dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Od wielu tysięcy lat układ między kobietą a mężczyzną był jasny - kobieta nie robi ciężkich prac, nie poluje na zwierzynę, nie naraża życia, tylko siedzi w domu i pilnuje "domowego ogniska", rodzi dzieci, gotuje, sprząta. Tak było od zawsze, to jest natura - i powiedzcie, dlaczego w XXI wieku ludzie mieliby się temu TOTALNIE sprzeciwiać?! Po co?!

Tak, wiem, nie żyjemy już w średniowieczu, ale po co starać się na siłę odwracać naturalny porządek? A potem te pokolenia dzieci, które wychowują się same, bez matek, bo matki zajęte robieniem kariery... Kariery wam się zachciało? A kto ugotuje, posprząta? Ktoś to musi robić, a wasi mężowie co, nie pracują?

Ja jestem kurą domową i mi z tym dobrze. Skończyłam szkołę, mam zawód, gastronomia - po to, żeby lepiej się sprawdzać w domu. Mojemu mężowi smakuje, dziecku też, do tego jestem stworzona, a nie jakieś kariery i korporacje, a w domu syf i dziecko płacze...

Doprawdy nie rozumiem,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
246 dni temu
Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział, że będę kiedyś szczęśliwa, to zbyłabym go gorzkim uśmiechem, który wcale nie byłby wesoły.

Teraz, gdy patrzę na to, jak moja maleńka córcia przeciąga rączkami po moich bliznach na nadgarstkach, myślę sobie tylko o tym, jaka byłabym głupia i ile bym straciła, gdyby wtedy mi się udało.

Coś nade mną czuwało. Więcej nie popełnię takiego błędu. Warto żyć.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chciałam napisać to anonimowo, aby się wygadać i może dostać jakieś rady, ponieważ jest to problem, o którym nie porozmawiam z rodziną ani z przyjaciółmi. Zwyczajnie się wstydzę i boję ich reakcji.

Od początku. Od ponad dwóch lat spotykam się z M. Po roku znajomości zamieszkaliśmy razem i mieszkamy razem do dzisiaj, trzy miesiące temu mi się oświadczył. Oboje mamy trochę ponad dwadzieścia lat, pracujemy i studiujemy zaocznie. Kiedy go poznawałam, wiedziałam, że pali dużo marihuany, ale nie przeszkadzało mi to. Sama się w to nie bawiłam, po prostu nie lubiłam.

Dopiero kiedy zostaliśmy parą wyszło na jaw, że wcześniej trochę ćpał, a po prostu w okresie, kiedy mnie poznał rzucił to, jednak głównie z powodu braku kasy. Trochę się podenerwowałam, ale w sumie to nie dziwię mu się. Kto na randkach mówi: "Kiedyś brałem narkotyki, ale teraz nie mam kasy i w sumie to już nie chcę ćpać"? Od kiedy się ze mną spotykał nie brał i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Nie wiem od czego nawet zacząć wyznanie, ale piszę je, ponieważ dopiero teraz jestem w stanie o tym opowiadać. Mam po prostu potrzebę wygadania się komuś, anonimowo.
Dwa tygodnie temu, mając 24 lata, pochowałam swojego męża. Dokładnie 6 dni przed naszą pierwszą rocznicą ślubu. Chciałabym jednak opowiedzieć naszą wspólną historię od początku do samego końca.
Cztery lata temu, gdy miałam 20 lat, wybrałam się na urodziny znajomego. To były czasy, kiedy naprawdę życie mi się nie układało i wtedy poznałam właśnie jego. Całą imprezę ze sobą przegadaliśmy, odprowadził mnie potem do domu - już wtedy ciężko było nam się ze sobą pożegnać. Bardzo się do siebie zbliżyliśmy, widywaliśmy się prawie codziennie i ciągle pisaliśmy ze sobą na facebooku. Po dwóch tygodniach znajomości, ów chłopak poprosił mnie, żebym została jego dziewczyną. Zgodziłam się. Bardzo wiele nas łączyło, pomimo tak krótkiej znajomości dogadywaliśmy się,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zaczęło się to prawie cztery lata temu. Cholerne spotkanie z nałogiem, a dokładnie hazardem. Początkowo nic nie zwiastowało, że taka przygoda będzie miała poważne konsekwencje, a przynajmniej tak mi się wydawało.

Początkowo zaczęło się bardzo niewinnie, tworzenie zakładów z możliwością wygranych jak najmniejszym kosztem, stawka minimalna 2 zł, niby niedużo na pierwszy rzut oka, natomiast taka stawka kręciła zabawę. Szanse na wygraną były minimalne, aż w pewnym momencie wygrana była na koncie. To rozpędziło machinę chęci coraz to większych wygranych - a więc i stawianiu większych stawek.

Problem tak naprawdę pojawił się od roku, w pracy zacząłem więcej zarabiać, co za tym idzie - miałem większą pulę pieniędzy, którą przeznaczałem na zakłady. Czasami były dni, gdzie potrafiłem wygrać jakąś większą kwotę, natomiast chciwość i uzależnienie od wygranych było większe, więc wygraną przeznaczałem na kolejne zakłady... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja córka oznajmiła mi, że nie mogę dłużej traktować jej jak dziecko, że ona ma już swoje lata, jest odpowiedzialna, nigdy nie zawiodła mojego zaufania i że chce się wyprowadzić. Jej facet jest od niej co prawda starszy, ale w XXI wieku nie powinno to robić na nikim wrażenia. Dała mi "tydzień do namysłu", bo jak nie, to się wyniesie bez mojej zgody.

Ona ma 13 lat. Gdzie popełniłam błąd?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Syn mojej sąsiadki specjalnie połamał sobie obie ręce, żeby dostać pieniądze z odszkodowania i móc sobie kupić konsolę. Wsadził ręce w zgniatarkę, którą sąsiedzi mają w ogrodzie - i udało mu się osiągnąć efekt, gips na kilka miesięcy.

Problem w tym, że jedna ręka jest tak zmiażdżona, że młody już sobie nigdy nie pogra na tej konsoli. Chyba że joystickiem, jedną ręką.

Ot, i wygrał życie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Miałam taką depresję, że nie wychodziłam z domu przez bite 6 miesięcy. Nigdzie, nawet do sklepu, robiłam zakupy... czytaj dalej
0 dni temu
Dostałam od chłopaka pierścionek zaręczynowy po jego byłej, która nie przyjęła oświadczyn po czym się... czytaj dalej
dziś
Przeszedłem operacyjne usuwanie ósemek wrośniętych w zatokę, był to prawdziwy koszmar, schudłem 12 kilogramów i... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moją K już cztery lata, zawsze byłem wspierającym chłopakiem, dlatego chciałbym teraz też jakoś ją... czytaj dalej
dziś
Cześć wszystkim, którzy będą to czytać. Jestem zwykłą dziewczyną z problemami, która chowa się za uśmiechem... czytaj dalej

reklamy ukryte