dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Negatywnych emocji nie powinno się kumulować, więc skorzystam z internetowej "anonimowości". Jestem osobą o nieco staromodnym wychowaniu i uważam, że nie powinno się uprawiać seksu przed ślubem (albo chociaż zaręczynami). Nie jest to podyktowane wiarą, bo jestem osobą niewierzącą. Po prostu uważam to za szacunek do samej siebie i wychowania rodziców, którzy chcieli wychować porządną dziewczynę.

Z chłopakiem byłam 3 lata i zerwałam z innego powodu niż opisany poniżej. Chłopakowi zależało przede wszystkim na zaliczeniu, dlatego stopniowo mnie oswajał z seksualnością i naciskał do pokonywania dalszych barier. Po 2 latach udało mu się stworzyć nastrój, że dałam się ponieść emocjom i rozdziewiczyć. Co prawda jego szczęście nie trwało długo, bo po minucie zdałam sobie sprawę z tego, co zrobiłam i zrzuciłam go z siebie popadając w histerię. Mój dzielny chłopak ocenił, że skoro tak reaguję to ... należy mnie bardziej ośmielić.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja starsza siostra była ze swoim chłopakiem jakieś 3 lata. Zerwali, ale moje stosunki z nim były i są w dobrym kontakcie, bo nic mi nie zrobił, ostatnio umówił się ze mną.

Było fajnie, poszliśmy na pizzę, napiliśmy się, pogadaliśmy. Potem, no cóż, wyszło tak, że zaczęliśmy się całować, aż w końcu seks w aucie. Nie wiem, dlaczego to zrobiłam. Może miałam ochotę, albo na złość siostrze, bo jestem z nią pokłócona?

Myślę, że to nic złego, prawda? Mam kontynuować z nim znajomość i coś więcej, mimo że moja rodzina jest przeciwna?
Ehhh, nie wiem co robić...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznę od tego, że nie jestem jedną z tych osób, które wymagają od partnera drogich prezentów. Co nie oznacza, że nie wręczamy sobie regularnie takich upominków. Jestem z moim chłopakiem od 10 lat. Mieszkamy razem i mamy 4-letnią córeczkę. Od dawna czekałam na jego oświadczyny. Byłam naprawdę podekscytowana, kiedy siostra zdradziła mi, że mój chłopak wypytywał ją o idealny pierścionek dla mnie.

Podesłała mu kilka zdjęć z katalogu mojego ulubionego jubilera. Strasznie się cieszyłam. Zbliżała się nasza rocznica, więc musiało chodzić o tę datę. Tego dnia cieszyłam się jak dziecko. Zabrał mnie na romantyczną kolację, wróciliśmy do domu obejrzeć film i wtedy padł na kolana, pytając czy zostanę jego żoną. Oczywiście powiedziałam „tak” i wtedy on pokazał mi pierścionek. Nie był nawet nowy. Wyglądał na starocia, a kamień uznałabym za średniej wielkości. Zapytałam, o co chodzi i wtedy poznałam historię tej błyskotki. Dostał ją... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja dziewczyna w ramach żartu powiedziała wszystkim swoim przyjaciółkom, że jestem ekspertem od podkładków, bronzerów i rozświetlaczy. Nie wiem, czemu to powiedziała, ale od miesiąca mam pełno wiadomości na fejsie i pytań, czym jej koleżanki mają się usmarować, żeby ładnie wyglądały, a ja się nie znam na tych mazidłach, więc wysyłam losowe z internetu.

Okazuje się, że trafiam w 100% i każda z nich jest zadowolona. Jedna z nich pracuje w firmie kosmetycznej i zaproponowała mi bycie ambasadorem marki. Mam jeździć po eventach i dawać wykłady na tematy, na których w ogóle się nie znam.

Przyjąłem. Będę dzięki mojej dziewczynie zarabiał majątek.

PS. Dalej nie wiem, czym się różni bronzer od rozświetlacza.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
326 dni temu
Moja dziewczyna poprosiła, żebym sprawdził ile kosztują wycieczki do Czechosłowacji, bo coś słyszała o takim kraju i może pojechalibyśmy tam na wakacje.

Miałem się oświadczać, teraz w sumie nie wiem.
pozostało 1000 znaków
326 dni temu
Dzisiaj okazało się, że moja córeczka jednak będzie żyła. Znalazł się filantrop, który anonimowo wpłacił 100 tysięcy na leczenie mojej Zosi i dzięki temu będziemy mogli zrobić jej operację, na którą w życiu nie byłoby nas stać - a zegar tyka.

Nie wiemy, jak tej osobie podziękować, bo nie podała żadnych danych. Jesteśmy jej jednak dozgonnie wdzięczni. Karma do Ciebie wróci, wspaniały człowieku, wierzymy w to.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem beznadziejna do cna i to, co zaraz opowiem, może być wystarczającym dowodem, że nie przesadzam. Jestem w związku z facetem, którego ani trochę nie kocham, to tylko związek z rozsądku i jestem z nim tylko z tego powodu, żeby nie być sama. Oszukuję go na co dzień, kiedy odpowiadam mu "ja ciebie też", gdy powie, że mnie kocha.

Mam 23 lata, żadnego sensownego wykształcenia, nie umiem nic zrobić, mam beznadziejną pracę na pół etatu i kompletny kryzys życiowy. Nie chce mi się rozwijać, poza tym jestem głupia i nauka mi nie idzie, naprawdę nic nie potrafię. Nie jestem też najpiękniejsza, powiedziałabym, że wręcz jestem brzydka. On mi się trafił jak ślepej kurze ziarno, bogaty, wykształcony, no ale go nie kocham. Związałam się z rozsądku, żeby nie być sama i żeby koleżanki mi go zazdrościły. Zawsze byłam niedowartościowana, a teraz mam okazję podnieść sobie ego, prowadzam go po znajomych i rodzinie i opowiadam, jakiego mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte