodzicom. Przewaliliśmy kupę śmieci, różnych gratów i staroci, aż trafiliśmy na skrzyneczkę, bardzo dobrze zamkniętą. Od razu wzbudziła nasze zainteresowanie, więc próbowaliśmy ją otworzyć - nic z tego. Była tak zamknięta, że ani prośbą, ani groźbą.

W końcu, po dwóch godzinach prób, grzebania śrubokrętem, piłowania brzeszczotem, skakania po skrzynce i kombinowania - udało się. Zawias puścił, a naszym oczom ukazała się zawartość.

Pojedyncza kartka, na której było napisane: "Spadajcie, łapczywe hieny". Dziadek - troll stulecia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nie mam do kogo się odezwać, więc piszę do was. W zeszłym tygodniu moja dziewczyna wróciła do domu z imprezy koło 10 rano, niby to nic dziwnego, wiele osób tak robi i nikogo to nie dziwi, ale zawsze była molem ksiązkowym, aspołecznym. Nie miałem z nią kontaktu, pomimo licznych smsów i prób połączenia. Zaczęła zadawać się z nieprzyjemnym towarzystwem, większości nawet nie chce mi przedstawić.

Palą trawkę, piją litrami alkohol i palą na potęgę. Kocham ją, przymykam na tą oko, ale ostatnio podejrzanie się zachowuje. Nigdy się nie maluje, ale na spotkanie z kolegą zrobiła wyjątek i stała długo przed lustrem. Pisze z nim ukradkiem, kiedy ja nie widzę (przynajmniej tak jej się wydaje). Jak o to pytałem, to się wymigała, że się nie ukrywa, tylko piszą o materiałach naukowych. Kocha - uwierzy. Wyznając taką zasadę, uwierzę we wszystko.

Wracając, spóźnia się na spotkania i twierdzi, że jej się autobus spóźnia. Dobra, już śnieg... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Oddałem dzisiaj ostatnią kroplę krwi, która przyczyniła się do tego, że mogę już odebrać legitymację honorowego dawcy. I wiecie, co jest w tym najfajniejsze? Wcale nie to, ile czekolad rozdałem dzieciom z osiedla, wcale nie to, że dzięki legitymacji będę jeździł za friko i wchodził do lekarza.

Najfaniejsza jest myśl, ilu osobom mogła moja krew pomóc. To bezcenne uczucie, które każdemu polecam :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznę od początku. Ślub w wieku 19 lat i natychmiastowe pragnienie posiadania dziecka. Nie wiem czemu, ale na złość poroniłam trzy razy. W końcu udało się dotrzymać ciąże dłużej niż trzy miesiące. Urodziłam w siódmym miesiącu. Piękny chłopczyk, który żył tylko 6 dni. Załamałam się, przez co moje małżeństwo się rozpadło, co dobiło mnie jeszcze bardziej, gdy dowiedziałam się, że mój mąż podczas gdy ja cierpiałam niewyobrażalne męki, miał kobiete na boku, która zaszła z nim w ciążę.

W depresji pocieszał mnie mój przyjaciel z pracy. I chociaż była między nami duża różnica wieku (25 lat), to oboje byliśmy po rozwodach, oboje zdradzeni i pragnęliśmy miłości. Byliśmy ze sobą już dwa lata, miałam już pierścionek na palcu i postanowiłam popełniłnić swój największy życiowy błąd. Zdradziłam narzeczonego. Jak ostatni kretyn zakochałam się w długoletnim przyjacielu, nie przeszkadzało mu, że jestem zaręczona i byliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
dziś
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
dziś
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Mój wieloletni partner odszedł ode mnie.

Przyczyna? Już tłumaczę.
Zdradziłam? Nie.
Kłóciłam się?... czytaj dalej
0 dni temu
Kilka dni temu zostałam wezwana na rozmowę w sprawie mojej córki i jej pracy na plastykę.

Młoda chodzi do... czytaj dalej

reklamy ukryte