dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Rozumiem, że współczesny świat jest nieco dziwny, że goni się za standardami, które 100 lat temu były nie do pomyślenia. Rozwój nauki, kultury, internetu - wszystko fajnie i wszystko to rozumiem. Nie mogę jednak się nadziwić, że wszyscy tak bezkrytycznie przyjmują aspekt wolnej seksualności, tego nie zrozumiem. Jak tak można?

Dziewczyny chwalą się na forach, że mają po kilkadziesiąt facetów, niektóre wręcz się szczycą, że spotykają się przez Tindera i raz w tygodniu mają nowego kochanka. Przecież to wstrętne, na miejscu faceta brzydziłabym się dotknąć taki przechodzony towar. W mojej ocenie nie ma różnicy, czy facet był jeden, dwóch czy osiemdziesięciu - każdy już ingerował w twoje ciało, oddałaś mu siebie, swój największy sekret, a później chcesz brać ślub z kimś innym?

Już nawet nie chodzi o kwestię wiary, chociaż fakt, że jestem mocno wierząca, ale moje poglądy dotyczą ciała jako takiego, a nie Kościoła i jego zasad. Sam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam problem związany z zatrudnieniem i trwa to od dawien dawna - w końcu powiedziałam DOŚĆ. Skoro państwo jest takie, że nie potrafi zapewnić wykształconym ludziom godnej pracy, to ja w takim państwie nie będę się starać - żyję z zasiłków, zapomóg i różnych dotacji. Sprawa wygląda tak, że skończyłam studia, mam inżyniera z dość chodliwego sektora, a przynajmniej tak mi się wydawało, kiedy je kończyłam. W moim mieście, całkiem dużym, nie ma jednak pracy dla osoby z takim wykształceniem, bo wszystkie stanowiska są poobsadzane. Pierwszy z brzegu przykład - ogromny zakład produkcyjny, potrzeba ludzi z moimi kompetencjami, a pracownicy zajmujący stanowiska to kolejno siostrzenica, synowa i koleżanka synowej kierowniczki firmy. Oczywiście praca po znajomości, żadna z nich nie ma wykształcenia kierunkowego - w przeciwieństwie do mnie.

Jestem sfrustrowana, pracowałam w różnych zawodach, aby tylko mieć pieniądze na życie. Sprzątałam za... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam pewien problem, nie mam się komu wygadać. Jestem ze swoim mężem już 4 lata, w tym 3 po ślubie, układa nam sie dobrze, mamy 2 dzieci, wszystko pięknie ładnie.

Będąc jeszcze parę miesięcy temu w ciąży, weszłam na jego Facebooka i zobaczyłam, że szukał jakiejś dziewczyny - zapytałam go wprost, kto to jest, odpowiedział, że nie zna jej, że kiedyś go podglądała na Facebooku i chciał zobaczyć, kto to jest...
2 miesiące później z powrotem zapytałam, kto to jest, odpowiedział, że to jego była - zapytałam, czemu jej szukał, odpowiedział, że jej kiedyś pomógł, zdenerwowałam się strasznie, dostałam bóli, wszystko się skończyło dobrze, ale...

Chciałam napisać do niej, że rozwaliła mi rodzinę itd., bronił jej, że to nie jej wina. Do końca ciąży parę razy się zdarzyło, że ktoś o niej mówił. Nawet moja tesciowa przy mnie powiedziała, że z jego dziewczyn to dla niej właśnie ona była najlepsza... Nie rozmawiałam z nimi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pewnego dnia zaczęłam pisać z pewnym chłopakiem z mojej miejscowości. Po jakimś czasie umówiliśmy się na spotkanie. Zapowiadało się fajnie. Gadaliśmy o wszystkim, śmialiśmy się i okazało się, że mamy wiele wspólnego i dużo nas łączy. Po pewnym czasie, gy siedzieliśmy na ławce, nastała cisza. On objął mnie ramieniem i przytulił. Robiło się chłodno, więc postanowiliśmy powoli wracać i kończyć spotkanie. Gdy wstałam z ławki, on pociągnął mnie za rękę i pocałował. Było cudownie.

Dzień później przyszłam do niego do domu. Obejrzeliśmy film i wygłupialiśmy się. Kiedy leżeliśmy na kanapie powiedział mi, że mnie kocha. Byłam szczęśliwa, powiedziałam mu to samo, po czym go pocałowałam. Zostaliśmy parą. Po paru dniach, jak przyszłam do niego, to zaczął się dziwnie zachowywać. Był bardziej stanowczy i miałam wrażenie, że jest zły. Nic z tych rzeczy. Zaczął mnie namiętnie całować po szyi i schodził coraz niżej.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam, chciałbym podzielić się z wami dosyć ciekawym przeżyciem, od ponad roku jestem uzależniony od narkotyków, wiadomo... Zaczęło się od marihuany. Generalnie przeszedłem przez różne ciągi, nie będę pisał z czym, przechodziłem różne stany umysłowe, a także depresję z którą walczę do dnia dzisiejszego.

Przez ostatnie dwa tygodnie dokonałem pierwszych dni detoksu, możecie się śmiać lub nie, ale było to po prostu trzy dni z rzędu i nadal jest to mój rekord od roku. Nawet nie wiecie, jaki dumny z siebie byłem, ile to dla mnie znaczyło, wspaniałe uczucie, jednak w moim przypadku detoks kończy się serio ostrą depresją, której się niesamowicie boję.

Aktualnie nadal zażywam narkotyki, jednak już nie w ilości hurtowej i ograniczam te ciężkie do maksimum. Jestem niesamowicie wypłukany że wszystkiego, tak samo jak nic mi się nie chce, to trochę złe, jednak ma swoje plusy - na przykład, dziewczyna, do której czułem mocne uczucie... Która... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Kolejna kobieta wystawiła cię do wiatru? Nie przejmuj się. tego kwiatu pół światu. Za każdym razem pociesza mnie przyjaciółka. Tyle że zjechałem właśnie z Warszawy i zgadnijcie co - kolejna laska wystawiła do wiatru. Może nie robiłbym z tego takiej afery gdyby nie fakt, że jestem ze Szczecina, pojechałem tam, żeby SAM iść do kina. Tak, dobrze czytacie, przejechałem pół Polski na randkę, żeby na miejscu nie zastać nikogo. Dojechałem na miejsce o czasie i czekałem w umówionym miejscu godzinę. Potem zadzwonił telefon od tej panny. Powiedziała, że jest z koleżankami na zakupach i nie ma czasu na takiego cepa jak ja. Normalnie mnie zamurowało, pisaliśmy ze sobą od 6 miesięcy i chcieliśmy się poznać - no to się umówiliśmy.

Przyjechałem, a tu dupa - poszedłem chociaż do kina, żeby ten wypad nie był taki bezsensowny. Po filmie w drodze powrotnej zaczęła do mnie pisać, że przeprasza, że chce się spotkać i porozmawiać ze mną. Jedyne, co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wychowałam sobie prawdziwego pantofla o którym zawsze marzyłam. Nie ma już własnego zdania, a jedyne co posiada w tym związku to obowiązki, tj. prace domowe, przynoszenie pieniędzy i sprawianie, żebym była szczęśliwa. Zawsze pragnęłam mieć takiego faceta i proszę - oto mam. Posunęłam się o krok dalej, zdradziłam go z innym (nie planowałam tego, po prostu samo wyszło) i mu o tym powiedziałam. Wiecie, co on zrobił? Kupił mi ogromny bukiet róż i zorganizował miły wieczór.

Mówił, jak bardzo mnie kocha, nie chce, abym odeszła do innego, prosił, żebym powiedziała, gdzie popełnił błąd bo wie, że to jego wina i chce wszystko naprawić. Faceta trzeba umieć sobie wychować.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Zrobiłam pierniki na święta.

Mam trójkę dzieci i męża. Ale pierników już nie mam.... czytaj dalej
dziś
Mam zarost, którego powinni mi wszyscy zazdrościć. Broda czarna, mocna, wąs bujny, rośnie naprawdę ekspresowo, w... czytaj dalej
dziś
Kazałam dzieciom napisać listy do Mikołaja, bo wiadomo, idą święta, a jak nawymyślają dziwactw, które będę... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem prawdziwą iluzjonistką. Moją popisową sztuczką jest rozmnażanie materii.

Dzieje się to tak, że zjadam... czytaj dalej
0 dni temu
Wyznałem dzisiaj miłość dziewczynie, w której podkochuję się od początku liceum. Powiedziała mi, żebym... czytaj dalej

reklamy ukryte