dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
8 dni temu
Mieszkam w dość sporym mieście, a mój tata pracuje w komunikacji miejskiej, a dokładniej jeździ autobusem.

Autobusów tutaj jest około 20, dlatego wszyscy kierowcy bardzo dobrze się ze sobą znają. Ja także, jako córka taty, jestem rozpoznawana przez innych kierowców, więc czasami z grzeczności, gdy jadę MPK, zamienię z nimi parę słów, ukłonię się.

Jest też tutaj pewien starszy pan. Ma na imię Kazimierz (imię zmienione). Może nie jest jakiś mocno stary, ale wyróżnia się od innych tym, że... nie ma nosa.
To nie jest śmieszne, bo urodził się zdrowy. Pewnego dnia na jego nosie wyskoczył zwykły pryszcz, którego wycisnął i tam wdał się rak. Musieli mu go potem wyciąć.

Pan Kazimierz to bardzo pogodny chłop, koleguje się z moim tatą, dlatego też bardzo dobrze go znam. Przełamał się i wyszedł znowu do ludzi, mimo że nie obywa się bez bardzo nieprzyjemnych sytuacji pod jego adresem. A teraz opowiem o jednej z nich.

Tak się zdarzyło,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Nie ma to jak siedzieć spokojnie na własnym podwórku i z nudów udawać pohukiwanie sowy, gdy pod domem zatrzymuje się dziecko i krzyczy "Tato, tato, sowa!".

A ty wiesz, że musisz pohukiwać dalej, by nie zrobić przykrości małemu, bo gdy przestajesz, on zaczyna płakać. Aż w końcu mija bite pół godziny, wracasz do domu i jeszcze przez parę minut słyszysz płacz dziecka i pocieszającego go ojca, że sowa widocznie odleciała albo poszła spać
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
8 dni temu
Moja mama zajawiła się ostatnio na grzebanie w genealogii rodzinnej. Zaczęła szukać przodków, rodów powiązanych z naszą rodziną i tak dalej.

Niepotrzebnie.

Okazało się, że mają z tatą wspólnego prapradziadka.
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Miałam w sobotę najlepszą randkę mojego życia.

Ustawiłam się z kolesiem poznanym na Facebooku.

Przyszedł z matką.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
8 dni temu
Całe życie fantazjowałam na temat chwili, w której mężczyzna moich marzeń wypowie przede mną cztery magiczne słowa: "Czy zostaniesz moją żoną?".

Nigdy nie zastanawiałam się jednak, jak cudownie będzie to wyglądało, gdy mój ukochany napisze mi to na plaży i zabierze mnie na wzgórze, z którego widać napis.

Nawet nie wiecie, jaka jestem szczęśliwa!
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Dziś rano, po 10 latach bez wypowiedzenia choćby jednego zdania, moja niesłysząca córeczka spięła całe ciało, przytuliła mnie z całej siły i wydusiła z siebie niewyraźne: "Kocham... cię... mamusiu".

Nigdy tak bardzo nie płakałam. Ze szczęścia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem kobietą, nie pracuję, skończyłam tylko liceum mam 25 lat i moim zdaniem to facet ma dbać i zarabiać na kobietę i jej zachcianki. Ja nie wyobrażam sobie żebym szła do pracy a jeszcze do jakiejś fabryki jestem za delikatna piękne kobiety takie jak ja powinny chodzić po kosmetyczkach, zakupach a ich mężczyzna ma dbać o nie i dawać pieniądze. Kobiety co pracują są brzydkie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte